Marzec A.D. 2018

WPISY: STYCZEŃ LUTY – MARZEC – KWIECIEŃMAJCZERWIECLIPIEC

Modlitewnik św. Józefa

Jak maj – Najświętszej Maryi Panie, a czerwiec – Najświętszemu Sercu Jezusowemu, tak miesiąc marzec poświęcony jest św. Józefowi. Umieszczone w tej książeczce przykłady pochodzące z wiarygodnych źródeł, a szczególnie z miejsc jego cudami słynących, przekonują, jak hojnym patronem jest św. Józef dla tych, którzy się do niego z wiarą i ufnością uciekają.

Ofiarując czytelnikom tę książkę, autor pragnie obudzić w sercach wiernych gorące nabożeństwo do św. Józefa, które przyniesie wiele pociech i pomocy w życiu, opiekę w godzinę śmierci i najpiękniejszy wieniec zasług w niebie.

Za wzór obecnego wydania posłużył egzemplarz z 1906 roku.
Modlitewnik dostępny jest w wydawnictwie Tedeum.pl

373 komentarzy do “Marzec A.D. 2018”

    1. W latach 50-ych ok. tej popołudniowej godziny żal, gorycz i smutek ostastnich tygodni ustępować miały wdzięczności, nadziei i radości z nadchodzącego misterium rezurekcyjnego i redemtoryjnego. Niech zatem po raz kolejny wolno mi będzie podziękować Wielebnemu Hiacintusowi, red. Krzysztofowi i Małgorzacie oraz wszystkim Braciom i Siostrom pisującym i podsłuchiwującym tego Bożego Dzieła, a także upraszać u Zbawiciela i Króla, przy pośrednictwie Niepokalanej i Bolesnej (jutro także lwowska roczn.) błogosławieństwa i wytrwałości w zmaganiach z odwiecznym adwersarzem w tych „czasach pomieszania powszechnego”.
      Christus Regnat!

  1. Kościół Katolicki przez wieki modlił się o nawrócenie żydów. Dzisiaj Watykan przyjął heretycki postulat: nie nawracać żydów, nie głosić im Ewangelii. Katolik nie idzie za herezją! Katolik modli się o nawrócenie i zbawienie dla wszystkich – także dla żydów. Tekst modlitwy wielkopiątkowej:

    Oremus et pro perfidis Judaeis: ut Deus et Dominus noster auferat velamen de cordibus eorum; ut et ipsi agnoscant Jesum Christum Dominum nostrum.

    Omnipotens sempiterne Deus, qui etiam Judaicam perfidiam a tua misericordia non repellis: exaudi preces nostras, quas pro illius populi obcaecatione deferimus; ut agnita veritatis tuae luce, quae Christus est, a suis tenebris eruantur. Per eumdem Dominum.

    https://sacerdoshyacinthus.com/2016/03/03/o-dr-hab-benedykt-jacek-huculak-ofm-watykan-dzisiaj/

  2. Od pierwszej do dziewiętnastej minuty.
    Ten ksiądz jest wielkim dobroczyńcą ludzkości – otwiera oczy nieświadomym, odziera ze złudzeń, mówi jak jest.
    Ten ksiądz jest człowiekiem bardzo niebezpiecznym – postuluje uczenie się i zaakceptowanie niekatolickiej różnorodności, którą w dodatku spokojnie klasyfikuje jako katolicką.
    https://www.youtube.com/watch?v=_zXJgcHyH-E&t=138s&index=6&list=FLf2xDkQFoMQv4rFdlrehlZg

  3. Koronka do Miłosierdzia Bożego.
    Zatwierdzona przez Kościół, z Nowego Brewiarzyka Tercjarskiego:
    Zyczac Panstwu, owocnego przezycia swietych dni Triduum Paschalnego.
    *****
    Ojcze nasz, Zdrowaś Marjo, Chwała Ojcu.

    O Serce Jezusa, nie mieć miłosierdzia nad nędznymi grzesznikami jest to rzecz niemożliwa dla Ciebie. Przeto Cię błagamy, zmiłuj się nad nami, użycz nam łask wszelkich, o które Cię prosimy, przez Niepokalane i bolejące Serce Marji, Matki Twojej, Matki naszej, której nigdy nic odmówić nie możesz.

    10 razy: O mój Jezu miłosierdzia.

    Modlitwa wraz z westchnieniem powtarza się pięć razy, na końcu dodaje się Ojcze nasz i Zdrowaś Marjo.

    Imprimatur: Kraków 28 III 1894, kard. A. Dunajewski, Reimprimatur: Kraków 26 IV 1928, bp Adam Stefan Sapieha

  4. Bez uwzględnienia postulatu dopuszczenia prawdy do głosu – co konkretyzację znajdzie w powrocie do niezmutowanego katolickiego depozytu wiary i do tradycyjnego rytu Mszy Świętej – działania będą jałowe. To już wypadałoby rozumieć i podejmować decyzje i działania konsekwentne. Czas nagli, herezja coraz bardziej nachalna i forsowana bezczelnie. Gdzie jest światłe duchowieństwo katolickie?
    https://sacerdoshyacinthus.com/2018/03/28/na-rozdrozu/

    1. W Wielką Środę po południu chrześcijanie zbierali się w bazylice Matki Bożej, aby Jej opiece polecić przygotowanych do Chrztu katechumenów i uprosić sobie owocne przygotowanie następnych dni. Mszę Świętą przenika myśl o Męce Pańskiej, która przyniosła nam Odkupienie. Myśl tę można by streścić w słowach antyfony na wejście: „Chrystus stał się posłuszny aż do śmierci i dlatego jest Panem ku chwale Boga Ojca”. W lekcjach słyszymy głos Izajasza, który z zadziwiającą dokładnością przepowiedział szczegóły Męki Pańskiej. Spełnienie się proroctwa stwierdza opis św. Łukasza. Czterokrotnie rozbrzmiewają słowa Psalmu 101, który Kościół wkłada w usta cierpiącego Zbawiciela.

      Lekcja
      Iz 63:1-7

      Proroctwo zawarte w lekcji jest dialogiem między zbroczonym krwią wojownikiem a mieszkańcami Syjonu, których ocalił. Chrystus pokonał grzech i szatana, lecz zbroczyła Go własna krew.

      To mówi Pan Bóg: Powiedzcie córce Syjonu: Oto nadchodzi twój Zbawca, oto zapłata Jego z Nim! Któż to, który przychodzi z ziemi edomskiej, w sukni szkarłatnej z miasta Bosry? Co tak wspaniale wygląda w szacie swojej i kroczy pełen potęgi?
      To ja, który głoszę sprawiedliwość i walczę o wybawienie!
      Lecz czemuż czerwone jest odzienie Twoje, a szaty Twoje opryskane jak u tych, którzy w prasie wino tłoczą?
      Sam jeden w prasie wino tłoczyłem, a spośród narodów nikt nie był przy mnie. Tłoczyłem przeto jak grona w zapalczywości swojej narody i rozdeptałem je w swym gniewie, aż krew ich tryskała na szaty moje i zbroczyłem całe odzienie swoje. Bo był to dzień pomsty po myśli mojej, bo rok odkupienia już nadszedł. Spojrzałem wokoło, a nie było nikogo, kto by mi pomagał, szukałem, a nikt mnie nie poparł. Wtedy ramię własne mi zwycięstwo dało, a zapalczywość moja podpierała mnie. I zdeptałem narody w swoim gniewie, skruszyłem ich całkiem w swej złości i na ziemię powaliłem ich potęgę.
      Miłosierdzie Pańskie opiewać będę i chwałę Pańską z wdzięczności za wszystko, co nam uczynił Pan, Bóg nasz.

      Lekcja
      Iz 53:1-12

      Izajasz tak dokładnie przepowiedział szczegóły Męki Pańskiej, że nazwano go «piątym ewangelistą».

      W one dni: Rzekł Izajasz: Panie, któż uwierzył temu, cośmy słyszeli? I komu ramie Pańskie zostało objawione? W wzejdzie w obliczu Jego niby latorośl, i jako korzeń z wyschniętej ziemi: nie ma On piękna ni krasy. I widzieliśmy Go, a nie było w Nim okazałości. I pragnęliśmy Go: wzgardzonego i ostatniego wśród ludzi, męża boleści i znającego niemoc. A twarz Jego jakoby zasłoniona i wzgardzona, tak iż nawet Go nie uznaliśmy. Prawdziwie słabości nasze On sam nosił i cierpienia nasze On sam dźwigał. A myśmy Go uważali jakby za trędowatego i rażonego przez Boga, i poniżonego. On zaś zraniony jest dla nieprawości naszych, starty jest dla naszych zbrodni; na Nim karanie, dające nam pokój, a sinością Jego zostaliśmy uleczeni. Wszyscyśmy jako owce pobłądzili, każdy zboczył na swoją drogę: a Pan położył nań nieprawości nas wszystkich. Ofiarowany został, bo sam chciał, a nie otworzył ust swoich. Jako owcę na rzeź Go powiodą i zamilknie jako baranek przed strzygącymi Go, a ust swych nie otworzy. Z ucisku i z sądu jest wzięty: pochodzenie Jego któż wypowie? Ponieważ odcięty został z ziemi żyjących, dla zbrodni ludu mego zadałem Mu cios. I za pogrzeb dla bezbożnych, a bogatych za śmierć swoją: ponieważ nie uczynił nieprawości ani znaleziony jest podstęp w ustach Jego. A pan chciał Go zetrzeć w niemocy: jeśli położy duszę swoją za grzech, długowieczne ujrzy potomstwo, a wola Pańska Jego ręką będzie kierowana. Przez wiedzę swą sługa mój sprawiedliwy sam usprawiedliwi wielu, a nieprawości ich sam poniesie. Przeto wielu Jemu przydzielę i rozdzielać będzie łupy mocarzy: za to, że na śmierć wydał duszę swą i ze zbrodniarzami jest policzony. On sam nosił grzechy wielu i modlił się za przestępców.

      Ewangelia

      Pasja Pana naszego Jezusa Chrystusa według Łukasza.
      Łk 22:39-71; 23:1-53

      J = słowa Chrystusa;
      C = opowiadanie Ewangelisty;
      S = słowa innych osób.

      Św. Łukasz przekazał nam wzruszające dowody troski cierpiącego Chrystusa o ludzi, którzy Go krzywdzili: łagodne napomnienie Judasza, uzdrowienie Malchusa, miłosierne wejrzenie na Piotra, słowa współczucia dla niewiast jerozolimskich, modlitwę za katów i zapewnienie raju nawróconemu łotrowi. Dokładnie wypełniło się proroctwo Izajasza: «On sam nosił grzechy wielu i modlił się za przestępców».

      Onego czasu: Jezus wyszedłszy podążył według zwyczaju na Górę Oliwną, a za Nim poszli też i uczniowie. A gdy przybył na miejsce, rzekł im: J. Módlcie się, abyście nie weszli w pokuszenie. C. A sam oddalił się od nich jakoby na rzut kamienia i upadłszy na kolana, modlił się mówiąc: J. Ojcze, jeśli chcesz, oddal ode mnie ten kielich, wszakże nie moja, ale Twoja wola niech się stanie. C. I ukazał Mu się Anioł z nieba, umacniając Go. A będąc w ucisku, tym dłużej się modlił. I stał się pot Jego jako krople krwi spływającej na ziemię. A gdy wstał od modlitwy i przyszedł do uczniów swoich, znalazł ich śpiących ze smutku. I rzekł im: J. Czemuż śpicie? Wstańcie, módlcie się, abyście nie weszli w pokuszenie.
      C. A gdy On jeszcze mówił, oto nadszedł tłum ten z dwunastu, którego zwano Judaszem, szedł przed nimi i przystąpił do Jezusa, aby Go pocałować. A Jezus rzekł mu: J. Judaszu, pocałunkiem zdradzasz Syna Człowieczego? C. A ci, którzy przy Nim byli, widząc, co się stać miało, rzekli Mu: S. Panie, czy mamy uderzyć mieczem? C. I jeden z nich uderzył sługę najwyższego kapłana i uciął mu prawe ucho. A odpowiadając Jezus rzekł: S. Zaniechajcie, dosyć. C. A dotknąwszy ucha jego, uzdrowił go. I rzekł Jezus do tych, którzy przyszli do Niego, do przedniejszych kapłanów, przełożonych świątyni i starszych: J. Wyszliście z mieczami i z kijami jak na złoczyńcę. Gdym codziennie przebywał z wami w świątyni, nie podnieśliście na mnie rąk. Ale to wasza godzina i moc ciemności.
      Zaparcie się Piotra
      C. I pojmawszy Go, zaprowadzili do domu najwyższego kapłana, a Piotr szedł za Nim z daleka. A gdy rozniecili ognisko w pośrodku dziedzińca i zasiedli wokoło, był między nimi i Piotr. A służebna pewna, ujrzawszy go siedzącego przy świetle i przypatrzywszy mu się bacznie, rzekła: S. I ten z Nim był. C. A on zaparł się Go mówiąc: S. Niewiasto, nie znam Go. C. A po niejakim czasie ujrzawszy go inny, rzekł: S. I ty jesteś z ich liczby. C. A Piotr rzekł: S. Człowiecze, nie jestem. C. A po upływie prawie jednej godziny ktoś inny twierdził, mówiąc: S. Zaiste i ten z Nim był, bo i Galilejczykiem jest. C. I rzekł Piotr: S. Człowiecze, nie wiem, co mówisz. C. A wnet, gdy on jeszcze mówił, zapiał kur. A Pan obróciwszy się spojrzał na Piotra. I wspomniał Piotr na słowo Jezusowe, jako mu był powiedział: Pierwej nim kur zapieje, trzykroć się mnie zaprzesz. I wyszedłszy na zewnątrz, Piotr gorzko zapłakał.
      A żołnierze pilnujący Go, bijąc naigrawali się z Niego. I zasłoniwszy Go policzkowali i pytali się Go, mówiąc: S. Prorokuj, kto cię uderzył? C. I wiele innych bluźnierstw mówili przeciw Niemu.
      A gdy nastał dzień, zebrali się starsi ludu i przedniejsi kapłani, i uczeni i przywiedli Go przed radę swoją, mówiąc: S. Jeśli Ty jesteś Chrystusem, powiedz nam. C. I rzekł im: J. Jeśli wam powiem, nie uwierzycie mi, a jeśli zapytam, nie odpowiecie mi ani te nie wypuścicie. Lecz odtąd będzie Syn Człowieczy zasiadał na prawicy mocy Bożej. C. I powiedzieli do Niego wszyscy: S. Tyś więc jest Syn Boży? C. On zaś odparł: J. Sami mówicie, żem ja jest. C. A oni rzekli: S. Na cóż jeszcze potrzeba nam świadectwa? Wszak słyszeliśmy sami z Jego ust.
      C. I wszystko ich mnóstwo powstało, i zawiedli Go do Piłata. I poczęli Go oskarżać mówiąc: S. Tegośmy znaleźli podburzającego nasz naród i zakazującego płacić daniny cesarzowi, i mówiącego, że jest Chrystusem – królem C. I zapytał Go Piłat mówiąc: S. Tyś jest król żydowski? C. A On odpowiadając rzekł: J. Sam mówisz. C. A Piłat rzekł do przedniejszych kapłanów i do rzeszy: S. Nie znajduję żadnej winy w tym człowieku. C. Lecz oni nalegali mówiąc: S. Podburza lud, ucząc po całej Judei, począwszy od Galilei aż dotąd.
      C. A Piłat, posłyszawszy o Galilei, zapytał, czy człowiek ten jest Galilejczykiem? A gdy się dowiedział, że był spod władzy Herodowej, odesłał Go do Heroda, który sam w owym czasie przebywał w Jerozolimie. Herod zaś ujrzawszy Jezusa uradował się bardzo; pragnął bowiem od dawna ujrzeć Go, jako że wiele o Nim słyszał i spodziewał się, że ujrzy cud jaki przez Niego uczyniony. I zadawał Mu wiele pytań. Ale On mu nic nie odpowiadał. A przedniejsi kapłani i uczeni stali, usilnie Go oskarżając. I wzgardził Nim Herod ze swym wojskiem, i naigrawał się z Niego, a przyodziawszy Go w szatę białą, odesłał do Piłata. I stale się dnia onego, Herod i Piłat, przyjaciółmi, albowiem przedtem byli sobie wrogami.
      Piłat tedy, wezwawszy przedniejszych kapłanów, przełożonych i lud, rzekł do nich: S. Wydaliście mi tego człowieka jakoby uwodzącego lud, a oto ja, badając G0 w waszej obecności, nie znalazłem w człowieku tym żadnej winy z tego, o co Go oskarżacie. Ani też Herod, bom was odesłał do niego – oto nie dowiedziono Mu nic godnego śmierci. A przeto, ukarawszy Go, wypuszczę.
      C. A powinien był na święto ułaskawić im jednego. Cała zatem rzesza zawołała społem, mówiąc: S.Strać Go, a wypuść nam Barabasza. C. Ten zaś osadzony był w więzieniu za rozruch wzniecony w mieście i za zabójstwo.
      I przemówił do nich Piłat powtórnie, chcąc Jezusa uwolnić Ale oni wołali, mówiąc: S. Ukrzyżuj, ukrzyżuj Go. C. A on po raz trzeci rzekł do nich: S. Cóż więc uczynił On złego? Nie znalazłem w nim nic godnego śmierci, ukarzę Go więc i wypuszczę. C. Ale oni nalegali donośnie, żądając, aby został ukrzyżowany. I potęgowały się ich wołania. Piłat tedy postanowił spełnić ich żądanie. Ułaskawił im więc tego, który za zabójstwo i rokosz trzymany był w więzieniu, czego się domagali, a Jezusa wydał ich woli.
      A gdy Go prowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona Cyrenejczyka, idącego ze wsi, i włożyli nań krzyż, aby niósł za Jezusem. I szła za Nim wielka rzesza ludu i niewiast, które płakały i narzekały. A obróciwszy się Jezus rzekł do nich: J.Córki Jerozolimskie, nie płaczcie nade mną, ale same nad sobą płaczcie i nad synami waszymi. Bo oto nadchodzą dni, kiedy mówić będą: Błogosławione niepłodne i łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły. Wtedy zaczną mówić do gór: Padnijcie na nas; i do pagórków: Przykryjcie nas. Albowiem jeśli to się dzieje z drzewem zielonym, cóż się z uschłym stanie?
      C. Prowadzono też z Nim i innych dwóch łotrów, aby zostali straceni. A gdy przybyli na miejsce, które się zowie Kalwaria, tam ukrzyżowali Jego i łotrów, jednego po prawej, a drugiego po lewej stronie. Jezus zaś mówił: J. Ojcze, odpuść im, bo nie wiedza, co czynią. C. A dzieląc się szatami Jego, rzucili losy. A lud stał przypatrując się. Wraz z nim naśmiewali się z Niego i przełożeni, mówiąc: S. Innych ocalił, niechże ocali i siebie, jeśli jest Chrystusem, Wybrańcem Bożym. C. Także i żołnierze naigrawali się z Niego, przystępując i ocet Mu podając ze słowami: S. Jeśliś Ty jest królem żydowskim, wybawże samego siebie.
      C. Był też nad Nim i napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: Ten jest król żydowski. A jeden z powieszonych łotrów bluźnił Mu, mówiąc: S. Jeśliś Ty jest Chrystus, wybawże samego siebie i nas. C. A odpowiadając drugi zgromił go, mówiąc: S. Ani ty się Boga nie boisz, choć tę samą ponosisz karę. My co prawda sprawiedliwie, słuszną bowiem zapłatę za uczynki odbieramy, Ten wszakże nic złego nie uczynił. C. I mówił do Jezusa: S. Panie, wspomnij na
      mnie, gdy przybędziesz do Królestwa Twego. C. I rzekł mu Jezus: J. Zaprawdę powiadam tobie, dziś ze mną będziesz w raju.
      C. A była prawie godzina szósta i ciemności zaległy całą ziemię aż do godziny dziewiątej. I zaćmiło się słońce, a zasłona świątyni rozdarła się w pośrodku. A Jezus, wołając głosem wielkim, rzekł: J. Ojcze, w ręce Twoje oddaję ducha mego. C. A to rzekłszy, skonał. Wszyscy klękają i modlą się w milczeniu
      Setnik zaś, widząc, co się stało, wielbił Boga mówiąc: S. Człowiek ten zaiste był sprawiedliwy.
      C. I cała rzesza tych, którzy się zeszli na to widowisko, widząc, co się działo, powracała bijąc się w piersi. Tymczasem wszyscy znajomi Jego stali z daleka, przypatrując się wraz z niewiastami, które przyszły były za Nim z Galilei.
      A oto z Arymatei, miasta judzkiego, mąż imieniem Józef, który był senatorem, mąż dobry i sprawiedliwy, niegodzący się na ich wyrok i czyny, a oczekujący Królestwa Bożego. Ten Przyszedł do Piłata i prosił o ciało Jezusowe I zdjąwszy, owinął prześcieradłem i złożył je w wykutym grobowcu, w którym nikt jeszcze nie był położony.

    1. Wielki Wtorek

      Dom, który przebudowano na kościół Św. Pryski, gościł Apostołów Piotra i Pawła, a prawdopodobnie także św. Marka, ucznia św. Piotra. W tym też domu św. Marek miał słyszeć z ust św. Piotra historię męki Zbawiciela, którą zapisał w swojej Ewangelii.
      Msza Święta rozpoczyna się antyfoną wyjętą z Listu św. Pawła. Apostoł uczy, że w Krzyżu Chrystusa jest źródło życia i zmartwychwstania. Jako lekcję czytamy proroctwo o spisku na życie Chrystusa i Jego dobrowolnym poddaniu się męce. Męka Pańska wg św. Marka opowiada, jak się to proroctwo spełniło. Graduał oraz antyfony na ofiarowanie i na komunię wyrażają uczucia cierpiącego Zbawiciela.

      Lekcja
      Jer 11:18-20

      W one dni: Rzekł Jeremiasz: Panie, ukazałeś mi, a poznałem: wtedy objaśniłeś mi ich zamiary. A ja jako baranek łagodny, którego niosą na ofiarę. I nie poznałem, że co do mnie powzięli zamiary mówiąc: Wrzućmy drewno do chleba jego i zgładźmy go z ziemi żyjących, a imię jego niech już nie będzie wspomniane. Ty zaś, Panie Zastępów, który sądzisz sprawiedliwie i badasz sumienia i serca – niech ujrzę pomstę Twoją nad nimi: Tobie bowiem wyjawiłem sprawę moją, Panie, Boże mój.

      Ewangelia

      Pasja Pana naszego Jezusa Chrystusa według Marka.
      Mk 14:32-72; 15, 1-46

      J = słowa Chrystusa;
      C = opowiadanie Ewangelisty;
      S = słowa innych osób.

      Onego czasu: Jezus i uczniowie Jego poszli do posiadłości, którą zowią Getsemani. I rzekł do uczniów swoich: J. Zostańcie tu, aż się pomodlę. C.I wziął ze sobą Piotra i Jakuba, i Jana, i począł się lękać i cierpieć nad miarę. I rzekł im: J. Smutna jest dusza moja aż do śmierci, zostańcie tu i czuwajcie. C. A odszedłszy nieco, padł na ziemię i modlił się, aby, jeżeli to być może, ominęła Go ta godzina. I mówił: J. Abba, Ojcze! Wszystko dla Ciebie możliwe, oddal ode mnie ten kielich, wszakże nie to, co ja chcę, ale co Ty. C. I przyszedł, i zastał ich śpiących. I rzekł do Piotra: J. Szymonie, śpisz? Nie mogłeś czuwać jednej godziny? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie popadli w pokuszenie: duch wprawdzie jest ochoczy, ale ciało omdlałe. C.I odszedłszy, znowu modlił się, te same słowa mówiąc. A wróciwszy zastał ich znowu śpiących (albowiem oczy ich były senne) i nie wiedzieli, co Mu powiedzieć. I przyszedł po raz trzech i rzekł im: J. Śpijcie już i odpoczywajcie. Dosyć, nadeszła godzina! Oto Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników. Wstańcie, pójdźmy; oto blisko jest ten, który mnie wyda.
      C. A gdy On jeszcze mówił, nadszedł Judasz Iszkariota, jeden z dwunastu, a z nim wielki tłum z mieczami i z kijami, od przedniejszych kapłanów i uczonych w Piśmie, i starszych. Zdrajca zaś Jego dał im znak, mówiąc: S. Którego pocałuję, ten jest, chwytajcie Go, a prowadźcie ostrożnie. C. A gdy się zbliżył, zaraz przystąpił do Niego i rzecze: S.Bądź pozdrowiony, Mistrzu! C. I pocałował Go. A oni targnęli się nań rękoma i pojmali Go. A jeden z tych, którzy byli z Jezusem, dobywszy miecza uderzył sługę najwyższego kapłana i uciął mu ucho. A Jezus odpowiadając rzekł im: J. Wyszliście z mieczami i kijami jak na złoczyńcę, aby mię pojmać. Codziennie wśród was przebywałem nauczając w świątyni, a nie pojmaliście mię. Ale – niech się spełnią Pisma. C. Wtedy uczniowie Jego, opuściwszy Go, wszyscy pouciekali. A młodzieniec pewien szedł za Nim, odziany tylko w prześcieradło. I pojmali go. Lecz on, porzuciwszy prześcieradło, nagi uciekł od nich.
      I przywiedli Jezusa do najwyższego kapłana, i zebrali się wszyscy kapłani i uczeni w Piśmie, i starsi. Piotr zaś szedł za Nim z daleka, aż do wnętrza na dziedziniec najwyższego kapłana i usiadł ze sługami, grzejąc się przy ogniu. A przedniejsi kapłani i cała rada szukali świadectwa przeciwko Jezusowi, aby Go na śmierć skazać, a nie znajdowali. Wielu bowiem świadczyło fałszywie przeciw Niemu, i świadectwa ich nie były zgodne. A niektórzy, powstawszy, fałszywie świadczyli przeciwko Niemu, mówiąc: S. Myśmy słyszeli, jak On powiadał: Ja zburzę tę świątynię, wzniesioną rękami, a po trzech dniach zbuduję inną, która nie rękami wzniesiona będzie. C. I nie było zgodne ich świadectwo. A najwyższy kapłan, stanąwszy pośrodku, zapytał Jezusa mówiąc: S. Nic nie odpowiadasz na to, co oni zarzucają? C. On zaś milczał i nic nie odpowiedział. Zapytał Go najwyższy kapłan ponownie i rzekł Mu: S. Czyś Ty jest Chrystus, Syn Boga błogosławionego? C. Jezus tedy rzekł doń: J. Jam jest, a ujrzycie Syna Człowieczego siedzącego na prawicy mocy Bożej i przychodzącego w obłokach niebieskich. C. A najwyższy kapłan, rozdzierając szaty swoje, rzekł: S. Na cóż nam więcej potrzeba świadków? Słyszeliście bluźnierstwo. Cóż tedy sądzicie? C. A oni wszyscy wydali wyrok skazujący: że winien jest śmierci. I niektórzy poczęli plwać nań i zakrywać oblicze Jego, i bić Go pięściami, mówiąc Mu: S.Prorokuj! C. A słudzy policzkowali Go.
      A gdy Piotr był na dziedzińcu, na dole, przyszła jedna z niewiast służebnych najwyższego kapłana i ujrzawszy Piotra grzejącego się, spojrzała nań mówiąc: S. I tyś był z Jezusem Nazareńskim. C.Lecz on zaparł się i rzekł: S. Ani nie wiem, ani nie rozumiem, co mówisz. C. I wyszedł na zewnątrz do przedsionka, a kur zapiał. A znowu ujrzawszy go służebna poczęła mówić do stojących wokoło: S.Ten jest z ich liczby. C. A on powtórnie się zaparł. I niebawem, po małej chwili ci, co tam stali, mówili Piotrowi: S. Prawdziwie należysz do nich, bo jesteś Galilejczykiem. C. On zaś począł się zaklinać i przysięgać: Nie znam człowieka tego, o którym mówicie. A wnet kur zapiał powtórnie. I wspomniał Piotr na słowa, które mu był powiedział Jezus: Pierwej nim kur dwakroć zapieje, trzykroć się mnie zaprzesz. I począł płakać.
      I zaraz z rana najwyżsi kapłani po naradzie wraz ze starszymi, uczonymi w Piśmie i całym trybunałem, związawszy Jezusa, powiedli i wydali Piłatowi. I zapytał Go Piłat S. Czyś ty jest król żydowski? C. A on odpowiadając rzekł mu: J. Sam mówisz. C. I oskarżali Go przedniejsi kapłani o wiele rzeczy. Piłat więc ponownie zapytał Go mówiąc: S. Nic nie odpowiadasz? Patrz, o jak wiele rzeczy cie obwiniają. C. A Jezus nic nad to nie odpowiedział, tak że się Piłat dziwił.
      A na święto zwykł był wypuszczać im jednego więźnia, któregokolwiek zażądali. A był jeden zwany Barabaszem, uwięziony z buntownikami za popełnienie w rozruchu zabójstwa. I gdy przystąpił tłum, zaczął się domagać tego, co im czynił zawsze. Piłat tedy odpowiedział im i rzekł: S. Chcecie, wypuszczę wam króla żydowskiego? C. Wiedział bowiem, że Go byli wydali najwyżsi kapłani z zawiści. Ale przedniejsi kapłani podburzali tłum, aby im raczej wypuścił Barabasza. Piłat więc odpowiadając ponownie, rzekł im: S. Cóż chcecie zatem, abym uczynił z królem żydowskim? C. A oni znowu zawołali: S. Ukrzyżuj Go! C. A Piłat rzekł do nich: S. Cóż więc złego uczynił? C. Lecz oni tym więcej krzyczeli: S. Ukrzyżuj Go! C. Piłat zatem, chcąc zadośćuczynić ludowi, wypuścił im Barabasza, a ubiczowanego Jezusa wydał, aby był ukrzyżowany.
      A żołnierze wprowadzili Go do przedsionka pretorium zwołali całą kohortę. I przyodziali Go w purpurę, a uplótłszy koronę z ciernia, włożyli nań. I poczęli pozdrawiać Go: S. Witaj, królu żydowski! C. A bili Go po głowie trzciną plwali nań, i klękając oddawali Mu pokłon. A gdy mieli dość naigrawań, zdjęli z Niego purpurę i przyoblekli Go w Jego własne szaty, i wyprowadzili, aby Go ukrzyżować
      I przymusili przechodzącego mimo, niejakiego Szymona Cyrenejczyka, idącego z pola, ojca Aleksandra i Rufa, aby niósł krzyż Jego. I przywiedli Go na miejsce Golgota, co się wykłada: miejsce Trupiej Głowy. I dali Mu do picia wino zmieszane z mirrą, ale nie przyjął. A ukrzyżowawszy Go rozdzielili szaty Jego, rzucając o nie losy, co kto miał wziąć. A była godzina trzecia, gdy Go ukrzyżowali. Był też tytuł winy Jego napisany: Król Żydowski. Ukrzyżowali też z Nim dwóch łotrów, jednego po prawicy, a drugiego po lewicy. I wypełniło się Pismo, które mówi: I do złoczyńców zaliczony był.
      A przechodzący mimo bluźnili Mu, potrząsając głowami swymi i mówiąc: S. Hej, Ty, co burzysz świątynię Bożą i odbudowujesz ją w ciągu trzech dni, ratuj siebie samego zstępując z krzyża. C.Także i przedniejsi kapłani z uczonymi w Piśmie szydzili mówiąc jeden do drugiego: S. Innych ocalił, a sam siebie ocalić nie może, Chrystus, król izraelski, niechże teraz zstąpi z krzyża, abyśmy ujrzeli i uwierzyli. C. Także i ci, co z Nim ukrzyżowani byli, lżyli Go.
      A gdy nadeszła godzina szósta, całą ziemię zaległy ciemności aż do godziny dziewiątej. I o godzinie dziewiątej zawołał Jezus głosem wielkim, mówiąc: J. Eloi, Eloi, lamma sabakhtani? C. Co się wykłada: J. Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił? C. A niektórzy ze stojących tam, słysząc to mówili: S.Oto Eliasza wzywa. C. A jeden przybiegłszy i napełniwszy gąbkę octem, włożył ją na trzcinę i dał Mu pić, mówiąc: S. Poczekajcie, zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, aby go zdjąć. C. Jezus zaś, zawoławszy głosem wielkim, oddał ducha. Wszyscy klękają i modlą się w milczeniu
      I rozdarła się na dwoje zasłona świątyni, od góry aż do dołu. A setnik, który stał naprzeciw, widząc, że Ten wołając skonał, rzekł: S. Prawdziwie, człowiek ten był Synem Bożym. C. A były tam i niewiasty przypatrujące się z daleka, między którymi była Maria Magdalena i Maria, matka Jakuba Mniejszego i Józefa, i Salome. Gdy był Galilei, szły za Nim i posługiwały Jemu. I wiele innych, które razem z Nim przyszły do Jerozolimy.
      A gdy nadszedł wieczór (albowiem był to dzień Przygotowania, który jest przed szabatem), przyszedł Józef z Arymatei, senator dostojny, oczekujący także Królestwa Bożego, i odważnie wszedł do Piłata, i prosił o ciało Jezusowe. A Piłat powątpiewał, czy już umarł. I zawoławszy setnika zapytał go, czy już umarł. A dowiedziawszy od setnika, darował ciało Józefowi. Józef zaś, kupiwszy prześcieradło i zdjąwszy Go, owinął prześcieradłem i złożył Go w grobowcu, który był wykuty w skale. I zatoczył kamień przed wejściem do grobowca.

  5. Wiara katolicka – w całej czystości i integralności jej doktryny – nie jest narzuconą arbitralnie siatką interpretacyjną, lecz odzwierciedla obiektywny stan rzeczy – mówi prawdę.

  6. Nurty zagrażające dzisiaj w Polsce wierze katolickiej to m.in. religioznawcze zrównanie wszystkich religii, zarządzanie wiarą przez czynniki judeoskrętne oraz podnoszące łeb rodzimowiercze pogaństwo.
    Wiara katolicka jest objawiona przez Pana Boga.
    Wiara katolicka jest łaską.
    Wiara katolicka jest obiektywnie prawdziwa. Choćby jej nikt na świecie nie wyznawał, pozostanie obiektywnie prawdziwa.
    Wiara katolicka jest jedyną prawdziwą wiarą, jest jedyną wiarą dającą zbawienie duszy.

    1. W szóstym dniu przed Paschą Pan Jezus przybył do Betanii i przyjął zaproszenie na ucztę w domu Szymona Trędowatego. Wypadki, które rozegrały się w czasie posiłku zapowiadają bliską śmierć Zbawiciela: czyn Marii Pan Jezus nazywa przygotowaniem do pogrzebu, Judasz ukazuje swoją chciwość, która doprowadzi go do zdrady (ewangelia).
      Śpiewy mszalne wyrażają ludzką trwogę Pana Jezusa przed cierpieniem, która wystąpiła wyraźnie podczas modlitwy w Ogrodzie Oliwnym. Bóg nie odsunął od Chrystusa kielicha męki, ale dał Mu ostateczne zwycięstwo przez Zmartwychwstanie.

      – – –

      Lekcja
      Iz 50:5-10

      Izajasz przepowiada biczowanie i znieważanie Chrystusa. Wszystkie te udręki nie odebrały Mu pokoju duszy. Znosił je ze świadomością, że pełni wolę Ojca niebieskiego.

      W one dni: Rzekł Izajasz: Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie sprzeciwiam, wstecz nie odszedłem. Wydałem ciało moje bijącym, a szczypiącym policzki moje; nie odwróciłem twarzy mojej od krzyczących i plwających na mnie. Pan Bóg wspomożycielem moim, przetom nie został zawstydzony: dlatego twarz moją uczyniłem jakby skałą najtwardszą i wiem, że zawstydzony nie będę. Obok mnie jest Ten, który mnie usprawiedliwia; któż mi się sprzeciwi? Razem stańmy: któż jest moim przeciwnikiem? Niechaj zbliży się do mnie! Oto Pan Bóg wspomożycielem moim, któż może mnie potępić? Oto wszyscy niby szata będą starci: zniszczy ich mól. Któż z was boi się Boga i słucha głosu sługi Jego? Kto szedł wśród ciemności i brak mu światła, niech w imieniu Pańskim pokłada nadzieję, a polega na Bogu swoim.

      Ewangelia
      J 12:1-9

      Na sześć dni przed Paschą przyszedł Jezus do Betanii, gdzie umarł był Łazarz, którego Jezus wskrzesił. I przygotowano Mu tam wieczerzę, na której Marta usługiwała, a Łazarz był jednym z siedzących z Nim u stołu. Maria zaś wzięła funt drogiego olejku spikanardowego, namaściła stopy Jezusa i otarła włosami swoimi nogi Jego. I napełnił się dom wonią olejku. Rzekł tedy jeden z uczniów Jego, Judasz Iszkariota, który Go miał wydać: «Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ubogim?» A mówił to nie dlatego, żeby się troszczył o ubogich, ale że był złodziejem i mając trzos, nosił to, co wkładano. Rzekł tedy Jezus: «Dozwólcie jej, aby to na dzień pogrzebu mego uczyniła. Ubogich bowiem macie zawsze pośród siebie, a mnie nie zawsze macie».
      A liczna rzesza spośród żydów dowiedziała się, że jest tam, i przyszli nie tylko dla Jezusa, ale żeby ujrzeć Łazarza, którego wzbudził z martwych.

      – – –

      Homilia świętego Augustyna, Biskupa
      Traktat 50. na Ewangelię wg św. Jana, przy początku

      Aby ludzie nie uważali za zjawę tego, który zmartwychwstał, Łazarz był jednym z biesiadników; żył, rozmawiał, spożywał; prawda się objawiła, niewiara Żydów została zawstydzona. Biesiadował więc Pan z Łazarzem i innymi, a usługiwała Marta, jedna z sióstr Łazarza. Maria zaś, druga siostra Łazarza, wzięła funt drogiego olejku spikanardowego, namaściła stopy Jezusa, i otarła włosami swoimi nogi Jego. I napełnił się dom wonią olejku. Słyszeliśmy o tym, co się stało, poszukajmy tajemnicy.
      Duszo wszelaka! Jeśli chcesz być wierną, namaszczaj z Marią stopy Pana drogim olejkiem. Owym olejkiem była sprawiedliwość, dlatego ważył on funt (gdyż po łacinie „libra” oznacza zarówno ‘funt’, jak i ‘wagę’, symbol sprawiedliwości). Był on zaś cennym olejkiem spikanardowym. Co do owego spikanardu (określonego po łacinie jako „nardus písticus”) to należy przez to rozumieć pochodzenie owego cennego olejku; jednakże owo słowo nie jest bez znaczenia i zawiera głębszą tajemnicę. Wiara po grecku „pistis” się nazywa. Chciałeś wypełnić sprawiedliwość: Sprawiedliwy z wiary żyje. [Rz 1, 17; Gal 3, 11; Hbr 10, 38; por. Ha 2, 4] Namaszczaj stopy Jezusa, żyjąc dobrze: idź śladami Pana. Ocieraj włosami: jeśli masz coś zbędnego, daj ubogim, a otarłeś stopy Pana; włosy bowiem zdają się czymś niepotrzebnym dla ciała. Masz sposobność uczynić coś z tym, czego masz w nadmiarze; dla ciebie jest to zbędne, lecz dla stóp Pana konieczne. Może na ziemi nogi Pana są w potrzebie.
      O czym bowiem, jeśli nie o swoich członkach Pan przy końcu powie: Coście uczynili jednemu z moich najmniejszych, Mnieście uczynili? [Mt 25, 40] Użyliście na coś tego, co wam zbywało, ale stopom moim wyświadczyliście przysługę. A dom napełnił się wonnością. Dobra sława świat przepełniła, dobrą bowiem wonią jest sława dobra. Ci, którzy źle żyją i chrześcijanami się nazywają, zniewagę Chrystusowi wyrządzają. O takich jest powiedziane, iż bluźnią imieniowi Pańskiemu. [Rz 2, 24; por. Iz 52, 5; Ez 36, 20. 23] Gdy oni bluźnią imieniowi Pańskiemu, sprawiedliwi sławią imię Jego. Posłuchaj Apostoła: Jesteśmy – mówi – miłą wonią Chrystusową na każdym miejscu. [2 Kor 2, 14-15]

  7. Sw. Wenancjusz Fortunat, autor hymnu- „„Vexilla Regis prodeunt” („Sztandary Króla wznoszą się”) to hymn nieszporny na czas od Niedzieli Męki Pańskiej do Wielkiego Czwartku. Jest on również śpiewany w tradycyjnym rycie w Wielki Piątek podczas procesji do Grobu Pańskiego (ale znika z nowego rytu Wielkiego Tygodnia z 1955 roku). ” Podziwialam piekno, naboznie rozwazajac…

    1. Sztandary Króla wznoszą się:
    Tajemny krzyża błyszczy trzon,
    Kędy poniosło życie śmierć,
    Zdobywszy życie przez swój zgon.

    2. Zranione przez okrutny spiż
    Oszczepu, aby brud i zło
    Grzechu z nas obmyć, życie to
    Spłynęło wodą razem z krwią.

    3. Więc się spełniło, o czym już
    W pieśni swej Dawid wieścić mógł,
    Narodom ogłaszając wszem:
    Z krzyża królować będzie Bóg.

    4. O smukłe, święte drzewo ty,
    Zdobne w szkarłatną Króla krew;
    By członków świętych tknąć swym pniem,
    Wybrane godnie z wszystkich drzew.

    5. Szczęsne, że na ramionach twych
    Na okup świata zawisł trup,
    Któremuś wagą stało się,
    By z paszczy piekieł wyrwać łup.

    6. Krzyżu, nadziejo jedna, bądź
    Błogosławiony w męki czas*
    Pobożnym łask przymnożyć racz
    I wytęp zbrodnie w winnych nas.

    7. Trójco, zbawienia w Tobie zdrój;
    Niechaj Cię duch uwielbia nasz:
    Komu w zwycięstwie krzyża dział
    Temu nagrodę także dasz. Amen.

    „Mszał rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych (o. Lefebvre OSB, 1949 rok), ss. [12-13]”
    https://www.youtube.com/watch?v=pKpc8Qd9uW8#action=share

  8. ” Lecz postacie zwycięzców już coraz są rzadsze, bo w rozprzężeniu polityczno – społecznem, w rozpasaniu obyczajowem, w podleniu się wobec sąsiadów, w walkach bratobójczych zapomniał naród polski wzniosłego swego posłannictwa. I za to odstępstwo od tradycyi dziejowej, za to pomiatanie wiarą i obyczajem przodków przyszedł dopust Boży, przyszła niewola, spełniły się proroctwa, przestrogi … ”

    „Polska przedmurzem chrześcijaństwa” – wykład wygłoszony w Domu Królowej Jadwigi W Palmową Niedzielę 1915 r. =>
    http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/docmetadata?id=269429&from=&dirids=1&ver_id=&lp=1&QI=8148FAF012941172ED8E532E76DD0FB0-1

  9. Hymn

    Chwała, cześć i poszanowanie Tobie, Królu Chryste, Odkupicielu,
    Któremu dzieci grono Hosanna śpiewało.
    Tyś Izraela Król i przezacny potomek Dawida.
    Błogosławiony; Król, który idzie w Imię Pana.
    Ciebie uwielbia na wysokości cały poczet niebian,
    A z nim łączyć się odważa człowiek śmiertelny
    i wszelkie inne stworzenia.
    Lud izraelski naprzeciw Tobie wyszedł z palmami,
    my modły i śluby nasze niesiemy Tobie i pochwały Ci śpiewamy.
    Oni Tobie, mającemu cierpieć, chwalę oddawali,
    my królującemu śpiewamy.
    Oni się podobali Tobie, niechże i nasze nabożeństwo podoba się.
    Królu dobry. Królu łaskawy; któremu podoba się wszystko,
    co jest dobrem.

    (Autor: Bp Teodulf z Orleans)
    Za: Rok Boży w liturgii i tradycjach Kościoła Świętego. Katowice 1931r.

  10. Rozpoczynamy Święty Tydzień. Trzeba robić porządki. W sercu – przez dobrą spowiedź. Internauci zrobią przegląd swoich publikacji, materiałów udostępnionych i cudzych komentarzy zaakceptowanych. Jeśli znajdą coś niestosownego, usuną czym prędzej. Zawsze warto postawić sobie pytanie: Po mojej śmierci co zostanie po mnie w internecie?
    https://verbumcatholicum.com/2016/01/21/zgorszenie-nalezy-naprawic-a-zarzewie-grzechu-usunac/

  11. Hymn ku Czci Chrystusa Króla

    Hołd Tobie, sława i cześć, o Chryste Królu i Zbawco: Któremu niegdyś chłopięcy chór nabożnie śpiewał Hosanna.

    Hołd Tobie, sława i cześć, o Chryste Królu i Zbawco: Któremu niegdyś chłopięcy chór nabożnie śpiewał Hosanna.

    Ty jesteś Król Izraela i sławny potomek Dawida: Błogosławiony Królu, Ty dziś tu w imię Pańskie przybywasz.

    Hołd Tobie, sława i cześć, o Chryste Królu i Zbawco: Któremu niegdyś chłopięcy chór nabożnie śpiewał Hosanna.

    Wszystkie zastępy niebieskie na wysokościach Cię wielbią, a z nimi śmiertelny człek i wszystkie razem stworzenia.

    Hołd Tobie, sława i cześć, o Chryste Królu i Zbawco: Któremu niegdyś chłopięcy chór nabożnie śpiewał Hosanna.

    Rzesza żydowska z palmami wybiegła Ci naprzeciwko: Przyszliśmy dzisiaj i my z hymnami, miłością, modlitwą.

    Hołd Tobie, sława i cześć, o Chryste Królu i Zbawco: Któremu niegdyś chłopięcy chór nabożnie śpiewał Hosanna.

    Wtedy to szedłeś na mękę, a oni słusznie Cię czcili: My oto nucimy Ci śpiew, gdy już królujesz na wieki.

    Hołd Tobie, sława i cześć, o Chryste Królu i Zbawco: Któremu niegdyś chłopięcy chór nabożnie śpiewał Hosanna.

    Oddanie ich wdzięcznie przyjąłeś, łaskawie przyjmij i nasze: O Królu dobry, rozdawco łask, miłe Ci wszystko co dobre.

    Hołd Tobie, sława i cześć, o Chryste Królu i Zbawco: Któremu niegdyś chłopięcy chór nabożnie śpiewał Hosanna.

  12. https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1849986801965103&set=pcb.2071372252880709&type=3&theater&ifg=1

    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1849987011965082&set=pcb.2071372252880709&type=3&theater&ifg=1

    Niedziela Palmowa

    “Gloria, laus, et honor, tibi sit Rex Christe Redemptor:
    Cui pueri le decus prompsit Hosanna pium.”

    „Hosanna Synowi Dawida, Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie” (Mt 21, 9).

    (Mt 21,1-11)
    Gdy się przybliżyli do Jerozolimy i przyszli do Betfage na Górze Oliwnej, wtedy Jezus posłał swoich uczniów i rzekł im: „Idźcie do wsi, która jest przed wami, a zaraz znajdziecie oślicę uwiązaną i źrebię z nią. Odwiążcie je i przyprowadźcie do Mnie. A gdyby wam kto co mówił, powiecie: Pan ich potrzebuje, a zaraz je puści”. Stało się to, żeby się spełniło słowo proroka: Powiedzcie Córze Syjońskiej: Oto Król twój przychodzi do ciebie łagodny, siedzący na osiołku, źrebięciu oślicy. Uczniowie poszli i uczynili, jak im Jezus polecił. Przyprowadzili oślicę i źrebię i położyli na nie swe płaszcze, a On usiadł na nich. A ogromny tłum słał swe płaszcze na drodze, inni obcinali gałązki z drzew i ścielili na drodze. A tłumy, które Go poprzedzały i które szły za Nim, wołały głośno: „Hosanna Synowi Dawida. Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie. Hosanna na wysokościach”. Gdy wjechał do Jerozolimy, poruszyło się całe miasto, i pytano: „Kto to jest?” A tłumy odpowiadały: „To jest prorok Jezus z Nazaretu w Galilei”.

    Szósta niedziela Wielkiego Postu nazywana jest Niedzielą Palmową, czyli Męki Pańskiej, i rozpoczyna obchody Wielkiego Tygodnia. W ciągu wieków otrzymywała różne określenia: Dominica in palmis, Hebdomada VI die Dominica, Dominica indulgentiae, Dominica Hosanna, Mała Pascha, Dominica in autentica. Niemniej, była zawsze niedzielą przygotowującą do Paschy Pana. Liturgia Kościoła wspomina tego dnia uroczysty wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy, o którym mówią wszyscy czterej Ewangeliści ( por. Mt 21, 1-10; Mk 11, 1-11; Łk 19, 29-40; J 12, 12-19), a także rozważa Jego Mękę.

  13. Problem jest poważny. I w internetach nie brakuje różnych domorosłych dyrygentów, diagnostów i interpretatorów religijności, którym się wydaje, że mają dostęp prosto do Nieba. Jeśli ktoś w dobrej wierze dał im posłuch, niechże się czym prędzej otrząśnie i idzie do źródeł pewnych: do Objawienia Bożego, którego źródłami są Pismo Święte i Tradycja.
    Biblioteka ’58 otwarta całą dobę przez wszystkie dni tygodnia.
    https://sacerdoshyacinthus.com/2018/03/23/problem-produkcji-prywatnoobjawieniowej/

    1. W Rzymie aż do VIII wieku nie odprawiano w tym dniu Mszy Świętej, ponieważ papież był zajęty rozdzielaniem hojnych jałmużn. Jałmużna pozostaje w Kościele tradycyjnym sposobem wynagradzania złagodzeń w zachowywaniu postu.
      We Mszy Świętej powtarza się śpiewy ostatniego piątku. Lekcja i ewangelia przedstawiają nastrój panujący w Jerozolimie w dniach poprzedzających śmierć Zbawiciela.

      – – –

      Lekcja
      Jer 18:18-23

      Jeremiasz jest typem biblijnym niesłusznie prześladowanego Chrystusa. Zbawiciel jednak nie złorzeczył prześladowcom.

      W one dni: Rzekli do siebie bezbożni żydzi: «Chodźcie, uknujemy spisek przeciw Sprawiedliwemu, bo Prawo nie będzie odjęte od kapłana, ani rada od mędrca, ani przepowiednia od proroka. Chodźcie, poraźmy go językiem, i nie nastawiajmy ucha na jego mowy!» Wysłuchaj mnie, Panie, a usłysz głos mych przeciwników! Czyż za dobro płaci się złem, że ryją jamę na moją duszę? Wspomnij, jak stawałem przed Tobą, aby przemawiać na ich korzyść, a oburzenie Twoje na nich odwrócić. Oto dlatego wydaj ich dzieci na pastwę głodu i powal ich ostrzem miecza! Niech żony ich stracą dzieci i staną się wdowami, a ich mężowie niech zginą od zarazy, młodzieńcy ich zaś niech będą rażeni mieczem na wojnie. Niech da się usłyszeć krzyk z ich domów, gdy Ty sprowadzisz na nich nagle uzbrojone zgraje. Albowiem wykopali dół, by mnie pochwycić, a na nogi moje skrycie zastawili sidła. Ale Ty, Panie, znasz wszystkie ich spiski, aby mnie zgładzić. Przestępstwa ich nie przebaczaj, a grzechu ich nie zmazuj sprzed Twego oblicza. Niech padną przed oczyma Twymi! W czasie gniewu Twego przeciwko nim działaj, Panie, Boże nasz.

      Ewangelia
      J 12:10-36

      Uroczysty wjazd Pana Jezusa do Jeruzalem jest dla narodu żydowskiego jakby ostatnim blaskiem zachodzącego słońca. «Jeszcze tylko krótko światłość będzie pośród was». Podczas gdy przywódcy tego narodu knują spisek na życie Jezusa, poganie chcą Go zobaczyć. Są to przedstawiciele tych nieprzeliczonych rzesz, które przyciągnie Krzyż Jezusa.

      Onego czasu: Najwyżsi kapłani umyślili zabić także i Łazarza, bo wielu żydów odstępowało z jego przyczyny i wierzyło w Jezusa. A nazajutrz wielka rzesza, która była przyszła na święta, gdy usłyszała, że Jezus zdąża do Jerozolimy, nabrała gałązek palmowych i wyszła na Jego spotkanie wołając: «Hosanna! Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie, król izraelski».
      A Jezus znalazł osiołka i wsiadł na niego, jako napisano: Nie bój się, córko Syjonu! Oto król twój przybywa siedząc na oślęciu.
      Tego z początku nie rozumieli uczniowie Jego, ale gdy był Jezus uwielbiony, wówczas przypomnieli sobie, że tak było o Nim napisane i że tak Mu uczyniono. Dawała przeto świadectwo rzesza, która z Nim była, gdy wywołał z grobu Łazarza i wskrzesił go z martwych. Dlatego rzesza wyszła na Jego spotkanie, bo słyszeli, że On ten cud uczynił. Faryzeusze zaś mówili między sobą: «Widzicie, żeśmy nic nie dokazali. Oto cały świat poszedł za nim».
      Byli także i niektórzy poganie między tymi, którzy przybyli na święta, aby hołd złożyć Bogu. Ci tedy zwrócili się do Filipa, który był z Betsajdy Galilejskiej, i prosili go mówiąc: «Panie, chcemy zobaczyć Jezusa». Poszedł Filip i powiedział Andrzejowi, Andrzej zaś i Filip powiedzieli Jezusowi. A Jezus odpowiedział mówiąc: «Przyszła godzina, aby uwielbiony był Syn Człowieczy. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, jeśli ziarno pszeniczne wrzucone w ziemię nie obumrze, samo zostanie, lecz jeśli obumrze, wiele owocu przynosi. Kto miłuje życie swoje, straci je ale kto ma w nienawiści życie swoje na tym świecie, na żywot wieczny zachowa je. Kto by chciał mi służyć, niech mnie naśladuje, a gdzie ja jestem, tam będzie i sługa mój. Jeśli kto służyć mi będzie, uczci go Ojciec mój. Teraz zatrwożyła się dusza moja. Może mam powiedzieć: Ojcze, wybaw mnie od tej godziny? Ale wszakże przyszedłem na tę godzinę. Ojcze, uwielbij imię Twoje». I stał się głos z nieba: I uwielbiłem, i jeszcze uwielbię.
      A rzesza, która stała i słyszała, mówiła, że zagrzmiało. A inni mówili, że Anioł do Niego przemówił. Odpowiedział Jezus mówiąc: «Nie dla mnie stał się ten głos, ale dla was. Teraz jest sąd świata, teraz książę tego świata precz wyrzucony zostanie. A ja, gdy nad ziemię podwyższony będę, wszystko do siebie przyciągnę». (A mówił to oznajmując, jaką śmiercią miał umrzeć.)
      Odpowiedziała Mu rzesza: «My słyszeliśmy z Zakonu, że Chrystus trwa na wieki, a jakoż, Ty powiadasz, że trzeba, aby podwyższony był Syn Człowieczy? Któż to jest Syn Człowieczy?» Rzekł im tedy Jezus: «Jeszcze tylko krótko światłość będzie pośród was. Chodźcie, póki światłość macie, aby was ciemności nie ogarnęły, a kto w ciemności chodzi, nie wie, dokąd zdąża. Dopóki światłość macie, wierzcie światłości, abyście synami światłości byli». To powiedział Jezus i odszedł, i ukrył się przed nimi.

      – – –

      Homilia świętego Augustyna, Biskupa
      Traktat 50. na Ewangelię wg św. Jana, na końcu

      Ujrzawszy zmartwychwstałego Łazarza, ponieważ wieść o tak wielkim cudzie Pana z tak wielką pewnością się rozniosła, tak jawnym się on okazał, iż nie mogli ani zataić tego, co się stało, ani zaprzeczyć; patrzcie, co zamierzali: Najwyżsi kapłani umyślili więc zabić także i Łazarza. O głupia pomysłowości i ślepa srogości! Czy Chrystus Pan, który wskrzesił zmarłego, nie mógłby go wskrzesić zabitego? Gdybyście zamordowali Łazarza, czybyście odebrali Panu potęgę? Jeśli wam się zdaje, iż czym innym jest zmarły, a czym innym zabity, to Pan uczynił jedno i drugie: i zmarłego Łazarza, i siebie samego zabitego wskrzesił.
      A nazajutrz wielka rzesza, która była przyszła na święta, gdy usłyszała, że Jezus zdąża do Jerozolimy, nabrała gałązek palmowych i wyszła na Jego spotkanie, wołając: „Hosanna! Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie, Król izraelski”. Gałązki palmowe są pochwałami, oznaczają zwycięstwo, bo Pan śmierć śmiercią swoją miał pokonać i zwycięskim znakiem krzyża zatriumfować nad diabłem, księciem śmierci. „Hosanna” zaś jest to zwrot błagalny; jak to niektórzy mówią, którzy znają język hebrajski, wyrażający raczej uczucie, niż coś ściśle określonego – jak to jest w języku łacińskim z tak zwanymi wykrzyknikami; gdy cierpimy, mówimy: „Heu”, gdy się cieszymy: „Vah” mówimy.
      Te pochwały rzesza Mu głosiła: Hosanna! Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie, Król izraelski. Czyż dla zazdrosnego ducha książąt żydowskich nie było to wielkim krzyżem słyszeć, jak takie mnóstwo ludu wołało, że Chrystus jest ich Królem? Lecz czymże było dla Pana być Królem Izraela? Czyż dla Króla wieków było czymś wielkim stać się Królem ludzi? Nie jest Chrystus Królem Izraela dla nakładania podatków lub żeby mieć wojsko żelazem uzbrojone i fizycznie pokonywać wrogów, lecz jest On Izraela Królem, który duszami rządzi, o wieczność się troszczy; wierzących, ufających, kochających do Królestwa Niebiańskiego prowadzi.

  14. „Kościół sam się wyniszcza drogą posłuszeństwa… Mistrzowskie posunięcie szatana polega więc na tym aby rozprzestrzeniać zasady rewolucji wewnątrz Kościoła i to pod szyldem autorytetu samego Kościoła… udało mu się nakłonić tych, których obowiązkiem jest bronić i rozszerzać Kościół by potępili tych, którzy bronią katolickiej Wiary”…

    Arcybiskup Lefebvre

  15. Matki Bożej Bolesnej – Siedmiu Boleści Najświętszej Maryi Panny
    „Oto Ten przeznaczony jest na upadek… A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łk 2, 34a. 35).
    Tymi słowami prorok Symeon zapowiedział Maryi, podczas ofiarowania Jezusa w świątyni, cierpienie. Maryja, jako najpokorniejsza i najwierniejsza Służebnica Pańska, miała szczególny udział w dziele zbawczym Chrystusa, wiodącym przez krzyż.

    Przez wiele stuleci Kościół obchodził dwa święta dla uczczenia cierpień Najświętszej Maryi Panny: w piątek przed Niedzielą Palmową – Matki Bożej Bolesnej i 15 września – Siedmiu Boleści Maryi. Pierwsze święto wprowadzono najpierw w Niemczech w roku 1423 w diecezji kolońskiej i nazywano je „Współcierpienie Maryi dla zadośćuczynienia za gwałty, jakich dokonywali na kościołach katolickich husyci”. Początkowo obchodzono je w piątek po trzeciej niedzieli wielkanocnej. W roku 1727 papież Benedykt XIII rozszerzył je na cały Kościół i przeniósł na piątek przed Niedzielą Palmową.
    Drugie święto ma nieco inny charakter. Czci Bożą Matkę jako Bolesną i Królową Męczenników nie tyle w aspekcie chrystologicznym, co historycznym, przypominając ważniejsze etapy i sceny dramatu Maryi i Jej cierpień. Zaczęli to święto wprowadzać serwici. Od roku 1667 zaczęło się rozszerzać na niektóre diecezje. Pius VII w roku 1814 rozszerzył je na cały Kościół, a dzień święta wyznaczył na trzecią niedzielę września. Papież św. Pius X ustalił je na 15 września. W Polsce oba święta rychło się przyjęły. Już stary mszał krakowski z 1484 r. zawiera Mszę De tribulatione Beatae Virgini oraz drugą: De quinque doloribus B. M. Virginis. Również mszały wrocławski z 1512 roku i poznański z 1555 zawierają te Msze.
    Oba święta są paralelne do świąt Męki Pańskiej, są w pewnym stopniu ich odpowiednikiem. Pierwsze bowiem święto łączy się bezpośrednio z Wielkim Tygodniem, drugie zaś z uroczystością Podwyższenia św. Krzyża.
    Od XIV w. często pojawiał się motyw siedmiu boleści Maryi. Są nimi:

    1. Proroctwo Symeona (Łk 2, 34-35)
    2. Ucieczka do Egiptu (Mt 2, 13-14)
    3. Zgubienie Jezusa (Łk 2, 43-45)
    4. Spotkanie z Jezusem na Drodze Krzyżowej
    5. Ukrzyżowanie i śmierć Jezusa (Mt 27, 32-50; Mk 15, 20b-37; Łk 23, 26-46; J 19, 17-30)
    6. Zdjęcie Jezusa z krzyża (Mk 15, 42-47; Łk 23, 50-54; J 19, 38-42)
    7. Złożenie Jezusa do grobu (Mt 27, 57-61; Mk 15, 42-47; Łk 23, 50-54; J 19, 38-42)
    Jest rzeczą niezaprzeczalną, że Maryja wiele wycierpiała jako Matka Zbawiciela. Nie wiemy, czy dokładnie wiedziała, co czeka Jej Syna. Niektórzy pisarze kościelni uważają to za rzecz oczywistą. Ich zdaniem, skoro Maryja została obdarzona szczególniejszym światłem Ducha Świętego odnośnie rozumienia Ksiąg świętych, gdzie na wielu miejscach i nieraz bardzo szczegółowo jest zapowiedziana męka i śmierć Zbawiciela świata, to również wiedziała o przyszłych cierpieniach Syna. Inni pisarze, powołując się na miejsca, gdzie kilka razy jest podkreślone, że Maryja nie rozumiała wszystkiego, co się działo, są przekonani, że Maryja nie była wtajemniczona we wszystkie szczegóły życia i śmierci Jej Syna.
    Maryja nie była tylko biernym świadkiem cierpień Pana Jezusa, ale miała w nich najpełniejszy udział. Jest nie do pomyślenia nawet na płaszczyźnie samej natury, aby matka nie doznawała cierpień na widok syna. Maryja cierpiała jak nikt na ziemi z ludzi. Zdawała sobie bowiem sprawę z tego, że Jej Syn jest Zbawicielem rodzaju ludzkiego.
    Wśród świętych, którzy wyróżniali się szczególniejszym nabożeństwem do Matki Bożej Bolesnej, należy wymienić siedmiu Założycieli zakonu Serwitów (w. XIII), św. Bernardyna (+ 1444), bł. Władysława z Gielniowa (+ 1505), św. Pawła od Krzyża, założyciela pasjonistów (+ 1775) i św. Gabriela Perdolente, który sobie obrał imię zakonne Gabriel od Boleści Maryi (+ 1860).
    Ikonografia chrześcijańska zwykła przedstawiać Matkę Bożą Bolesną w trojaki sposób: najdawniejsze wizerunki pokazują Maryję pod krzyżem Chrystusa, nieco późniejsze (od XIV w.) jako Piętę, czyli Maryję z Jezusem złożonym po śmierci na Jej kolanach. W tym czasie pojawiają się obrazy i figury Maryi z mieczem, który przebija jej pierś czy też serce. Potem pojawia się więcej mieczy – do siedmiu włącznie. Znany jest także średniowieczny hymn Stabat Mater. Wątek współcierpienia Maryi w dziele odkupienia znajduje swoje odzwierciedlenie także w znanym polskim nabożeństwie wielkopostnym – Gorzkich Żalów.

    Przez wspomnienie Maryi Bolesnej uświadamiamy sobie cierpienia, jakie były udziałem Matki Bożej, która – jak nikt inny – była zjednoczona z Chrystusem, również w Jego męce, cierpieniu i śmierci.
    Autor: Tomasz Jazłowski – RUCH CHRISTUS REX …

  16. „Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu,
    to samych siebie oszukujemy
    i nie ma w nas prawdy.
    Jeżeli wyznajemy nasze grzechy,
    Bóg jako wierny i sprawiedliwy
    odpuści je nam
    i oczyści nas z wszelkiej nieprawości.
    Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy,
    czynimy Go kłamcą
    i nie ma w nas Jego nauki” (1 J 1, 8-10).

    1. Już tylko tydzień dzieli nas od Wielkiego Piątku, dnia śmierci Pana Jezusa. Dzisiejsza ewangelia zawiera opis posiedzenia Sanhedrynu, na którym zapadło postanowienie zgładzenia Chrystusa. Uczucia Zbawiciela wobec zbliżającej się męki wyraża Kościół za pomocą psalmów. W ustach Chrystusa nabierają one szczególnej wymowy.

      – – –

      Lekcja
      Jer 17:13-18

      W one dni rzekł Jeremiasz: Panie, wszyscy, co zapominają o Tobie, będą zawstydzeni, będą zapisani na ziemi ci, co się oddalają od Ciebie, bo opuszczają źródło wód żywych Pana. Ulecz mnie, Panie, a będę uleczony; zbaw mnie, a będę zbawiony, bo Tyś chwałą moją. Oto co mówią do mnie: Gdzież jest słowo Pańskie? Niechże się ziści! A ja się nie strwożyłem, idąc za Tobą jak za pasterzem, i nie pragnąłem dnia utrapienia – Ty wiesz. To, co wyszło z ust moich, jawne jest przed Twoim obliczem. Nie bądź dla mnie postrachem Ty, ucieczko moja w dniu utrapienia. Niech będą zawstydzeni moi prześladowcy, ale nie ja, niech oni się lękają, ale nie ja. Sprowadź na nich dzień utrapienia, zetrzyj ich dwukrotnie, Panie Boże nasz.

      Ewangelia
      J 11:47-54

      Onego czasu: Zebrali przedniejsi kapłani i faryzeusze Radę przeciw Jezusowi i mówili: «Cóż mamy począć? Bo człowiek ten wiele cudów czyni. Jeśli go tak zostawimy, wszyscy weń uwierzą i przyjdą Rzymianie, i zabiorą i kraj nasz, i naród». A jeden z nich, imieniem Kajfasz, który był w owym roku najwyższym kapłanem, rzekł do nich: «Wy ani nie wiecie, ani nie myślicie, że lepiej jest, aby jeden człowiek umarł za naród, niż żeby cały naród miał zginąć». A nie mówił tego sam z siebie, ale będąc najwyższym kapłanem w roku owym prorokował, że Jezus miał umrzeć za naród. I nie tylko za naród, ale żeby zgromadzić w jedno synów Bożych, którzy byli rozproszeni. Od owego dnia tedy umyślili Go zabić. Jezus zatem nie chodził już jawnie między żydami, ale odszedł w okolicę w pobliżu pustyni, do miasta zwanego Efrem, i przebywał tam z uczniami swymi.

      – – –

      Homilia świętego Augustyna, Biskupa
      Traktat 49. na Ewangelię wg św. Jana, pod koniec

      Naradzali się przedniejsi kapłani i faryzeusze. Jednakże nie powiedzieli: „Uwierzmy”. Bardziej bowiem niecni ludzie myśleli, jak szkodzić, aby Go zgubić, niż jak samym sobie zaradzić, aby nie zginęli. Jednakże się lękali i niejako szukali rady. Mówili bowiem: Cóż mamy począć? Bo człowiek ten wiele cudów czyni. Jeśli Go tak zostawimy, wszyscy weń uwierzą i przyjdą Rzymianie, i zabiorą i kraj nasz, i naród. Bali się utracić to, co doczesne, a o życiu wiecznym nie myśleli, stracili więc jedno i drugie.
      Albowiem i Rzymianie po umęczeniu i uwielbieniu Pana zabrali im kraj i naród; kraj zabrali, a naród gdzie indziej przenieśli i to ich następnie spotkało, co było powiedziane: Synowie zaś królestwa wyrzuceni będą do ciemności zewnętrznych. [Mt 8, 12] Tego zaś się lękali, iż jeśliby wszyscy uwierzyli w Chrystusa, nikt by nie pozostał, aby przeciw Rzymianom bronić miasta Boga i świątyni, bo naukę Chrystusa uważali za sprzeciwiającą się świątyni i prawom ojczystym.
      A jeden z nich, imieniem Kajfasz, który był w owym roku najwyższym kapłanem, rzekł do nich: „Wy ani nie wiecie, ani nie myślicie, że lepiej jest, aby jeden człowiek umarł za naród, niż żeby cały naród miał zginąć”. A nie mówił tego sam z siebie, ale będąc najwyższym kapłanem w roku owym, prorokował. Dowiadujemy się stąd, iż przez złych ludzi to, co się ma dokonać w przyszłości, w duchu proroczym bywa zapowiadane. Ten jednak dar Ewangelista Boskiemu przypisał ustanowieniu, bo Kajfasz był arcykapłanem, czyli najwyższym kapłanem.

  17. Czasy zamętu powszechnego ujawniają się różnorako. W wielu dziedzinach trzeba nam odzyskiwać katolickie obyczaje. Duchowny błogosławi świeckiego – nie odwrotnie! Od kilkudziesięciu lat nasila się niekatolicka moda błogosławienia przez świeckich. Jeżeli osoba świecka, pisząc do kapłana, kończy list słowami „z Bożym błogosławieństwem”, mamy do czynienia z nieporozumieniem i niestosownością. Trzeba wracać do katolickiego porządku, do katolickich obyczajów.
    https://verbumcatholicum.com/2017/09/21/blogoslawienstwo-katolickie/

    1. Cała dzisiejsza Msza Święta jest wołaniem o miłosierdzie Boże. Posługując się tekstami Starego Testamentu Kościół, świadomy grzechów swoich wyznawców, nie wzywa sprawiedliwości Boga, lecz powołuje się na swe wybranie i tożsamość swojej sprawy ze sprawą Bożą. Przebaczenie udzielone pokutującej Magdalenie utwierdza naszą nadzieję.

      – – –

      Lekcja
      Dn 3:25, 34-45

      W one dni Azariasz modlił się do Pana, mówiąc: Prosimy Cię, Panie, Boże nasz, przez wzgląd na imię Twoje, byś nas nie porzucał na wieki i przymierza z nami nie zrywał. I nie oddalaj od nas miłosierdzia Twego przez wzgląd na umiłowanego przez Ciebie Abrahama i na sługę Twego Izaaka, i na świętego Twego Izraela, do których przemawiałeś, obiecując rozmnożyć ich potomstwo jak gwiazdy na niebie i jak piasek, co jest na brzegu morskim. Bo ubyło nas, Panie, więcej niż wszystkich narodów i jesteśmy dziś poniżeni po całej ziemi z powodu naszych grzechów. Nie mamy teraz władcy ani wodza, ani proroka, ani całopalenia, ani ofiary, ani obiaty, ani kadzenia, ani miejsca, abyśmy mogli złożyć pierwociny przed Tobą i znaleźć miłosierdzie Twoje. Ale nas przyjmij (zbliżających się) w duchu pokory i z sercem skruszonym. Jak całopalenie z baranów i wołów i jak tysiące tłustych baranków, taką niech będzie przed Tobą nasza dzisiejsza ofiara, tak by Ci się podobała, bo ci, którzy Tobie ufają, nie doznają zawstydzenia. A teraz idziemy za Tobą całym sercem i boimy się Ciebie, i szukamy Twojego oblicza. Nie zawstydzaj nas, lecz postąp z nami według Twej łaskawości i według ogromu Twego miłosierdzia. I wyzwól nas przez dziwy Twoje, i zapewnij, Panie, chwałę Twojemu imieniu. Niech będą zawstydzeni wszyscy, którzy źle się odnoszą do Twoich sług, niech będą zawstydzeni przez całą Twoją potęgę, a siła ich niech będzie starta, aby poznali, że tylko Ty, Panie, Boże nasz, jesteś Panem, Bogiem jedynym i godnym chwały na całej ziemi.

      Ewangelia
      Łk 7:36-50

      Onego czasu: Pewien faryzeusz zaprosił Jezusa na posiłek ze sobą. I wszedłszy do domu faryzeusza, zasiadł do stołu. A oto niewiasta, która była w mieście jawnogrzesznicą, skoro się dowiedziała, że siedział przy stole w domu faryzeusza, przyniosła alabastrowe naczynie olejku i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, poczęła łzami zlewać stopy Jego i wycierać włosami swej głowy. I całowała stopy Jego, i namaszczała olejkiem. A widząc to faryzeusz, który Go zaprosił, myślał sobie w duszy: «Gdyby ten był Prorokiem, wiedziałby, zaiste, co zacz jest ta niewiasta, która się go dotyka, że jest grzesznica». I odpowiadając Jezus rzekł doń: «Szymonie, mam ci coś do powiedzenia». A on rzekł: «Mistrzu, powiedz!» «Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników: jeden był mu winien pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt. I gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwom. Który tedy bardziej go miłuje?» A Szymon odpowiadając rzekł: «Sądzę, że ten, któremu więcej darował».
      A On mu rzekł: «Dobrześ osądził». I zwróciwszy się ku niewieście rzekł Szymonowi: «Widzisz tę niewiastę? Wszedłem do domu twego, nie podałeś mi wody do nóg, a ta łzami skropiła stopy moje i włosami swymi otarła. Pocałunku mi nie dałeś, a ta, odkąd weszła, nie przestała całować nóg moich. Nie namaściłeś oliwą głowy mojej, a ta olejkiem nogi moje namaściła. Dlatego powiadam ci: odpuszczone są liczne jej grzechy, bo wielce umiłowała. A komu mniej odpuszczają, mniej miłuje». Rzekł tedy do niej: «Odpuszczają ci się grzechy».
      I poczęli współbiesiadnicy mówić między sobą: «Któż jest ten, że nawet grzechy odpuszcza?» I rzekł do niewiary: «Wiara twoja zbawiła cię. Idź w pokoju».

      – – –

      Homilia świętego Grzegorza, Papieża
      Homilia 33. na Ewangelię

      Gdy myślę o pokucie Marii, to raczej chciałbym płakać, niż mówić. Któż ma tak twarde serce, żeby go łzy tej grzesznicy nie zmiękczyły i nie pobudziły do naśladowania jej pokuty? Rozważyła bowiem, co uczyniła, i nie chciała rezygnować z tego, co chciała uczynić, Przybyła do biesiadników, weszła niewzywana, podczas uczty ofiarowała swoje łzy. Patrzcie, jakim żalem ta płonie, która i podczas uczty płakać się nie wstydzi.
      Sądzimy, iż ta, którą Łukasz nazywa jawnogrzesznicą, a Jan Marią, jest ową Marią, z której, jak świadczy Marek, siedmiu szatanów wypędzono. A czyż siedmiu szatanów nie wyraża wszystkich występków? Ponieważ siedem dni cały czas określa, słusznie liczba siedem wyraża całość. Siedmiu więc szatanów Maria miała w sobie, bo wszelkich występków była pełna.
      Skoro jednak zobaczyła szpetność swego gorszącego życia, pospieszyła do źródła miłosierdzia, aby się obmyć, i nie wstydziła się wejść do biesiadujących. Ponieważ bardzo się wewnętrznie wstydziła samej siebie, wstyd zewnętrznie doznany za nic sobie miała. Komu, bracia, dziwić się mamy: czy Marii, która przybyła, czy Panu, który przyjął? Jak mam powiedzieć: czy że ją przyjął, czy że ją przyciągnął? Powiem lepiej, iż ją przyciągnął i przyjął; miłosierdziem bowiem przyciągnął ją wewnętrznie, a łagodnością przyjął ją zewnętrznie.

  18. Pomijając pewne podnoszone przez niektórych zastrzeżenia, dotyczące stawiania w zbyt pozytywnym świetle pewnych aspektów soborowych i posoborowych zmian, można powiedzieć, co następuje:
    Jeżeli rozumna lektura tej książki spowoduje, że czytający NIGDY nie przyjmie Komunii na stojąco, na rękę czy od osoby nie będącej katolickim kapłanem, trud Autora i tłumacza nie będzie daremny.
    Przy Komunii na rękę do dochodzi do utraty konsekrowanych cząstek, które mogą przylgnąć do ręki, upaść na podłogę i być deptane przez ludzi. To się dzieje! Chrystus jest pomiatany i lekceważony – i to przez tych, którzy powinni być Jego kustoszami i czcicielami!
    Destrukcja kultu Najświętszego Sakramentu postępuje. Ślepe posłuszeństwo jest i w tym przypadku współpracą w grzechu umniejszania czci wobec Pana Jezus Eucharystycznego. Będzie sąd Boży!
    https://sacerdoshyacinthus.com/bp-schneider-corpus-christi/

  19. Jedno ciało.

    „ I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela. Odparli Mu: Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją? Odpowiedział im: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony; lecz od początku tak nie było. A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę – chyba w wypadku nierządu – a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo” (Mt 19, 5-9)

    Zuchwałość wobec Pana Boga jest domeną szatańską.
    Obecnie mamy do czynienia z niebywale zuchwałą ingerencją w Świętą Ewangelię.
    Sapienti sat.

  20. Gdy zaistniała potrzeba, św. Paweł bronił swojej misji Apostoła i głosiciela Ewangelii.
    Mała egzegeza kapłańskiego codziennego trudu publikacji – zamieszczanych pod podanymi czterema adresami – może dla tej czy innej duszy okazać się pożyteczna.
    Dzięki dobroci Bożej kapłan może wypełniać codziennie obowiązek krzewienia katolickiej prawdy. Styl nie jest prowadzeniem za rękę na poziomie podstawowym. Ta dusza ma większy pożytek z codziennej lektury, która systematycznie poznaje ortodoksyjną doktrynę katolicką (Biblioteka ’58) oraz nie zamyka oczu na coraz bardziej zuchwały proces odkształcania katolickiego depozytu wiary, z jakim mamy do czynienia od kilkudziesięciu lat.
    Ktoś pisze, że czytając publikowane tu treści, po dwóch latach zrozumiał, o co księdzu chodzi. Bogu dzięki. Ale perspektywy i postulaty są szerokie – katolickie, obiektywne: dopuścić prawdę do głosu.
    Codzienne wpisy są jak małe wyraziste drogowskazy: Idź do Objawienia Bożego, którego źródłami są Pismo Święte i Tradycja, rozumiane tak, jak je przez wieki rozumiał Kościół Katolicki, jedyny prawdziwy Kościół, jedyny Kościół założony przez Jezusa Chrystusa.
    I jeszcze jedno. Pan Bóg różnie działa, Może kogoś obudzić przez jedno dramatyczne kazanie znanego kapłana. I może kogoś obudzić przez pracę u podstaw codzienną, cierpliwą, niespektakularną, powściągliwą, lapidarną – dzień po dniu. Autor dokonał wyboru. Sieje ziarna prawdy codziennie – niespektakularnie. Nie ma tu wpisów przypadkowych. Kto codziennie czyta i rozważy – postąpi w mądrości i z prawdą się nie rozminie. Przynajmniej w pewnym zakresie będzie zabezpieczony przed coraz bardziej nachalnym rozchwianiem doktryny, z jakim mamy do czynienia od kilkudziesięciu lat.
    https://verbumcatholicum.com/2016/05/25/trzy-linki-codziennie/

    1. Jezus wyznaje swą jedność z Bogiem, który mówił na Synaju. Za to wyznanie zostaje skazany na śmierć. Śmierć nie może jednak pokonać Boga. Dlatego w śpiewach dzisiejszej Mszy Chrystus zapowiada swoje Zmartwychwstanie.

      – – –

      Lekcja
      Kpł 19:1-2, 11-19, 25

      W one dni: Rzekł Pan do Mojżesza, mówiąc: «Mów do całego zgromadzenia synów Izraelowych i rzeczesz do nich: Ja, Pan, Bóg wasz. Nie będziecie czynić kradzieży, nie będziecie kłamać, nie będzie oszukiwał nikt bliźniego swego. Nie będziesz krzywoprzysięgał w imię moje i nie zbezcześcisz imienia Boga twego. Ja Pan. Nie będziesz rzucał potwarzy na bliźniego twego ani go gwałtem nie uciśniesz: nie pozostanie zapłata najemnika twego u ciebie aż do rana. Nie będziesz złorzeczył głuchemu ani przed ślepym nie będziesz kładł zawady, ale się będziesz bał Pana, Boga twego, bom ja jest Pan. Nie będziesz czynił nieprawości ani niesprawiedliwie sądzić nie będziesz. Nie patrz na osobę ubogiego ani nie czcij oblicza możnego, sprawiedliwie sądź bliźniego twego. Nie będziesz potwarcą ani podszczuwaczem między ludem. Nie będziesz nastawał na krew bliźniego twego. Ja Pan. Nie miej w nienawiści brata twego w sercu twoim, ale go jawnie karć, abyś nie miał grzechu dla niego. Nie szukaj pomsty ani pamiętać będziesz krzywdy od sąsiadów twoich. Będziesz miłował przyjaciela twego, jak samego siebie. Ja Pan. Praw moich strzeżcie. Ja bowiem jestem Pan, Bóg wasz».

      Ewangelia
      J 10:22-38

      Onego czasu: Przypadła w Jerozolimie uroczystość Poświęcenia Świątyni, a była zima. I przechadzał się Jezus w świątyni, w krużganku Salomona. Obstąpili Go tedy żydzi i rzekli Mu: «Dokądże nas trzymać będziesz w niepewności? Jeśli Ty jesteś Chrystusem, powiedz nam jawnie». Odpowiedział im Jezus: «Mówię wam, a nie wierzycie. Czyny, które ja wykonywam w imię Ojca mego, świadczą o mnie, ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z owiec moich. Owce moje słuchają głosu mego, a ja je znam i one idą za mną. I daję im życie wieczne, a nie zginą na wieki ani ich nikt nie wyrwie z ręki mojej. To, co mi dał Ojciec mój, większe jest niż wszystko i nikt nie może wydrzeć z rąk Ojca mego. Ja i Ojciec jedno jesteśmy».
      Chwycili tedy żydzi kamienie, aby Go ukamienować. Odpowiedział im Jezus: «Wiele dobrych uczynków ukazałem wam od Ojca mego; za który z tych uczynków kamienujecie mnie?» Odpowiedzieli Mu żydzi: «Nie kamienujemy Ciebie za dobry uczynek, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty, będąc człowiekiem, czynisz siebie Bogiem». Odpowiedział im Jezus: «Czyż w Prawie waszym nie napisano: Jam rzekł: bogami jesteście? Jeśli nazwał bogami tych, dla których przeznaczone było słowo Boże, a Pismo mylić się nie może, o tym, którego Ojciec uświęcił i posłał na świat, wy powiadacie, że bluźni, bo powiedziałem, że jestem Synem Bożym. Jeśli nie wypełniam uczynków Ojca mego, nie wierzcie mi. Ale jeśli wypełniam, choćbyście mnie wierzyć nie chcieli, wierzcie uczynkom, abyście poznali i uwierzyli, że Ojciec jest we mnie, a ja w Ojcu».

      – – –

      Homilia świętego Augustyna, Biskupa
      Traktat 48. na Ewangelię wg św. Jana, blisko początku

      „Encǽnia” były uroczystością Poświęcenia Świątyni. Greckie bowiem słowo „kainón” oznacza coś nowego. Gdy poświęcano cokolwiek nowego, nazywano to „enkáinia”. To słowo jest już w ogólnym użyciu: gdy kto w nową tunikę się ubiera, nazywa się to po łacinie „encæniáre”. Ów bowiem dzień, kiedy świątynia była poświęcona, Żydzi uroczyście obchodzili; właśnie ten uroczysty dzień obchodzono, gdy Pan mówił to, co przeczytaliśmy.
      Była zima i przechadzał się Jezus w świątyni, w krużganku Salomona. Obstąpili go tedy Żydzi i rzekli Mu: „Dokądże nas trzymać będziesz w niepewności? Jeśli Ty jesteś Chrystusem, powiedz nam jawnie”. Nie pragnęli prawdy, lecz przygotowywali oszczerstwo. Była zima i byli zimni, byli zbyt odrętwiali, aby przystąpić do tego Boskiego ognia. Lecz przystąpieniem jest wierzyć; kto wierzy – przystępuje, a kto zaprzecza – odchodzi. Dusza nie przemieszcza się za pomocą nóg, lecz uczuć.
      Byli zbyt zimni, aby móc zapłonąć miłością, a gorzeli żądzą szkodzenia. Daleko odeszli, a jednak się tam znaleźli; nie przystępowali jako wierzący, ale cisnęli się, aby prześladować. Starali się usłyszeć od Pana: „Jestem Chrystusem”, a być może o Chrystusie myśleli tylko na sposób ludzki. Prorocy zapowiadali bowiem Chrystusa, ale Bóstwa Chrystusa ani w pismach Proroków, ani w samej Ewangelii nawet i heretycy nie pojmują; o ileż mniej Żydzi, póki zasłona okrywa ich serca. [por. 2 Kor 3, 15]

    1. Lekcja i ewangelia dzisiejszej Mszy Świętej mówią o zbliżającej się Męce Chrystusa i odrzuceniu Izraela, którego miejsce zajmą poganie. Daniel, który rozbił posąg Bela i zabił smoka (lekcja), jest typem Chrystusa wypominającego światu jego grzechy (ewangelia). Bóg wskrzesił Chrystusa, podobnie jak cudownie ocalił Daniela. Prześladowcy Daniela zostali rzuceni na pożarcie lwom. Bogobójczy naród, który odrzucił Mesjasza, poniósł karę w czasie oblężenia i zburzenia Jerozolimy. Daniel wrzucony do lwiej jamy jest także obrazem wiernych żyjących wśród zasadzek szatańskich. Eucharystyczny pokarm podtrzymuje ich siły i zapewnia zbawienie.

      – – –

      Lekcja
      Dn 14:27-42

      W one dni: Zebrali się Babilończycy u króla i rzekli do niego: «Wydaj nam Daniela, który zniszczył Bela i zabił smoka bo inaczej zabijemy ciebie i dom twój!» Widząc tedy król, że gwałtownie nań nalegali, koniecznością zmuszony wydał im Daniela. A oni go wrzucili do lwiej jamy; był tam przez sześć dni. A w jamie było siedem lwów, i dawano im na każdy dzień dwa ciała i dwie owce, a na tenczas nie dano im, aby pożarły Daniela.
      A był Habakuk prorok w judzkiej ziemi. Ten uwarzył potrawę i nadrobił chleba na misę, i szedł na pole, aby zanieść żeńcom. I rzekł Anioł Pański do Habakuka: «Zanieś obiad, który masz, do Babilonu Danielowi, który jest w lwiej jamie». I rzekł Habakuk: «Babilonu nie widziałem, a o jamie nic nie wiem». I ujął go Anioł Pański za czubek głowy jego, i postawił go w Babilonie nad jamą w pędzie ducha swego. I zawołał Habakuk mówiąc: «Danielu, sługo Boży, weź obiad, który ci Bóg posłał!» I rzekł Daniel: «Wspomniałeś na mnie, Boże, a nie opuściłeś tych, którzy Cię miłują». I wstawszy Daniel, jadł. A Anioł Pański natychmiast postawił Habakuka z powrotem na miejsce jego.
      Przyszedł tedy król dnia siódmego, aby opłakiwać Daniela; i przyszedł do jamy, i spojrzał do niej, a oto Daniel siedział między lwami. I zawołał król głosem wielkim, mówiąc: «Wielki jesteś, Panie, Boże Daniela!» I wyciągnął go z lwiej jamy. A owych, którzy byli przyczyną zatracenia jego, wrzucił do jamy i w mgnieniu oka zostali przed nim pożarci. Wtedy król rzekł: «Wszyscy mieszkający po całej ziemi niech się boją Boga Danielowego, bo On jest Zbawicielem, czyniącym znaki i cuda na ziemi, On to wybawił Daniela z lwiej jamy».

      Ewangelia
      J 7:1-13

      Onego czasu: Obchodził Jezus Galileję, bo nie chciał przebywać w Judei, żydzi bowiem zamierzali Go zabić. I zbliżało się żydowskie Święto Namiotów. Rzekli tedy do Niego bracia Jego: «Odejdź stąd, a idź do Judei, aby i uczniowie twoi zobaczyli dzieła twe, które czynisz. Nikt bowiem nie czyni czegokolwiek w skrytości, gdy sam pragnie pozostawać na widoku. Gdy takich rzeczy dokonywasz, daj się poznać światu». Bo i bracia Jego nie wierzyli weń. Rzecze im tedy Jezus: «Jeszcze nie nadszedł czas mój, ale czas wasz zawsze jest w pogotowiu. Świat nie może was znienawidzić, a mnie nienawidzi, bo ja daję o nim świadectwo, że złe są uczynki jego. Idźcie wy na to święto, ja zaś nie pójdę na to święto, bo czas mój jeszcze się nie wypełnił».
      To powiedziawszy pozostał w Galilei. Ale gdy bracia Jego wyruszyli, udał się i On na święto, nie jawnie, ale jakby tajemnie. A w czasie świąt szukali Go żydzi mówiąc: «Gdzież jest on?» I mówiono o Nim wiele wśród rzeszy. Bo jedni powiadali, że jest dobry, a drudzy mówili, że nie, lecz zwodzi tylko lud. Nikt wszakże jawnie o Nim nie mówił z bojaźni przed żydami.

      – – –

      Homilia świętego Augustyna, Biskupa
      Traktat 28. na Ewangelię wg św. Jana

      W tym rozdziale Ewangelii, bracia, Pan nasz Jezus Chrystus jako człowiek szczególniej przedstawił się naszej wierze. Albowiem zawsze w swych słowach i czynach chodzi Mu o to, aby wierzono, iż jest Bogiem i człowiekiem: Bogiem, który nas stworzył, człowiekiem, który nas szukał; jako Bóg – zawsze z Ojcem; jako człowiek – zawsze z nami w czasie. Nie szukałby bowiem tego, którego stworzył, gdyby sam nie stał się tym, którego uczynił. Jednakże o tym pamiętajcie i nie usuwajcie z serc waszych, iż Chrystus tak stał się człowiekiem, że nie przestał być Bogiem. Pozostając Bogiem, przyjął człowieka Ten, który człowieka stworzył.
      Gdy jako człowiek ukrył się, nie należy sądzić, iż stracił swą potęgę, ale że dał On przykład naszej słabości. Przecież kiedy zechciał, został uwięziony i zabito Go, kiedy zechciał. Jednak w przyszłości będą Jego członki, to jest Jego wierni, którzy nie będą mieli tej potęgi, jaką miał Bóg nasz. A zatem przez to, że krył się, i to niejako dlatego, by Go nie zabito, przez to więc wskazał, co mają później czynić Jego członki, pośród których oczywiście i sam pozostał.
      Nie jest więc Chrystus Głową Kościoła w ten sposób, iżby nie był w jego Ciele, lecz cały jest Chrystus i w Głowie i w Ciele. Czym więc są Jego członki, tym jest On; ale tym, czym On jest, nie są Jego członki. Gdyby bowiem członkiem nie był On sam, nie powiedziałby do Szawła: Czemu Mnie prześladujesz? [Dz 9, 4; 22, 7] Albowiem nie Jego samego, ale Jego członki, to jest Jego wiernych na ziemi Szaweł prześladował. Nie chciał jednak powiedzieć: „świętych moich”, „sługi moje” ani wreszcie zaszczytniej: „braci moich”, lecz „Mnie”, czyli moje członki, których jestem Głową.

  21. ENCYKLIKA „MYSTICI CORPORIS”, O MISTYCZNYM CIELE JEZUSA CHRYSTUSA I O NASZYM W NIM ZJEDNOCZENIU Z CHRYSTUSEM, 29.06.1943
    PAPIEŻ PIUS XII
    … 40. Chrystus Pan jest też źródłem i sprawcą łaski. Nie może bowiem istnieć żaden akt zbawienny, który by z Niego nie wypływał. „Beze Mnie – mówi On – nic uczynić nie możecie” (J 15, 5). Jeśli więc za popełnione winy zdejmuje nas żal i chęć pokutowania za nie, jeśli w bojaźni dziecięcej z ufnością powracamy do Boga, zawsze prowadzi nas Jego moc święta. Łaska i chwała rodząca się z niezgłębionej Jego pełności. Wybitniejsze zwłaszcza członki Mistycznego Ciała swojego bogaci nasz Zbawiciel stale darami rady, męstwa, bojaźni i pobożności, aby całe ciało z dnia na dzień coraz bardziej rosło ku świętości i czystości życia. A kiedy sakramenty Kościoła sprawuje się wśród ceremonii zewnętrznych, On działa skutecznie w duszach ludzkich. On też Sam odkupionych karmi własnym Ciałem i Krwią. On wzburzone i gwałtowne poruszenia duszy uspokaja, On też sprawia wzrost łask i toruje drogę do zdobycia chwały dla duszy i ciała. I wyznać trzeba, że te skarby dobroci Bożej nie tylko dlatego rozdaje członkom Mistycznego Ciała swego, ponieważ ich przez eucharystyczną Ofiarę na ziemi lub przez okazywanie Ran swoich i błagalne prośby u Ojca Przedwiecznego uprasza, ale także dlatego, że każdemu osobne łaski „według miary daru Chrystusowego” (Ef 4, 7) wybiera, przeznacza i rozdziela. Stąd się dzieje, że od Boskiego Odkupiciela, jako z głównego źródła, moc biorąc, „całe ciało złożone i złączone przez wszystkie spojenia wzajemnej posługi, według działalności stosowanej do miary każdego członka, sprawia wzrost ciała ku zbudowaniu samego siebie w miłości” (Ef 4, 16)…
    54. Jeśli zaś widzimy w Kościele objawy słabości naszej ludzkiej natury, nie wolno tego przypisywać stanowi, opartemu na władzy i prawie, lecz raczej tej nieszczęsnej i opłakania godnej skłonności do złego u wszystkich ludzi. Boski Założyciel Kościoła toleruje to, nawet u znaczniejszych członków Mistycznego Ciała, aby cnota pasterzy i owiec była wypróbowana i aby w sercach wszystkich rosły zasługi z wiary chrześcijańskiej. Chrystus Pan bowiem nie chciał, aby ze zgromadzenia, przezeń ustanowionego, byli wykluczeni grzesznicy. Jeśli zatem niektórzy członkowie na choroby duchowne zapadają, nie ma dla nas żadnego powodu, abyśmy naszą miłość do Kościoła w sobie osłabiali, lecz powinniśmy raczej powiększyć naszą miłość ku członkom Jego.

    55. W każdym razie św. Matka nasza jaśnieje wolna od wszelkiej skazy w Sakramentach, którymi rodzi i karmi dzieci swoje, we wierze, którą zawsze nienaruszoną chowa w najświętszych przykazaniach, które chować każe, w radach ewangelicznych, które zaleca, w niebieskich darach i charyzmatach, rodząc przez nie w niewyczerpanej płodności swojej, niezliczone zastępy męczenników, dziewic i wyznawców. Nie można jednak poczytywać tego za hańbę, jeśli jakieś członki widzimy chore, zranione i ułomne, w których imieniu Kościół święty błaga co dzień Boga: „Odpuść nam nasze winy” i do których ratowania przystępuje bez zwłoki duchem mężnym i macierzyńskim sercem.”

    1. „Tak przeto odprawiajmy święto nasze, nie przy użyciu starego kwasu, kwasu złości i przewrotności, lecz – przaśnego chleba czystości i prawdy”. (1 Kor 5:8)

  22. tu i ówdzie pojawiają się inicjatywy. Piękne, szczytne etykietki – wiara, tożsamość, tradycja – RDP (Ruch Dziesięciu Prawd), jest zachęta by się włączyć, to jeśli mi wolno – zapytam – czyja wiara ? czyja tożsamość ? czyja tradycja ? Jest inicjatywa, jest konwent inicjatywy, i są nostalgie. Och, jakże zapadły mi w pamięć nostalgie „zbawicieli” narodu, a choćby i tych od okrągłego stołu, cóż, sarkastycznie podziękuję nauczony przykrym doświadczeniem. No i znów z powodu pewnych nostalgii.

  23. budzę się, otwieram oczy i … jeszcze jestem na tym świecie – dzięki Bogu ! – mam zatem jeszcze czas aby zerwać z grzechem, to Łaska. Jest Wielki Post, jest okazja do refleksji, przykładowo takiej: czy aby nie jestem winny (winna), współwinny (współwinna) ohydy spustoszenia w moim otoczeniu, w moim małżeństwie, w mojej rodzinie ?

    http://dlibra.kul.pl/dlibra/docmetadata?id=1621&from=&dirids=1&ver_id=&lp=1&QI=A86E05ABE02903C6511B25AA8C970D8D-1

    1. Jezus Chrystus, Arcykapłan Nowego Testamentu, gotuje się do złożenia ofiary krzyżowej. Antyfona na wejście, graduał, traktus i antyfona na komunię – to Jego modlitwa w obliczu nadchodzącej męki. W lekcji św. Paweł poucza nas o charakterze śmierci Zbawiciela, która jest jedyną i wieczystą ofiarą Nowego Testamentu. W ewangelii słyszymy z ust Jezusa wyznanie Bóstwa. Podobne wyznanie powtórzone w uroczystej formie przed Sanhedrynem stało się bezpośrednim powodem skazania Zbawiciela na śmierć.

      Lekcja
      Hbr 9:11-15

      Ofiara Chrystusa, która zastąpiła ofiary Starego Testamentu, ma wartość nieskończoną i wystarcza do odkupienia wszystkich grzechów ludzkości.
      Bracia: Chrystus stawszy się najwyższym Kapłanem dóbr przyszłych przez wyższy i doskonalszy, a nie ręką uczyniony, to jest nie z tego świata przybytek, i nie przez krew kozłów albo cielców, lecz przez własną Krew wszedł raz do miejsca Świętego dokonawszy wiecznego Odkupienia.
      Jeśli bowiem pokropienie krwią kozłów i wołów i posypanie popiołem z jałowicy poświęcało skalanych ku oczyszczeniu ciała, jakoż daleko więcej Krew Chrystusa, który przez Ducha Świętego samego siebie bez skazy ofiarował Bogu, oczyści sumienie nasze od uczynków martwych abyśmy służyli Bogu żyjącemu!
      I dlatego jest pośrednikiem nowego przymierza, żeby przez śmierć poniesioną na odkupienie przestępstw popełnionych za przymierza pierwszego, wezwani posiedli obiecane im dziedzictwo wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

      Ewangelia
      J 8:46-59

      Onego czasu: Mówił Jezus rzeszom żydowskim: «Kto z was dowiedzie mi grzechu? Jeśli wam prawdę mówię, czemu mi nie wierzycie? Kto z Boga jest, słów Bożych słucha, wy dlatego nie słuchacie, że z Boga nie jesteście». Odpowiedzieli tedy żydzi i rzekli Mu: «Czyż nie słusznie mówimy, że jesteś Samarytaninem i czarta masz?» Odpowiedział Jezus: «Ja czarta nie mam, ale oddaję cześć Ojcu memu, a wyście mnie znieważyli. Ja nie szukam własnej chwały, ale jest ktoś, który szuka i sądzi. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, jeśli kto zachowa naukę moją, nie zazna śmierci na wieki».
      Tedy Mu rzekli żydzi: «Teraz poznaliśmy, że czarta masz. Abraham umarł i Prorocy, a ty mówisz: Jeśliby kto zachował naukę moją, nie zazna śmierci na wieki. Czyżeś Ty większy od ojca naszego Abrahama, który umarł? Nawet Prorocy pomarli. Za kogo się uważasz?» Odpowiedział Jezus: «Jeśli ja sam siebie chwalę, chwała moja niczym nie jest. Ale jest Ojciec mój, który mnie uwielbia i o którym wy powiadacie, że jest Bogiem waszym, a nie poznaliście Go. Ale ja Go znam i jeślibym powiedział, że Go nie znam, byłbym podobnym wam kłamcą. Ale znam Go i nauki Jego strzegę. Abraham, ojciec wasz, z radością wyglądał dnia mojego, a ujrzał i uweselił się».
      Rzekli tedy żydzi do Niego: «Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś?» Rzekł im Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, pierwej nim Abraham był, jam jest».
      Porwali tedy kamienie, by rzucić na Niego, a Jezus ukrył się i wyszedł ze świątyni.

      Homilia świętego Grzegorza, Papieża
      Homilia 18. na Ewangelię

      Zastanówcie się, najdrożsi bracia, nad łaskawością Boga. Przybył odpuścić grzechy, a mówił: Kto z was dowiedzie Mi grzechu? Nie uważa za ujmę dla siebie wykazać dowodami rozumowymi, iż nie jest grzesznikiem, choć mocą swego Bóstwa mógł usprawiedliwiać grzeszników. Straszliwe jest bardzo i to, co dodał: Kto z Boga jest, słów Bożych słucha, wy dlatego nie słuchacie, że z Boga nie jesteście. Jeśli bowiem ten, kto jest z Boga, słów Bożych słucha, a jeśli nie jest z Niego, słów Jego słuchać nie może, to każdy winien siebie zapytać, czy słowa Boga słyszy uszami serca. Wtedy bowiem zrozumie, z kogo jest. Odwieczna Prawda nakazuje pragnąć niebiańskiej ojczyzny, tłumić żądze ciała, unikać światowej chwały, nie pożądać cudzego, ze swego udzielać.

  24. Ks. Bp dr Tihamer Toth – O małżeństwie chrześcijańskiem- fragment z ksiazki.
    „Za czasów proroka Malachiasza na naród żydowski spadło wiele klęsk. Żydzi jęczeli, prosili Boga o zmiłowanie, ale na próżno, a prorok powiedział, dlaczego Bóg nie wysłuchuje ich próśb. Sam Bóg przemawiał jego ustami: Pokrywaliście łzami ołtarz Pański, płaczem i wrzaskiem tak, że nie wejrzę więcej na ofiarę ani nie przyjmę co ubłagającego z ręki waszej. Dla jakiej przyczyny? Bo Pan świadczył między tobą i żoną młodości twojej, którąś ty wzgardził, a ona była uczestniczką twoją i żoną przymierza twego (Mal 2, 13-14).

    Bóg ukarał naród wybrany, bo znaleźli się tacy, którzy porzucili prawowite żony i wzięli sobie poganki. Czy dzisiaj Bóg nie ma karać ludzkości, gdy już nie jednostki, ale setki, tysiące i setki tysięcy porzuca prawowite małżonki i mężów – chcąc zawierać nowe małżeństwa?
    Na tle współczesnego niemoralnego życia powstał nieprawdopodobny chaos w tej dziedzinie!”

    Agios o Theos, agios ischyros, agios athanatos, eleison imas.
    Sanctus Deus, Sanctus fortis, Sanctus immortalis, miserere nobis.
    Święty Boże! Święty Mocny! Święty a Nieśmiertelny! * Zmiłuj się nad nami.
    https://www.youtube.com/watch?v=3Pxe7gsFCm0&t=1694s

  25. Dominica Prima Passionis – INTROITUS
    https://www.youtube.com/watch?v=19w4ZE3_C1k
    mnie przywiodą na górę Twą świętą i do Twoich przybytków.

    Ps 42:1-2
    Wymierz mi, Boże, sprawiedliwość i broń mojej sprawy przeciw niezbożnemu ludowi, wybaw mię od człowieka podstępnego i niegodziwego, Ty bowiem, Boże, jesteś mocą moją.
    Ps 42:3
    Ześlij Swą światłość i wierność Swoją: niech one mię wiodą, niech mnie przywiodą na górę Twą świętą i do Twoich przybytków.Ps 42:1-2.
    Wymierz mi, Boże, sprawiedliwość i broń mojej sprawy przeciw niezbożnemu ludowi, wybaw mię od człowieka podstępnego i niegodziwego, Ty bowiem, Boże, jesteś mocą moją.

  26. Jeżeli ktoś w diagnozowaniu współczesnego demontażu Kościoła Katolickiego szuka kryteriów w niezweryfikowanych przez Kościół produkcjach prywatnoobjawieniowych, naraża się na błądzenie i powiększanie zamętu. Biblioteka ’58 daje nam kryteria pewne. Katolickie.

  27. Drodzy Państwo,
    Gdańsk. Wkrotce inne miasta. Programowa demoralizacja, deprawacja, indoktrynacja dzieci i młodzieży w toku …
    PROTESTUJMY
    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=22520&Itemid=53

    ” Broszura, o której w artykule mowa, to kopia tego, co było rozpowszechniane w Niemczech już 20 lat temu. Nikt w Polsce nie chciał mi wierzyć. Jeśli ktoś zakładał, ze jednak coś jest na rzeczy, nie dopuszczał myśli, ze mogłoby kiedykolwiek pojawić się w Polsce.
    Jednak jest. Obecnie postępowe Niemcy są już o wiele bardziej zaawansowane,
    tresci z tej broszury zna każde dziecko. Dawniej niewinność traciło się najpóźniej z utrata mlecznych zębów, teraz granica zaznajamiania się z perwersjami leży po ukończeniu dwóch lat. Nie do wiary?
    Protestujmy z całych sił, jeżeli tym sposobem możemy cokolwiek opóźnić i wsypać piasek w tryby. Bo na zatrzymanie tej piekielnej maszyny, póki co, szans nie widać…
    EK”

    1. W dzisiejszą sobotę odbywał się ostatni egzamin katechumenów. Teksty Mszy Świętej zawierają pouczenie o skutkach sakramentów, które otrzymywali oni na Wielkanoc. Te bogactwa stały się już naszym udziałem. Bóg uwolnił nas spod władzy szatana i udzielił swojego światła. Niestety, wola nasza niejednokrotnie buntowała się przeciw prawu Bożemu. Prosimy, aby Bóg nagiął naszą oporną wolę (sekreta) i dał nam łaskę szczerej skruchy (modlitwa nad ludem).

      – – –

      Lekcja
      Iz 49:8-15

      Izajasz zapowiada Izraelitom wybawienie z niewoli i powrót do Ziem Obiecanej. Chrystus oswobodził nas z niewoli szatana i wprowadził do swego Kościoła.
      To mówi Pan: Czasu łaski wysłuchałem cię i w dzień zbawienia poratowałem cię; i zachowałem cię, i dałem na przymierze ludowi, abyś wzbudził ziemię i posiadł dziedzictwa rozproszone, abyś mówił tym, którzy są w więzieniu: «Wyjdźcie!», a tym, którzy w ciemności: «Ukażcie się!» Będą się paść przy drogach, a po wszystkich równinach pastwiska ich. Nie będą łaknąć ani pragnąć, i nie porazi ich gorąco i słońce; bo który litość ma nad nimi, będzie ich prowadził, a przy zdrojach wód będzie ich poił. I uczynię wszystkie góry moje drogą, a ścieżki moje będą podwyższone. Oto ci z daleka przyjdą, a oto owi z północy i od morza, a ci z ziemi południowej. Chwalcie, niebiosa, i raduj się, ziemio, śpiewajcie, góry, chwałę, bo powiększył Pan lud swój i zmiłuje się na ubogimi swymi! A Syjon mówił: «Opuścił mię Pan, i Pan zapomniał o mnie!» Czyż może zapomnieć niewiasta niemowlęcia swego, aby się nie zlitować nad synem żywota swego? A choćby ona zapomniała, wszakże ja nie zapomnę o tobie – mówi Pan wszechmogący.

      Ewangelia
      J 8:12-20

      Na Wielkanoc wołanie «Lumen Christi – Światłość Chrystusa» wyraża naszą radość z posiadania Chrystusa, światłości świata.

      Onego czasu: Odezwał się Jezus do rzesz żydowskich mówiąc: «Jam jest światłość świata, kto idzie za mną, nie chodzi w ciemnościach, ale będzie miał światłość żywota». Rzekli Mu tedy faryzeusze: «Ty sam o sobie świadectwo dajesz; świadectwo twoje nie jest prawdziwe». A odpowiadając Jezus rzeki im: «Chociaż ja świadectwo daję o sobie, prawdziwe jest świadectwo moje, bo wiem, po co przyszedłem i dokąd idę, lecz wy nie wiecie, skąd przychodzę i dokąd idę. Wy sądzicie według ciała, ja nie sądzę nikogo. A jeżeli ja sądzę, sąd mój jest prawdziwy, bo nie jestem sam, ale ja i Ojciec, który mię posłał. A i w prawie waszym jest napisane, że świadectwo dwóch ludzi wiarygodne jest. Ja daję sam o sobie świadectwo i daje świadectwo o mnie Ojciec, który mnie posłał». Rzekli Mu tedy: Gdzież jest Ojciec twój? Odpowiedział Jezus: «Ani mnie nie znacie, ani Ojca mego. Gdybyście mnie znali, zapewne znalibyście i Ojca mego». Te słowa wypowiedział Jezus ucząc w świątyni przy skarbcu. A nikt Go nie pojmał, bo jeszcze nie nadeszła godzina Jego.

      – – –

      Homilia świętego Augustyna, Biskupa
      Traktat 34. na Ewangelię wg św. Jana, przy początku

      Słowa Pana: Jam jest światłość świata, sądzę, że jasne są dla tych, którzy mają oczy, żeby z tej światłości korzystać mogli. Ci zaś, którzy mają oczy tylko samego ciała, dziwią się temu, co Pan Jezus Chrystus powiedział: Jam jest światłość świata. I może nie brak takiego, który by tak powiedział do siebie: „Czy może Chrystus Pan jest słońcem, które przez wschód i zachód dzień czyni?” Nie brakło bowiem heretyków, którzy tak myśleli. Manichejczycy mniemali, że słońce widzialne dla naszych cielesnych oczu i dostrzegane powszechnie nie tylko przez ludzi, ale również przez zwierzęta, jest Chrystusem Panem.
      Jednakże prawdziwa wiara Kościoła katolickiego odrzuca takie zmyślenie i poznaje w nim diabelską naukę; i nie tylko bez wątpliwości poznaje istotę tej nauki, lecz także stara się ją pokonać na drodze logicznego rozumowania. Odrzucamy więc ten błąd, który święty Kościół od początku potępiał. Nie uważamy Pana naszego Jezusa Chrystusa za to słońce, które widzimy jak wschodzi na wschodzie, a zachodzi na zachodzie; po którego biegu noc następuje, którego promienie chmura zaciemnia, które idzie jakimś ruchem z miejsca na miejsce. Nie jest nim Chrystus Pan. Chrystus Pan nie stał się słońcem, ale On, jako Słowo Boże, słońce uczynił. Wszystko się przez Nie stało, a bez Niego nic się nie stało. [J 1, 3]
      Jest więc Światło, które to światło uczyniło; kochajmy Je, chciejmy Je posiadać, Jego pragnijmy, abyśmy do Niego za Jego wodzą kiedyś doszli i w Nim tak żyli, abyśmy już nigdy nie umarli. To jest właśnie owo światło, które proroctwo zapowiedziało niegdyś w psalmie: Albowiem w Tobie jest źródło życia i w Twojej światłości oglądamy światło. [Ps 35, 10] Zważcie, co ongi święci mężowie o tym Świetle przepowiadali, głosząc słowo Boże. Mówi więc psalm: Ocalasz, Panie, ludzi i zwierzęta, jakże hojnie udzielasz Twojego miłosierdzia, Boże. [Ps 35, 7-8]

  28. Ksiądz Edward Staniek:

    Ks. Edward Staniek

    „Jeśli papież nie słucha Jezusa to nie uczestniczy w Jego autorytecie”

    „Modlę się o mądrość dla papieża, o jego serce otwarte na działanie Ducha Świętego, a jeśli tego nie uczyni – modlę się o szybkie jego odejście do Domu Ojca. O szczęśliwą śmierć dla niego mogę zawsze prosić Boga, bo szczęśliwa śmierć to wielka łaska” – powiedział w homilii wygłoszonej 25 lutego ks. prof. Edward Staniek wymieniając przy tym błędne, jego zdaniem, poglądy Franciszka, do których teolog zaliczył otwarcie na muzułmanów oraz żyjących w stanie grzechu śmiertelnego.

    CAŁE KAZANIE w wersji AUDIO, [ 13:35 ]:
    http://kjb24.pl/wp-content/uploads/2018/02/18_02_25_Homilia.mp3

  29. We wrześniu ubiegłego roku zaproponowałem chętnym materialne wsparcie bloga Verbum catholicum. Odpowiedź była hojna i dzięki ofiarności dusz życzliwych, kwota wystarczyła na sfinansowanie rocznego abonamentu bloga – co uczyniłem we wrześniu.
    Jako że pozyskana kwota była większa, wystarczyła także na sfinansowanie rocznego abonamentu bloga Sacerdos Hyacinthus – co uczyniłem dzisiaj.
    Szanownym Ofiarodawcom serdecznie dziękuję.
    Wsparcie materialne jest cenne i potrzebne. Jest to już pewien stopień rozumienia ważności publicznego rozbrzmiewania katolickiego głosu kapłańskiego w czasach zamętu powszechnego. Bóg zapłać.

    https://verbumcatholicum.com/2017/09/13/blog-verbum-catholicum/

    – – –

    Sacerdos Hyacinthus
    blog kapłana rzymskokatolickiego
    https://sacerdoshyacinthus.com

  30. Dobra spowiedź to:
    dokładny rachunek sumienia, szczerzy żal za popełnione grzechy, mocne postanowienie poprawy, wyznanie grzechów oraz zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu.
    Jeśli chodzi o wyznanie grzechów, należy pamiętać o ścisłym obowiązku integralności wyznania, który polega na tym, że mamy wyznać wszystkie grzechy ciężkie, podając także ich liczbę i ważniejsze okoliczności.

    1. Lekcja i ewangelia opowiadają o dwóch wskrzeszeniach, które są obrazem tego, co się dzieje w duszach ludzkich przez sakramenty Chrztu i Pokuty. W związku ze wskrzeszeniem Łazarza Pan Jezus bardzo wyraźnie nazywa siebie źródłem życia wiecznego. Antyfona na Komunię przypomina, że Eucharystia jest zadatkiem zmartwychwstania ciał.

      – – –

      Lekcja
      3 Krl 17:17-24

      W one dni: Zachorował syn owej kobiety, pani domu, a choroba była tak silna, że nie pozostawało w nim tchnienia. I rzekła do Eliasza: «Co ja pocznę z tobą, mężu Boży? Przyszedłeś do mnie, aby odnowić pamięć przewinienia mego i uśmiercić mi syna?» Ten jej odrzekł: «Podaj mi swego syna». A wziąwszy go z jej łona, zaniósł go do górnej izby, tam gdzie mieszkał, i położył go na swoim łóżku. Po czym zawołał do Boga, mówiąc: «Panie, Boże mój, czy również spuścisz tę niedolę na ową wdowę, u której przebywam, iż uśmiercisz jej syna?» I przyłożył się trzykrotnie do dziecięcia, wołając do Boga w ten sposób: «Panie, Boże mój, niechaj wróci znów – błagam – dusza tego dziecięcia do wnętrzności jego!» I wysłuchał Bóg głosu Eliasza i powróciła dusza dziecięcia do niego, a ożyło. A wziąwszy Eliasz dziecię, zszedł z nim z górnej izby do domu, a oddawszy je matce jego rzekł: «Oto syn twój żyje». I rzekła niewiasta do Eliasza: «Teraz to wiem, żeś ty jest mężem Bożym i że słowo Boże w ustach twoich jest prawdą».

      Ewangelia
      J 11:1-45

      Onego czasu: Zachorował niejaki Łazarz z Betanii, miasteczka Marii i Marty, siostry jej. (A Marią była tą, która namaściła Pana wonnym olejkiem i otarła nogi Jego włosami swymi: jej to brat Łazarz zachorował.) Posłały tedy siostry do Niego mówiąc: «Panie, oto choruje ten, którego miłujesz». A usłyszawszy to Jezus rzekł: «Choroba ta nie jest na śmierć, ale na chwałę Bożą, aby przez nią uwielbiony był Syn Boży». A miłował Jezus Martę i siostrę jej Marię, i Łazarza. Gdy więc posłyszał, że był chory, i wtedy zatrzymał się jeszcze w owym miejscu przez dwa dni. Potem rzekł do uczniów swoich: «Chodźmy z powrotem do Judei». Rzekli Mu uczniowie: «Nauczycielu, dopiero co chcieli Cię żydzi ukamienować i znowu tam idziesz?» Odpowiedział Jezus: «Czyż nie dwanaście godzin ma dzień? Jeśli kto chodzi za dnia, nie potknie się, bo widzi światło tego świata, ale jeżeli chodzi w nocy, połknie się, bo nie masz w nim światła». Tak mówił, a potem rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, śpi, ale idę, abym go ze snu zbudził». Rzekli tedy uczniowie Jego: «Panie, jeśli zasnął, zdrów będzie». A Jezus mówił o śmierci jego, lecz oni mniemali, że mówił o zaśnięciu snem. Wówczas więc powiedział im Jezus otwarcie: «Łazarz umarł». I cieszę się, że mnie tam nie było, ze względu na was: byście uwierzyli. Lecz idźmy do niego. A Tomasz, którego zowią Didymus, odezwał się do współuczniów: «Chodźmy i my umrzeć razem z Nim».
      Przyszedł tedy Jezus i znalazł go już od czterech dni w grobie. (A Betania leżała blisko Jerozolimy, około piętnastu stadiów.) I przyszło do Marii i Marty wielu żydów, aby je pocieszyć po bracie ich. Skoro tylko usłyszała Marta, że Jezus idzie, wybiegła Mu naprzeciw, a Maria pozostała w domu. Rzekła tedy Marta do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, nie byłby umarł brat mój, lecz i teraz wiem, że o cokolwiek będziesz prosił Boga, da Ci Bóg». Rzecze jej Jezus: «Zmartwychwstanie brat twój». Rzecze Mu Marta: «Wiem, że zmartwychwstanie przy zmartwychwstaniu w dzień ostateczny». Rzekł jej Jezus: «Jam jest zmartwychwstanie i żywot, kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie, a każdy kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Rzecze Mu: «Zaiste, Panie, jam uwierzyła, żeś Ty jest Chrystus, Syn Boga żywego, który na ten świat przyszedł».
      I powiedziawszy to poszła i zawołała po cichu siostrę swoją Marię, mówiąc: «Nauczyciel przyszedł i wzywa cię». Skoro ona usłyszała, szybko powstała i przyszła do Niego, bo jeszcze nie wszedł był Jezus do miasteczka, ale był wciąż na tym miejscu, gdzie Go spotkała Marta. A żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, ujrzawszy, że Maria prędko wstała i wybiegła, poszli za nią, mówiąc: «Idzie do grobu, aby tam płakać». Maria zaś, gdy przybyła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go padła Mu do stóp i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, nie byłby umarł brat mój». A gdy ją Jezus ujrzał płaczącą i żydów, którzy z nią przyszli, płaczących, rozrzewnił się w duchu, wzruszył i powiedział: «Gdzieście go położyli?» Mówią Mu: «Panie, pójdź i zobacz». I zapłakał Jezus. Mówili tedy żydzi: «Oto jak go miłował». A niektórzy z nich powiadali: «Nie mógłże ten, który ślepo narodzonemu wzrok przywrócił, sprawić, aby i tamten nie umarł?» A Jezus, rozrzewniwszy się ponownie, przybył do grobu. A była to pieczara i kamień był na niej położony. Rzekł Jezus: «Odsuńcie kamień!» Rzekła Mu Marta, siostra tego, który był umarł: «Panie, już cuchnie: od czterech dni bowiem jest w grobie». Powiada jej Jezus: «Czyżem ci nie mówił, ze jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Odsunęli tedy kamień, a Jezus wzniósłszy oczy swe w górę rzekł: «Ojcze, dziękuję Tobie, żeś mnie wysłuchał. A ja wiedziałem, że nnie zawsze wysłuchujesz, alem powiedział to dla tłumu, który stoi wokoło, aby uwierzyli, żeś Ty mnie posłał». To rzekłszy zawołał głosem wielkim: «Łazarzu, wyjdź z grobu ». I natychmiast wyszedł ten, który był umarł, mając ręce i nogi związane opaskami, a twarz owiniętą w chustę. Rzekł im Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie odejść». Wielu tedy z żydów, którzy byli przyszli do Marii i Marty i widzieli, co uczynił Jezus, uwierzyło w Niego.

      – – –

      Homilia świętego Augustyna, Biskupa
      Traktat 49. na Ewangelię wg św. Jana, przy początku

      Z poprzedniego czytania pamiętacie, iż Pan uszedł z rąk tych, którzy chcieli Go ukamienować, i udał się za Jordan, gdzie dawniej chrzcił Jan. [por. J 10, 40] Gdy więc Pan tam pozostawał, Łazarz zachorował w Betanii, miasteczku w pobliżu Jerozolimy. A Maria była tą, która namaściła Pana wonnym olejkiem i otarła nogi Jego włosami swymi: jej to brat Łazarz zachorował. Posłały tedy siostry do Niego. Już wiemy, dokąd posłały i gdzie był Pan. Nie było Go, bo był za Jordanem. Posłały do Pana, zawiadamiając, że brat ich zachorował, i prosiły, aby raczył przybyć i z choroby go uleczyć. On odwlekał uzdrowienie, by mógł go wskrzesić.
      Co więc doniosły siostry chorego? Panie, oto choruje ten, którego miłujesz. Nie powiedziały: „Przyjdź”. Kochającego trzeba było tylko zawiadomić. Nie odważyły się powiedzieć: „Przyjdź i uzdrów”, nie ośmieliły się powiedzieć: „Tu rozkaż, a tam się stanie”. Dlaczego nie odważyły się tak powiedzieć, skoro wiara owego celnika otrzymała za to pochwałę? Powiedział przecież: Panie, nie jestem godzien, aby wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiony sługa mój. [Mt 8, 8] Nie powiedziały tego, lecz tylko: „Panie, oto choruje ten, którego miłujesz”. Wystarczy, abyś o tym wiedział; kochasz go bowiem tak, iż go nie opuścisz.
      Ktoś powie: „Dlaczego Łazarz oznacza grzesznika, a Pan go tak miłuje?” Niechaj posłucha, co Pan mówi: Nie przyszedłem wzywać sprawiedliwych, ale grzeszników. [Mt 9, 13] Gdyby bowiem Bóg grzeszników nie miłował, to z nieba nie zstąpiłby na ziemię. A usłyszawszy to Jezus rzekł: „Choroba ta nie jest na śmierć, ale na chwałę Bożą, aby przez nią uwielbiony był Syn Boży”. Takie uwielbienie Go nie wywyższyło, lecz nam pomogło. Powiedział więc: Nie jest na śmierć, bo i śmierć nie była dla samej śmierci, lecz raczej miała posłużyć do cudu, aby przezeń ludzie uwierzyli w Chrystusa i unikali prawdziwej śmierci. Owszem, widzicie, iż Pan jakby ubocznie Bogiem się nazwał z powodu tych, którzy zaprzeczają, iż Syn Boży jest Bogiem.

  31. Komunikat z 378. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski

    1. Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatu Polski zostało zwołane w piątą rocznicę wyboru na Stolicę Piotrową papieża Franciszka. Z tej okazji biskupi polscy celebrowali Mszę Świętą w intencji Ojca Świętego w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie pod przewodnictwem Nuncjusza Apostolskiego w Polsce abp. Salvatore Pennacchio

    CAŁY KOMUNIKAT: http://episkopat.pl/komunikat-z-378-zebrania-plenarnego-konferencji-episkopatu-polski/

    1. A co zrobić w sytuacji gdy w ponownym związku pojawiły się dzieci ? Czy powinni się oni rozstać i kobieta ma sama te dzieci
      Wychowywać? Jak to wytłumaczyć dzieciom?Jak to po katolicku rozwiązać ?Pytam bo mam takie sytuacje w rodzinie.
      Bóg zapłać !

    1. Lekcja i ewangelia opowiadają o matce opłakującej jedynego syna. Jest to obraz Kościoła opłakującego śmierć duchową spowodowaną przez grzech. W obydwu wypadkach następuje cudowne wskrzeszenie, obraz odrodzenia dusz w sakramentach Chrztu i Pokuty, które przynosi Wielkanoc.

      – – –

      Lekcja
      4 Krl 4:25-38

      Elizeusz kładący się na zwłoki zmarłego chłopca, by go wskrzesić, jest typem Chrystusa, który uniżył się aż do śmierci, aby nam wysłużyć zmartwychwstanie.

      W one dni: Niewiasta z Sunam przybyła do Elizeusza na górę Karmel. A gdy ją ujrzał mąż Boży z naprzeciwka i rzekł do Giezego, swego sługi: «Oto Sunamitka owa! Idź tedy naprzeciw niej i powiedz jej: Czy dobrze się powodzi mężowi twemu i synowi twemu?» A ona odpowiedziała: «Dobrze». A gdy przyszła do męża Bożego na górę, uchwyciła się nóg jego; i przystąpił Giezy, aby ją odsunął od niego. I rzekł człowiek Boży: «Daj jej pokój, bo dusza jej w gorzkości jest, a Pan zataił przede mną i nie oznajmił mi». A ona mu rzekła: «Czy to prosiłam syna u pana mego? Czym ci nie mówiła: Nie śmiej się ze mnie?» A on rzekł do Giezego: «Przepasz biodra twoje i weźmij laskę w rękę twoją, a idź. Jeśli cię spotka człowiek, nie pozdrawiaj go, a jeśli cię kto pozdrowi, nie odpowiadaj mu; i położysz laskę moją na oblicze dziecięcia». A matka dziecięcia rzekła: «Żyje Pan i żyje dusza twoja, nie opuszczę ciebie!» Wstał tedy i poszedł za nią.
      A Giezy uprzedził ich i położył laskę na obliczu dziecięcia, i nie było głosu ani czucia; i wrócił się naprzeciw niego, i powiedział mu mówiąc: «Nie wstało dziecię». Wszedł tedy Elizeusz do domu, a owo dziecię umarłe leżało na łóżku jego. A wszedłszy, zamknął drzwi za sobą i za dziecięciem i modlił się do Pana. I wstąpił, i położył się na dziecięciu, i położył usta swe na usta jego i oczy swe na oczy jego, i ręce swe na ręce jego, i nachylił się na nie. i zagrzało się ciało dziecięcia. A on wróciwszy się przeszedł się po domu raz tam i sam; i wstąpił, i położył się na nim; i ziewnęło dziecię siedemkroć, i oczy otwarło. A on zawoławszy Giezego rzekł mu: «Zawołaj tę Sunamitkę!» A ona wezwana weszła do niego. Rzekł: «Weźmij syna swego!» Przyszła ona i upadła do nóg jego, i pokłoniła się do ziemi, i wzięła syna swego, i wyszła. A Elizeusz wrócił się do Galgala.

      Ewangelia
      Łk 7:11-16

      Boleść Matki-Kościoła, który opłakuje swe dzieci pogrążone w grzechu śmiertelnym, wzrusza Zbawiciela i sprowadza łaskę zmartwychwstania dusz.

      Onego czasu: Szedł Jezus do miasta, które zowią Naim, a z Nim szli uczniowie Jego i rzesza wielka. A gdy się przybliżył do bramy miejskiej, oto wynoszono umarłego, jedynaka matki jego, a ta była wdową, i liczna rzesza miejska szła z nią. A gdy ją ujrzał Pan, ulitował się nad nią i rzekł jej: «Nie płacz». I przystąpił, i dotknął się mar (a ci, co nieśli, stanęli). I rzekł: «Młodzieńcze, tobie mówię, wstań!» I usiadł umarły, i począł mówić, i oddał go matce jego.
      A wszystkich zdjął strach i wielbili Boga mówiąc: «Prorok wielki powstał wśród nas, a Bóg nawiedził lud swój».

      – – –

      Homilia świętego Ambrożego, Biskupa
      Księga 5. Komentarza na Ewangelię wg św., Łukasza, rozdz. 7., w 1. połowie

      Ten fragment Ewangelii wyraża obfitość dwojakiej łaski. Z jednej strony poznajemy, iż miłosierdzie Boże da się szybko zmiękczyć narzekaniem matki wdowy, szczególniej takiej, którą załamała choroba lub śmierć syna jedynaka. A przecież wielka rzesza żałobników, jaka wzięła udział w pogrzebie, zjednała jej pociechę swą obecnością. Z drugiej jednak strony ta wdowa, otoczona rzeszą ludu, zdaje się być czymś więcej, niż ową niewiastą, która swymi łzami zasłużyła sobie wyprosić wskrzeszenie swego młodocianego syna jedynaka, a mianowicie Kościołem świętym, który łzami od uroczystego pogrzebu i od skraju grobu przywołuje do życia młodszy lud, czyli pogan, i zakazuje go opłakiwać, bo zmartwychwstanie mu się należy.
      Ów zmarły był wprawdzie niesiony do grobu na marach, jakby na czterech żywiołach, z których się składa materia; miał jednak nadzieję, iż będzie wskrzeszony, bo na drzewie go niesiono. Choć to bowiem przedtem pomocne nam nie było, skoro jednak Jezus się go dotknął, zaczęło nam pomagać do odzyskania życia. Było to figurą, iż lud musi życie z powrotem otrzymać przez drzewo krzyża. Na głos Boga zatrzymali się owi posępni grabarze, którzy nieśli ciało ludzkie, podległe zgubnym skutkom jego materialnej natury. Na czym bowiem, jeśli nie na jakimś katafalku, to jest na podwyższonych marach, leżymy pozbawieni duchowego życia, gdy ogień nieposkromionej namiętności nas trawi, lub zimny potok religijnego zobojętnienia nas zalewa albo jeśli rozleniwione ciało odbiera siły duszy lub gdy nasz duch, w braku prawdziwego światła, żywi się gęstą mgłą? [por. Wergiliusz, Eneida, ks. VI, 746] Ci są grabarze niosący nas do grobu.
      Choćby jednak potęga śmierci odebrała wszelką nadzieję zachowania życia i zwłoki zmarłych już leżały na skraju grobów, jednakże na głos Boga trupy zostają wskrzeszone, odzyskują głos; syna zwracają matce, odwołany jest z grobu, wyniesiony z mogiły. A cóż jest twoim grobem, jeśli nie złe obyczaje? Twoim grobem przewrotność, gardło twoim grobem. Albowiem to gardło jest grobem otwartym, [Ps 5, 11] z którego wychodzą martwe słowa. Z tego grobu Chrystus cię uwalnia; powstaniesz z tej mogiły, jeśli będziesz słuchać głosu Boga. A choć grzech jest ciężki i sam łzami swej pokuty obmyć go nie możesz, to niech za ciebie płacze Matka Kościół, który, jak matka wdowa, za każdym swym dzieckiem wstawia się jakby za swym jedynakiem. Lituje się nad nimi, doznając niejako duchowego naturalnego bólu, widząc, jak jej dzieciom z powodu ich ciężkich występków śmierć grozi.

  32. Ślub zawarty ważnie. Więc małżeństwo. Dopóki żyje prawowity małżonek/małżonka, wiązanie się z inną osobą jest złamaniem ślubu i grzechem śmiertelnym. Zawsze jest możliwe uporządkowania swojego życia, nawrócenie. Grzeszny związek należy zerwać, wyprowadzić się. Trzeba zdążyć przed śmiercią.

  33. Modlitwa Swietego Piusa X.
    Jezu, Wieczny Kapłanie, Dobry Pasterzu i źródło życia, któryś ze szczególnej dobroci swego Serca dał nam kapłanów, by dopełnili w nas pragnień świętości natchnionych nam przez Twoją łaskę, prosimy Cię, przybądź im na pomoc ze swoim łaskawym miłosierdziem. Niech w nich, o Jezu, tętni żywa w uczynkach wiara, niezłomna w próbach nadzieja, gorąca w zamiarach miłość. Twe słowo, promień wiecznej Mądrości, niech przez ciągłe rozmyślanie stanie się pokarmem wewnętrznym ich życia.

    Przykład zaś Twego życia i Twej Męki niech się odnawia w ich sposobie postępowania, w ich cierpieniach ku zbudowaniu naszemu, ku oświeceniu i pocieszeniu w naszych boleściach. Spraw, o Panie, by nasi kapłani jedynie oddani trosce o Twoją chwałę wytrwali wiernie w swym obowiązku czystości sumienia, aż do ostatniego tchu życia. A kiedy wraz ze śmiercią ciała zdadzą na Twoje ręce dobrze spełnione zadanie, niech w Tobie, Panie Jezu, któryś na ziemi był ich mistrzem, otrzymają w blaskach świętych, wieczną nagrodę sprawiedliwości. Amen.

  34. Drodzy Katolicy!
    Wierni z Bractwa Swietego Piusa X w Niemczech, rozpoczeli modlitwe za kaplanow z Bractwa Sw. Piusa X i za kaplanow wiernych
    Tradycji.
    Modlitwa jest odmawiana w formie Wielkiej Nowenny, ktora rozpoczela sie 13. lutego 2018 roku i bedzie trwala do 13. listopada 2018 roku.
    W kazdym czasie rowniez i Ty, drogi Katoliku mozesz podjac sie codziennej, wytrwalej modlitwy w intencji Kaplanow – szczytny, chwalebny cel…

    Czy lezy Tobie na sercu los Kaplanow Tradycji?- DOLACZ , do Wielkiej 9- miesiecznej Nowenny lub rozpocznij mniejsza, 9- tygodniowa lub, 9- dniowa Nowenne.

    Forma modlitwy:
    3 minuty dziennie w godzinach o 12.00/ 15.00/18.00 mozesz odmowic- 3 Ave Maria, Rozaniec lub dowolna modlitwe za kaplanow, rowniez Akty strzeliste wskazane, modlitwa Sw. Teresy od Dzieciatka Jezus ( modlitewnik Te Deum Laudamus str.190).
    Oczywiscie do modlitwy dolaczyc mozna ofiary z codziennego dnia i posty.
    Liste z nazwiskami osob i ofiarami kazdego 13 miesiaca mozna przesylac do Wielebnego Ksiedza Firmin Udressy FSSPX na adres:
    beten.fuer.hirten@mail.de lub poprosic Kaplana z Bractwa sw. Piusa X w Polsce o opieke.
    Powolani do sluzby kaplanskiej nieustannie potrzebuja naszej modlitwy w ich intencji- dolacz, zachecam i zapraszam.
    +++Panie, daj nam kaplanow!
    Panie, daj nam duzo swietych kaplanow!
    Święty Janie Vianneyu, patronie kapłanów, módl się za nami.+++

  35. Dziecko poczęte to też pacjent! Ordo Iuris występuje z inicjatywą zmian legislacyjnych.

    obrazek_poczete_dziecko

    Ordo Iuris występuje z inicjatywą potwierdzenia statusu dziecka poczętego jako pacjenta oraz zapewnienia mu pełni należnych praw w trakcie udzielania świadczeń zdrowotnych. Przedstawiona propozycja zmian legislacyjnych jest odpowiedzią na dynamiczny rozwój świadczeń medycznych – pozwoli na zlikwidowanie swoistej luki w polskim prawie i ostateczne rozwianie wszelkich wątpliwości co do medycznego statusu dziecka poczętego jako pacjenta.

    WIĘCEJ: http://www.ordoiuris.pl/dzialalnosc-instytutu/dziecko-poczete-tez-pacjent-ordo-iuris-wystepuje-z-inicjatywa-zmian

    1. W dzisiejszą środę odbywało się wielkie scrutinium, czyli badanie katechumenów, od którego wyników zależało dopuszczenie do Chrztu. Odbywała się również część obrzędów wstępnych Chrztu świętego. Katechumenom podawano do skosztowania sól, znaczono ich znakiem krzyża świętego, odprawiano nad nimi egzorcyzmy, a następnie przekazywano im początki 4 Ewangelii, Wyznanie wiary i Modlitwę Pańską. Obrzęd ten nazywano „otwarciem uszu”.
      Teksty Mszy Świętej mówią o sakramencie Chrztu. W antyfonie na wejście i w 1. Lekcji słyszymy proroczą zapowiedź Chrztu świętego. 2. lekcja i ewangelia omawiają skutki tego Sakramentu: oczyszczenie, oświecenie. W antyfonie na ofiarowanie dziękujemy Bogu za Odkupienie.

      – – –

      Lekcja
      Ez 36:23-28

      To mówi Pan Bóg: Zajaśnieje świętość mego wielkiego imienia, które jest skalane między narodami, któreście skalali wpośród nich: aby poznały narody, że ja jestem Panem, gdy świętość moja wobec nich w was zajaśnieje. Bo zbiorę was z narodów i zgromadzę was ze wszystkich ziem, i przywiodę was do ziemi waszej. I wyleję na was wodę czystą, i będziecie oczyszczeni od wszystkich nieczystości waszych, i od wszystkich bałwanów waszych oczyszczę was. I dam wam serce nowe i ducha nowego dam do waszych serc; i z waszych ciał zabiorę serce kamienne, a dam wam serce z żywego ciała. I Ducha mego dam do waszych serc i sprawię, że będziecie postępować według moich praw i strzec będziecie mych przykazań oraz je czynem wypełniać. I będziecie mieszkać w ziemi, którą dałem ojcom waszym, i będziecie mi ludem, a ja wam będę Bogiem – mówi Pan wszechmogący.

      Lekcja
      Iz 1:16-19

      To mówi Pan Bóg: Obmyjcie się, oczyśćcie się, zabierzcie sprzed oczu moich zło czynów waszych, przestańcie czynić źle, uczcie się czynić dobrze, szukajcie sprawiedliwości, wspomagajcie uciśnionego, zabezpieczcie prawo sierocie, brońcie wdowy. Pójdźcie, a spór będziemy wiedli – mówi Pan – choćby grzechy wasze były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby czerwone były jak purpura, będą (białe) jak wełna. Jeśli zechcecie, a posłuchacie mię, dóbr ziemi pożywać będziemy – mówi Pan wszechmogący.

      Ewangelia
      J 9:1-38

      Onego czasu: Przechodząc ujrzał Jezus człowieka ślepego od urodzenia. I zapytali Go uczniowie Jego: «Nauczycielu, kto zgrzeszył, on czy rodzice jego, że się ślepym narodził?» Odpowiedział Jezus: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale aby sprawy Boże na nim się okazały. Ja mam wykonywać sprawy Tego, który mię posłał, póki dzień jest. Nadchodzi noc, gdy nikt nie będzie mógł działać. Póki jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i pomazał mu błotem oczy, mówiąc: «Idź i obmyj się w sadzawce Siloe» (co znaczy: Posłany). Odszedł tedy, obmył się i wrócił widząc.
      A sąsiedzi i ci, którzy go przedtem widzieli, że był żebrakiem, mówili: «Czyż to nie ten, co siedział i żebrał?» Jedni mówili, że to on. A inni, że nie, ale podobny do niego. A on mówił: «To ja jestem». Mówili mu tedy: «Jakże ci się oczy otworzyły?» Odpowiedział: «Ten człowiek, którego zowią Jezusem, uczynił błoto, pomazał oczy moje i rzekł mi: Idź do sadzawki Siloe i obmyj się. I poszedłem, obmyłem się i widzę». I rzekli mu: «Gdzież on jest?» Powiedział: «Nie wiem».
      Prowadzą więc tego, który był ślepy, do faryzeuszów. A był szabat, kiedy Jezus uczynił błoto i wzrok mu przywrócił. Znowu więc zapytali go faryzeusze, w jaki sposób przejrzał. A on im odpowiedział: «Nałożył mi błoto na oczy i obmyłem się, a widzę». Mówili tedy niektórzy z faryzeuszów: «Człowiek ten, który szabatu nie przestrzega, nie jest od Boga». A drudzy mówili: «Jakże może człowiek grzeszny czynić takie cuda?» I doszło do rozdwojenia między nimi. Mówią tedy powtórnie do ślepego: «Co mówisz o tym, który wzrok ci przywrócił?» A on powiedział: «To Prorok».
      Żydzi jednak nie uwierzyli mu, że był ślepy i przejrzał, dopóki nie przywołali rodziców tego, który odzyskał wzrok, i zapytali ich mówiąc: «Czy to jest wasz syn, o którym mówicie, że się urodził ślepy? Jakże więc teraz widzi?» Odpowiedzieli im rodzice jego mówiąc: «Wiemy, że jest to nasz syn i że urodził się ślepy, ale w jaki sposób teraz widzi – nie wiemy, nie wiemy także, kto mu wzrok przywrócił. Jego samego zapytajcie, ma lata, niech sam o sobie mówi». To mówili rodzice jego, ponieważ bali się żydów, albowiem żydzi już uradzili, że wyłączą z synagogi tego, kto Go uzna za Chrystusa. Dlatego rodzice jego powiedzieli: «ma lata, jego samego zapytajcie».
      Wezwali tedy powtórnie człowieka, który był ślepy, i rzekli mu: «Oddaj chwałę Bogu, my wiemy, że ten człowiek jest grzeszny». Ale on im odrzekł: «Czy jest grzeszny, nie wiem; to jedno wiem, że byłem ślepy, a teraz widzę». Powiedzieli mu więc: «Co ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odrzekł im: «Jużem wam powiedział i słyszeliście, czemuż znowu słyszeć chcecie? Czy i wy chcecie zostać jego uczniami?»
      Złorzeczyli mu tedy mówiąc: «Ty bądź jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że do Mojżesza przemawiał Bóg, lecz skąd jest ten, nie wiemy». A odpowiadając ów człowiek rzekł im: «To właśnie jest dziwne, że wy nie wiecie, skąd jest, a otworzył oczy moje. Wiemy zaś, że grzeszników Bóg nie wysłuchuje, ale jeżeli ktoś jest czcicielem Boga i wolę Jego pełni, tego wysłuchuje. Od wieku nie słyszano, aby ktoś ślepemu od urodzenia wzrok przywrócił. Gdyby ten nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». A odpowiadając rzekli mu: «W grzechach urodziłeś się cały, a nas chcesz pouczać». I wyrzucili go precz. Usłyszał Jezus, że go precz wyrzucili, i spotkawszy go rzekł mu: «Czy wierzysz w Syna Bożego?» A on odpowiadając rzekł: «Któż to jest, Panie, abym mógł w Niego uwierzyć?» I rzekł mu Jezus: «Widziałeś go już, a jest nim ten, który mówi z tobą». A on rzekł: «Wierzę, Panie» Tu się przyklęka. I upadłszy złożył Mu pokłon.

      – – –

      Homilia świętego Augustyna, Biskupa
      Traktat 44. na Ewangelię wg św. Jana, blisko początku

      To, co Pan nasz Jezus Chrystus uczynił, zasługuje na zdumienie i podziw, i są to czyny i słowa; czyny, bo zostały wykonane, słowa, bo coś oznaczają. Zastanawiając się więc nad znaczeniem tego, co się stało, stwierdzamy, że owym ślepcem jest rodzaj ludzki. Ta bowiem ślepota została spowodowana grzechem pierwszego człowieka, od którego pochodząc, odziedziczyliśmy wszyscy nie tylko śmierć, ale i zło. Jeśli niewiara jest ślepotą, a wiara oświeceniem, to czyż kogoś wierzącego znalazł Chrystus, gdy przybył? Przecież i Apostoł, który się urodził z ludu proroków, mówi: Niegdyś i my byliśmy z natury synami gniewu jako i inni. [Ef 2, 3] Jeśli synami gniewu, to synami pomsty, synami kary, synami piekła. Jak to z natury? Czyż nie dlatego, iż z powodu grzechu pierwszego człowieka zło w naturę jego się wszczepiło? Skoro zło wszczepiło się w naturę człowieka, to każdy ślepym duchowo się urodził.
      Przybył Pan. Co uczynił? Na wielką tajemnicę zwrócił naszą uwagę. Splunął na ziemię, ze śliny błoto uczynił, bo Słowo stało się Ciałem. [J 1, 14] Namaścił oczy niewidomego. Ślepiec został namaszczony, ale jeszcze nie widział. Posłał go Pan do sadzawki, zwanej Siloe. Zależało zaś Ewangeliście na podaniu nam nazwy tej sadzawki i powiedział: Co znaczy: ‘Posłany’. Już wiecie, kto był posłany, gdyby bowiem On nie był posłany, nikt z nas nie byłby od winy odesłany. Obmył więc oczy w owej sadzawce, oznaczającej ‘Posłany’; został ochrzczony w Chrystusie. Gdy go przeto niejako w sobie samym ochrzcił, wtedy go oświecił; gdy go namaścił, można powiedzieć, że uczynił go katechumenem.
      Słyszeliście wielką tajemnicę. Zapytaj człowieka: „Czy jesteś chrześcijaninem?” Odpowiada ci: „Nie jestem”. „A czy jesteś poganinem lub Żydem?” Jeśli ci odpowie: „Nie jestem”, to dalej go pytasz, czy jest katechumenem, czy wierzącym? Jeżeli odpowie: „Katechumenem”, to znaczy, że jest namaszczony, ale jeszcze nieobmyty. Dlaczego namaszczony? Zapytaj i odpowie. Zapytaj go, w Kogo wierzy; już przez to, iż jest katechumenem, mówi, że w Chrystusa. Oto teraz mówię do wiernych i do katechumenów. Co powiedziałem o splunięciu i błocie? Że Słowo stało się Ciałem. To i katechumeni słyszą, lecz to im nie wystarcza do tego, do czego zostali namaszczeni; niech śpieszą do Chrztu, jeśli światła szukają.

  36. niechybnie – tak będzie:
    „A od czasu, gdy zostanie zniesiona codzienna ofiara, zapanuje ohyda ziejąca pustką, upłynie tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni. Szczęśliwy ten, który wytrwa i doczeka tysiąca trzystu trzydziestu pięciu dni” (Dn 12, 11-12).

    kiedy ? – to już jeden Pan Bóg wie.

  37. Częściowe poświęcenie Rosji dokonane przez kolejnych papieży — komentarz ks. Karola Stehlina

    Kwestia poświęcenia Rosji wydaje się być sprawą bardzo istotną dla stolicy apostolskiej, pomimo krytycznego stosunku papieży do pism siostry Łucji.

    Czynili oni starania by sprawić wrażenie, że wykonali życzenie Matki Bożej – pomimo jasnych dowodów na to, że warunki te nie były spełnione. Jaki jest zatem cel dokonania takiego aktu, jednocześnie odmawiając spełnienia koniecznych warunków? Odpowiedź brzmi następująco – powyższe warunki same przez się są niedopuszczalne dla tych, którzy kierują się „Duchem Soboru”; są one dla nich niczym ciernie, stoją w opozycji do zasad, którymi ludzie ci się kierują.

    Szczegółowa analiza wymogów Matki Bożej i powodów, dla których zostały odrzucone:

    1.Od czasu Soboru Watykańskiego II realną władzę w Kościele zdają się dzierżyć konferencje episkopatów. Praktycznie rzecz biorąc nie zdarzało się, by Ojciec Święty zignorował czy działał wbrew woli tychże zgromadzeń. Przypomnieć należy, że pierwszym warunkiem poświęcenia Rosji jest udział najwyższej władzy w Kościele dla podkreślenia uniwersalnej, monarszej władzy Ojca Świętego. Idea ta jest to zupełnie sprzeczna z zasadą kolegializmu, która została oficjalnie ustanowiona jako model władzy w Kościele po Vaticanum II. Spełnienie żądania Matki Bożej w tym zakresie oznaczałoby całkowity powrót do tradycyjnego rozumienia Kościoła, ustanowionego przez Naszego Pana, a zdefiniowanego w postaci Dogmatu Wiary przez Sobór Watykański I.

    2.Po Soborze Watykańskim II papieże co do zasady unikali używania słowa „poświęcenie”, zastępując jest sformułowaniem „powierzenie”, ponieważ zupełne poddanie się Maryi uważane jest za wyolbrzymienie Jej roli w naszym życiu. Sprzeciwia się to także ekumenizmowi, który stara się zacierać różnice między katolicyzmem a protestantyzmem oraz nie może zaakceptować duchowego macierzyństwa i królewskiej władzy Maryi.

    3.Poświęcenie Rosji w celu wyeliminowania „błędów Rosji” i jej „bezbożnej propagandy” nie stoi w harmonii do pacyfistycznej mentalności Soboru, w czasie którego idea Kościoła wojującego została całkowicie porzucona, a katolickie życie nie jest już traktowane jako duchowa walka z błędami i grzechem, lecz jedynie jako ‘pozytywne starania i dawanie świadectwa’, otwarte na dialog i tolerancję. Co więcej, jak widzieliśmy w tomie II, poważnym powodem poświęcenia jest nie tylko zwalczenie marksistowskich „błędów Rosji”, lecz takie jej nawrócenie ze schizmy do wiary katolickiej, co byłoby śmiertelnym ciosem zadanym idei współczesnego ekumenizmu. Dlatego też, za każdym razem, gdy w posoborowym akcie poświęcenia czyni się aluzję do Rosji, idea nawrócenia jest radykalnie osłabiana.

    4.W żadnym dotychczasowym akcie poświęcenia nie znajdziemy publicznego aktu Zadośćuczynienia, o który wielokrotnie prosiła Matka Boża, a który jest sednem nabożeństwa do Jej Niepokalanego Serca. Idea zadośćuczynienia przypomina bowiem o wiecznym potępieniu, jako straszliwej konsekwencji grzechu, a także o wadze pokuty i nawrócenia dla uniknięcia ognia piekielnego. Obecnie grzech rozumie się jedynie jako wykroczenie przeciwko samemu sobie, bądź też przeciwko bliźniemu. Zupełnie traci się dziś z oczu prawa Pana Boga, fakt, jak bardzo grzech Go obraża oraz ogromną potrzebę zadośćuczynienia.

    Jeśli zatem Ojciec Święty miałby dokładnie wypełnić wolę Matki Bożej, praktycznie rzecz biorąc musiałby wtedy zejść z fałszywej, posoborowej ścieżki.

    ŹRÓDŁO: https://consecrationrussia.org/2018/03/13/czesciowe-poswiecenie-rosji-dokonane-przez-kolejnych-papiezy-komentarz-ks-karola-stehlina/#more-335

    1. Sześć prawd wiary

      1. Jest jeden Bóg.
      2. Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobre wynagradza, a za złe karze.
      3. Są trzy Osoby Boskie: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty – czyli Trójca Przenajświętsza.
      4. Syn Boży stał się człowiekiem i umarł na krzyżu dla naszego zbawienia.
      5. Dusza ludzka jest nieśmiertelna.
      6. Łaska Boża jest do zbawienia koniecznie potrzebna.

    1. Myśl o męce Zbawiciela jest coraz żywsza. W lekcji widzimy Mojżesza, która wstawia się za grzesznym ludem. Był on typem Chrystusa, Pośrednika Nowego i Wiecznego Przymierza, który nie tylko wstawiał się za nami, lecz oddał za nas swoje życie (ewangelia).

      – – –

      Lekcja
      Wj 32:7-14

      W one dni: Rzekł Pan do Mojżesza mówiąc: «Idź, zstąp, zgrzeszył lud twój, któryś wywiódł z ziemi egipskiej. Ustąpili rychło z drogi, którąś im ukazał, i uczynili sobie cielca ulanego, i pokłonili się, i ofiarując mu ofiary rzekli: Ci są bogowie twoi, Izraelu, którzy cię wywiedli z ziemi egipskiej». I jeszcze rzekł Pan do Mojżesza: «Widzę, że ten lud jest twardego karku. Puść mię, żeby się rozgniewała zapalczywość moja na nich i bym wygładził ich, a ciebie uczynił ludem wielkim».
      Ale Mojżesz modlił się do Pana, Boga swego, mówiąc: «Czemuż, Panie, gniewa się zapalczywość Twoja przeciw ludowi Twemu, któryś wywiódł z ziemi egipskiej siłą wielką i ręką mocną? Niech, proszę, nie mówią Egipcjanie: Chytrze ich wywiódł, aby ich pobić na górach i wygładzić z ziemi. Niech ucichnie gniew Twój i daj się przebłagać za nieprawości ludu Twego! Wspomnij na Abrahama, Izaaka i Izraela, sługi Swoje, którym przysiągłeś na samego siebie mówiąc: Rozmnożę potomstwo wasze jak gwiazdy niebieskie; i wszystką tę ziemię, o której mówiłem, dam potomstwu waszemu i będziecie ją trzymać na zawsze». I dał się ubłagać Pan, żeby nie czynił złego, którym zagroził ludowi swemu.

      Ewangelia
      J 7:14-31

      Onego czasu: Gdy upłynęła już połowa świąt, wszedł Jezus do świątyni i nauczał. I zdumiewali się żydzi mówiąc: «Jak on może znać Pismo, nie nauczony?» Odpowiedział im Jezus mówiąc: «Moja nauka nie jest moją, ale Tego, który mię posłał. Jeśli kto chce pełnić wolę Jego, ten z nauki pozna, czy z Boga jest, czy też ja sam od siebie mówię. Kto z samego siebie mówi, ten chwały własnej szuka, ale kto szuka chwały Tego, który go posłał, ten jest prawdomówny i nie masz w nim nieprawości. Czyż to nie Mojżesz dał wam Prawo, a nikt z was nie przestrzega Prawa? Czemu pragniecie mnie zabić?»
      Odpowiedziała rzesza mówiąc: «Czarta masz, kto cię chce zabić?» Odpowiedział Jezus i rzekł im: «Jednego dzieła dokonałem, a wszyscy się zdumiewacie. Wszak Mojżesz nadał wam obrzezanie (nie żeby pochodziło ono od Mojżesza, bo jest od ojców) i dokonujecie obrzezania w dzień szabatu. Jeśli tedy człowiek przyjmuje obrzezanie w szabat bez pogwałcenia Prawa Mojżeszowego, dlaczego się na mnie oburzacie, żem całego człowieka w szabat uzdrowił? Nie sądźcie według pozorów, ale sprawiedliwym sądem sądźcie». Mówili tedy niektórzy z mieszkańców Jerozolimy: «Czy to jest ten, którego chcą zabić? Bo oto jawnie naucza, a nic mu nie mówią. Czyżby naprawdę poznali starsi, że ten jest Chrystusem? Ale o nim wiemy, skąd pochodzi, o Chrystusie zaś, gdy się zjawi, nikt wiedzieć nie będzie, skąd przychodzi». A nauczając w świątyni wołał Jezus: «I mnie znacie, i wiecie, skąd jestem, a sam od siebie nie przyszedłem, ale wiary jest godzien Ten, który mię posłał, a którego wy nie znacie. Ja Go znam, bo od Niego jestem i On mię posłał».
      Zamierzali tedy Go pojmać, ale nikt nie podniósł nań, bo jeszcze nie nadeszła godzina Jego. A spośród rzeszy wielu weń uwierzyło.

      – – –

      Homilia świętego Augustyna, Biskupa
      Traktat 29. na Ewangelię wg św. Jana, przy początku

      Nauczał Ten, który się dotąd ukrywał; jawnie teraz mówił i nie pojmano Go. To, iż się ukrywał, było dla przykładu; to drugie – dla okazania potęgi. Jednakże gdy nauczał, zdumiewali się Żydzi. Wszyscy wprawdzie, jak sądzę, zdumiewali się, lecz nie wszyscy się nawracali. Skąd ten podziw? Bo wielu wiedziało, gdzie się urodził, gdzie się wychował. Nigdy Go nie widzieli, aby uczył się czytać, słyszeli Go zaś rozprawiającego o Zakonie, powołującego się na świadectwa Zakonu, których nie może podawać ktoś, kto go nie czytał, a nikt nie czyta, jeśli się pisma nie nauczył; dlatego się dziwili. Ich zaś podziw dał Mistrzowi sposobność do jaśniejszego wyłożenia prawdy.
      Korzystając z ich podziwu i słów, Pan wypowiedział coś głębokiego, co zasługuje, aby się temu pilniej przyjrzeć i rozważyć to. Co więc Pan odpowiedział tym, którzy się dziwili, jak może znać Pisma, których się nie uczył? Moja nauka – mówi – nie jest moją, ale Tego, który Mię posłał. To jest pierwsza głębia; zdaje się bowiem, iż w niewielu słowach wypowiedział jakąś sprzeczność. Nie powiedział bowiem: „Ta nauka nie jest moja”, lecz: „Moja nauka nie jest moją”. Jeśli nie Twoja, to jak może być Twoja? Jeśli Twoja, to jak ma nie być Twoją? Mówisz przecież jedno i drugie: i moja nauka, i nie moja.
      Jeśli pilnie rozważymy, co w prologu mówi sam święty Ewangelista: Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo, [J 1, 1] to zagadnienie jest rozwiązane. Która jest więc nauka Ojca, jeśli nie Słowo Ojca? Sam tedy Chrystus jest nauką Ojca, skoro jest Słowem Ojca. Ponieważ jednak Słowo nie może być niczyje, lecz jest czyjeś, to swoją naukę nazwał swoją, ale równocześnie nie swoją, bo jest Słowem Ojca. Co bowiem bardziej jest twoim, niż ty sam? A co nie jest bardziej twoim, jak ty, jeśli to, czym jesteś, do kogoś innego należy.

  38. „Katolickie” media judeoskrętne będą nam podawać wszelkie możliwe atrakcje, ach – wszelkie możliwe atrakcje! Byle tylko nie skierować Polaków do lektury, która rozwinie nasz rozum. Heretycy odnoszą spektakularne sukcesy – udaje im się zwodzić miliony dusz, z powodu ich ignorancji zawinionej!
    Nie wiem, na co czekają ci, którzy w Polsce i w środowiskach polonijnych nie założyli jeszcze Biblioteki ’58.
    Katolik kształci się chętnie.
    https://sacerdoshyacinthus.com/2014/07/31/biblioteka-′58/

  39. Linkuję nie dla reklamy osób czy bloga, ale dla zwrócenia uwagi na problem, ujęty tu w lapidarnym sformułowaniu: „Mistrzowie życia duchowego zauważają, że jeśli diabeł nie ma przystępu do danej osoby, np. z powodu jej świątobliwości, to stara się zniszczyć jej relacje z innymi ludźmi, a także jej wizerunek w oczach otoczenia. Bóg dopuszcza do sytuacji, które stają się dla takich osób próbą pokory”.
    Ci, którzy odważają się dzisiaj – w czasach zamętu powszechnego – stawać do szlachetnej walki o odzyskanie wiary katolickiej (a więc i Tradycji jako jej niedyspensowalnego komponentu!), niechże zechcą wziąć to pod uwagę, aby kiedy przyjdą (a przyjdą!) doświadczenia podobne do tych tu przedstawionych, NIE ZDEZERTEROWAĆ!
    http://dialogsercamilosci.eu/2018/03/11/blogoslawiony-michal-sopocko-oszustem/

    1. W III wieku post trwał trzy tygodnie i rozpoczynał się z dzisiejszym dniem. Uderza nas zmiana w nastroju liturgii tych tygodni oraz wyraźniej występuje myśl o Męce Pańskiej. Ewangelie, wyjęte ze św. Jana (z wyjątkiem Mszy czwartkowych), ukazują wzmagającą się walkę przewodników narodu żydowskiego z Chrystusem i Jego nauką.
      Lekcja dzisiejszej Mszy Świętej opowiada sławny sąd Salomona. Dziecko, które Salomon odbiera rzekomej matce i zwraca prawdziwej, jest obrazem duszy ludzkiej, którą Chrystus odbiera Synagodze, zobojętniałej na życie religijne, i oddaje Kościołowi. Ewangelia zawiera zapowiedź męki i zmartwychwstania Zbawiciela.

      – – –

      Lekcja
      3 Krl 3:16-28.

      W one dni: przyszły dwie niewiasty wszetecznice do króla i stanęły przed nim. Jedna z nich rzekła: «Proszę, mój panie, ja i ta niewiasta mieszkałyśmy w jednym domu, i porodziłam u niej w komorze. A trzeciego dnia potem, gdym porodziła, porodziła też i ona; i byłyśmy razem, a nikogo innego nie było z nami w domu oprócz nas obu. I umarł syn tej niewiasty w nocy, bo go śpiąc przygniotła. A wstawszy o północy, wzięła syna mego od mojego boku, służebnicy twojej śpiącej, i położyła go na łonie swoim, a syna swego, który był umarł, położyła na łonie moim. A gdym wstała rano, chcąc dać mleka synowi memu, znalazłam umarłego; lecz przypatrując mu się pilniej w jasny dzień, poznałam, że nie był mój, któregom porodziła». I odpowiedziała druga niewiasta: «Nie jest tak, jak powiadasz, ale twój syn umarł, a mój żyje!» Przeciwnie zaś tamta mówiła: «Nieprawdę mówisz, bo mój syn jest żywy, a twój syn umarł!» I tak się spierały przed królem.
      Wtedy król rzekł: «Ta mówi: Mój syn żywy, a twój syn umarł, a tamta odpowiada: Nie, ale twój syn umarł, a mój żywy». I rzekł król: «Przynieście mi miecz!» A gdy przyniesiono miecz przed króla: «Rozdzielcie, rzecze, dziecię żywe na dwie części i dajcie połowę jednej, a połowę drugiej!» I rzekła niewiasta, której syn był żywy, do króla (bo się poruszyły wnętrzności jej nad synem swoim): «Proszę, panie, dajcie jej dziecię żywe, a nie zabijajcie jego!» Przeciwnie owa mówiła: «Niech nie będzie ani mnie, ani tobie, ale niech je rozdzielą!» Odpowiedział król i rzekł: «Dajcie tej dziecię żywe, a nie zabijajcie go, bo ta jest matką jego».
      I usłyszał wszystek lud izraelski wyrok, który król wydał, i ulękli się króla, widząc, że mądrość Boża była w nim ku czynieniu sprawiedliwości.

      Ewangelia
      J 2:13-25

      Onego czasu: Zbliżała się Pascha żydowska i Jezus przyszedł do Jerozolimy. I zastał w świątyni sprzedających woły, owce i gołębie, i siedzących tych, co zmieniali pieniądze. A uczyniwszy jakoby bicz z powrozów wypędził wszystkich ze świątyni, owce też i woły, pieniądze zmieniających je rozsypał, a stoły powywracał. Do sprzedających zaś gołębie rzekł: «Wynieście to stąd i nie czyńcie domu Ojca mego domem targowiska». I przypomnieli sobie uczniowie Jego, że jest napisane: «Żarliwość o dom twój pożera mię».
      Żydzi tedy, odzywając się, rzekli do Niego: «Jaki znak dasz nam na dowód, że masz prawo to czynić?» A odpowiadając Jezus rzekł im: «Zburzcie tę świątynię, a ja w trzy dni ją odbuduję». Rzekli tedy żydzi: «Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a ty w trzy dni chcesz ją odbudować?» Ale On mówił o świątyni ciała swego. I gdy powstał z martwych, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że o tym mówił, i uwierzyli Pismu i słowom, które wyrzekł Jezus.
      A gdy był w Jerozolimie w dzień święty Paschy, wielu uwierzyło w imię Jego widząc cuda, które czynił. Ale sam Jezus nie zwierzał się przed nimi, dlatego że znał wszystkich. I nie trzeba Mu było niczyjego świadectwa o człowieku, sam bowiem wiedział, co kryje się w człowieku.

      – – –

      Homilia świętego Augustyna, Biskupa
      Traktat 10. na Ewangelię wg św. Jana, w 1. Połowie

      Co słyszeliśmy, bracia? Oto owa świątynia była jeszcze figurą, a Pan wyrzucił z niej wszystkich, którzy swego szukali i przychodzili w sprawach handlowych. A co tam owi sprzedawali? To, czego ludziom było potrzeba dla ofiar owego czasu. Wiecie bowiem, moi drodzy, iż owemu ludowi, który był cieleśnie nastawiony i miał jeszcze kamienne serce, takie ofiary były wyznaczone, aby go powstrzymać od uciekania się do bożków. I składali tam w ofierze woły, owce i gołębie; o czym wiecie, bo o tym było czytane.
      Nie było to więc wielkim grzechem, że sprzedawano w świątyni to, co kupowano na ofiarę w świątyni; a jednak ich stamtąd wyrzucił. A co by Pan uczynił, gdyby w niej znalazł pijaków, jeśli sprzedających, co było dozwolone, a nie było przeciwne sprawiedliwości (co bowiem uczciwie się kupuje, tego niesłusznie się nie sprzedaje), jednak wypędził i nie ścierpiał, aby dom modlitwy stał się domem handlowym?
      A skoro dom Boga nie ma być domem handlu, to czyż ma być domem pijatyki? Gdy to mówimy, ci, którzy czują się winni, przeciw nam zgrzytają zębami, lecz pociesza nas psalm, który słyszeliście: Zgrzytają przeciw mnie zębami swymi. [Ps 34, 16] Wiemy, iż to, co słyszymy, nas uzdrowi, chociaż dla Chrystusa podwojone są bicze, ponieważ biczowane jest Jego słowo. Zgromadzono – mówi – na mnie bicze, a nie wiedzieli. [Ps 34, 15] Biczowany jest Chrystus biczami Żydów, biczowany jest bluźnierstwami fałszywych chrześcijan; pomnażają bicze na Pana i Boga swego, a o tym nie wiedzą. My zaś, o ile sam Pan pomoże, czyńmy to, o czym mówi Psalmista: A ja, gdy mnie dręczyli, wkładałem wór pokutny i umartwiałem moją duszę postem. [Ps 34, 13]

  40. O. Marcin Cochem, w przedmowie swej Mszy św. tak mówi:
    Ze wszystkich szkód i strat na świecie, moim zdaniem, żadnej nie ma większej, niż nieznajomość
    tej Najświętszej Ofiary. O Mszy św. można powiedzieć to, co Pismo św. mówi o Mądrości
    Przedwiecznej, że: jest skarbem nieprzebranym dla ludzi, którego gdy używali, stali się uczestnikami Boskiej przyjaźni”.
    I dlatego postanowiłem o Mszy św. tę książeczkę napisać.

    http://fzs.radom.pl/wp-content/uploads/2018/01/KS.MARCIN-Z-KOCHEM-Wyk%C5%82ad-Ofiary-Mszy-%C5%9Awi%C4%99tej.pdf

  41. „Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, na chwałę Bożą czyńcie” (1 Kor 10,31)

    Ks. Marcin z Kochem, Kapucyn
    „Wykład Ofiary Mszy Świętej”

    ” Kochany czytelniku i kochana czytelniczko, prosząc
    uprzejmie, abyście tę książkę choć raz tylko z uwagą
    przeczytali, a przyznacie, żeście nigdy jeszcze, ani czytali,
    ani słyszeli, ani znali tych rzeczy, o których w niej piszę. To,
    co tu wyczytacie, wydawać się będzie tak słodkiem,
    pocieszającem i upragnionem, że was serdecznie rozweseli
    i tej mocnej zaczerpniecie ufności, że przez Mszę św.
    uprosicie sobie łaskę Boską, pomagającą do pozyskania
    zbawienia. Dlatego nazwałem tę książkę W y k ł a d e m
    M s z y ś w . s ł o d s z e j o d m i o d u1), ponieważ
    wszystko, co zawiera, jest słodsze nad miód i smaczniejsze
    nad wszystkie pokarmy. Życzę z całego serca, żeby ta
    książka do twego serca trafiła i gorące obudziła w tobie
    nabożeństwo do Mszy świetej… ”
    -Zfzs.radom.pl/wp-content/uploads/2018/01/KS.MARCIN-KOCHEM-Wykład-Ofiary-Mszy-Świętej.pdf

  42. Anima Christi – Duszo Chrystusowa

    Duszo Chrystusowa, uświęć mnie.
    Ciało Chrystusowe, zbaw mnie,
    Krwi Chrystusowa, napój mnie.
    Wodo z boku Chrystusowego, obmyj mnie.
    Męko Chrystusowa, pokrzep mnie.
    O dobry Jezu, wysłuchaj mnie.
    W ranach swoich ukryj mnie.
    Nie dopuść mi oddalić się od Ciebie.
    Od złego ducha broń mnie.
    W godzinę śmierci wezwij mnie.
    I każ mi przyjść do siebie,
    Abym z świętymi Twymi chwalił Cię,
    Na wieki wieków.
    Amen.
    https://www.youtube.com/watch?v=RSLalb-t6UQ

  43. Dominica IV. in Quadragesima – Introitus (Laetare)
    Iz 66:10-11
    Wesel się, Jeruzalem! A wszyscy, którzy je miłujecie, śpieszcie tu gromadnie; bierzcie udział w jego radości, którzyście społem się smucili; radujcie się i nasycajcie rozkoszą – tutaj u źródeł waszej pociechy.
    Ps 121:1
    Uradowałem się, bo mi powiedziano: Pójdziemy do domu Pańskiego.
    V. Chwała Ojcu, i Synowi i Duchowi Świętemu.
    R. Jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.Iz 66:10-11
    Wesel się, Jeruzalem! A wszyscy, którzy je miłujecie, śpieszcie tu gromadnie; bierzcie udział w jego radości, którzyście społem się smucili; radujcie się i nasycajcie rozkoszą – tutaj u źródeł waszej pociechy.
    https://www.youtube.com/watch?v=jws7aQOr6o0

  44. Niech nas nie zwodzi pozorny spokój! Kościół Katolicki od lat jest w demontażu. Herezja się zakorzeniła, jak wyciszony nowotwór. Dusze poddają się zwodzeniu, bo większość…
    Ignorancja katolika zawstydza. Katolik kształci się chętnie. Katolik dochodzi do wiedzy obowiązkowej – by wiedzieć, jaka jest doktryna katolicka i wiedzieć, jakie są jej wersje odkształcone. Jeśli ktoś jeszcze nie założył Biblioteki ’58, niechże sobie dzisiaj postawi pytanie: Na co czekam?
    https://sacerdoshyacinthus.com/2014/07/31/biblioteka-′58/

    1. Z dzisiejszą niedzielą rozpoczyna się druga połowa Wielkiego Postu. Połowa trudu i umartwienia wielkopostnego minęła, szybko zbliża się Wielkanoc z obfitością łask płynących z Chrztu i Eucharystii. Dlatego teksty dzisiejszej Mszy świętej tchną radością. Kościół święty, nowa Jerozolima, cieszy się obfitością dóbr nadprzyrodzonych, którymi obdarza swe dzieci.
      W średniowieczu nazwano dzisiejszą niedzielę niedzielą róż, ponieważ w tym dniu obdarowywano się pierwszymi kwiatami róży. Ojciec święty poświęcał w tę niedzielę złotą różę, którą ofiarowywał osobie zasłużonej dla Kościoła.

      – – –

      Lekcja
      Ga 4:22-31

      Wypadki z życia Abrahama były rzeczowym proroctwem i mają znaczenie symboliczne. Niewolnica Agar przedstawia Stary Testament, przywiązany do litery prawa. Żona Abrahama Sara wyobraża Nowy Testament, kierujący się miłością.

      Bracia: Napisane jest, że Abraham miał dwóch synów, jednego z niewolnicy, a drugiego z wolnej. Lecz ten, który był z niewolnicy, według ciała się narodził, a który z wolnej, dzięki obietnicy. A jest to powiedziane przez alegorię:
      Są bowiem dwa przymierza. Jedno z góry Synaj, rodzące niewolę: i to wyobraża Agar. Bo Synaj jest górą w Arabii i ma łączność z teraźniejszym Jeruzalem, będącym w niewoli z synami swymi. Ale Jeruzalem górne wolne jest i ono jest matką naszą. Napisane jest bowiem: Wesel się niepłodna, która nie rodzisz, wołaj i wykrzykuj, która nie znasz bólu rodzenia, bo daleko więcej dzieci u tej, która była opuszczona, niż u tej, która ma męża.
      A my bracia, na wzór Izaaka jesteśmy synami obietnicy. Ale jak wtedy ten, który się urodził według ciała, prześladował tego, który był według ducha, tak i teraz. Cóż bowiem powiada Pismo: Wyrzuć niewolnicę i syna jej, bo nie będzie dziedzicem syn niewolnicy z synem wolnej. Przeto, bracia, nie jesteśmy synami niewolnicy, ale wolnej. Którą to wolnością Chrystus nas obdarował.

      Ewangelia
      J 6:1-15

      Onego czasu: Oddalił się Jezus za Morze Galilejskie, czyli Tyberiadzkie. I szła za nim rzesza wielka, bo widzieli cuda, które czynił nad chorymi. Wszedł tedy Jezus na górę i usiadł tam z uczniami swymi. A zbliżała się Pascha, dzień święty żydowski.
      I gdy Jezus wzniósł oczy i ujrzał, że wielka rzesza idzie ku Niemu, rzekł do Filipa: «Skąd kupimy chleba, żeby ci posilić się mogli?» A mówił to doświadczając go, bo sam wiedział, co miał uczynić. Odpowiedział Mu Filip: «Za dwieście denarów nie starczy dla nich chleba, by każdy z nich choć trochę otrzymał». Rzekł mu jeden z uczniów Jego, Andrzej, brat Szymona Piotra: «Jest tu jedno pacholę, które ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, ale cóż to jest na tak wielu?» Rzekł tedy Jezus: «Każcie ludziom usiąść».
      A było dużo trawy na onym miejscu. I tak usiadło mężczyzn około pięciu tysięcy. Wziął tedy Jezus chleby i dzięki uczyniwszy rozdał siedzącym; podobnie i z ryb, ile chcieli. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów swoich: «Zbierzcie pozostałe ułomki, aby się nie zmarnowały». Zebrali tedy i z pięciu chlebów jęczmiennych napełnili dwanaście koszów ułomkami, pozostałymi po tych, którzy jedli.
      A ludzie owi, widząc cud, który uczynił Jezus, mówili: «Prawdziwie jest to prorok, który miał przyjść na świat». A Jezus poznawszy, że zamierzali przyjść, aby Go porwać i uczynić królem, oddalił się znowu sam jeden na górę.

      – – –

      Homilia świętego Augustyna, Biskupa
      Traktat 24. na Ewangelię wg św. Jana

      Cuda, które zdziałał Pan nasz Jezus Chrystus, są niezawodnie Boskimi dziełami napominającymi ludzkiego ducha, aby z rzeczy widzialnych poznawał Boga. Nie jest On taką istotą, aby oczami mógł być widziany. Cuda Jego, którymi rządzi światem całym i całym stworzeniem kieruje, ponieważ są ciągłe, nie są cenione, tak iż prawie nikt nie uznaje przedziwnych i zdumiewających dzieł Boga objawiających się w jakimś ziarnku. Toteż Pan w swoim miłosierdziu zachował coś sobie, aby to uczynić w stosownym czasie poza zwykłym biegiem i porządkiem natury, nie żeby to było większe, lecz jako niezwykłe, aby zdumiewało tych, na których codzienne cuda nie robią wrażenia.

    1. 53. Gdy rozmyślasz Mękę Pańską, więcej zasług zyskujesz, niż gdybyś w tym dniu pościł o chlebie i wodzie i do krwi się biczował. Bł. Angela z Foligno z ust Pana Jezusa usłyszała raz te słowa: „Błogosławionemi jesteście, którzy tkliwem a rzewnym uczuciem przechowujecie pamiątkę Męki Mojej, która wszystkich wieków jest cudem, zbawieniem, życiem dusz zbłąkanych i jedyną ucieczką grzeszników. A ponieważ płakaliście ze Mną, podzielicie też królestwo, zmartwychwstanie i chwałę moją, którą nabyłem ceną cierpień okrutnych i zawsze dziedzictwem Mojem cieszyć się będziecie”. ( Fragment z książki Ks Marcina z Kochem ”Wykład Mszy Świętej” ) https://www.youtube.com/watch?v=9uieQLXiBdQ

  45. Ks. Jacek Bałemba SDB, Odzyskać wiarę katolicką. Wybrane elementy
    Gdańsk 18.06.2016. Wykład wygłoszony w ramach VIII Kongresu dla społecznego panowania Chrystusa Króla
    https://www.youtube.com/watch?v=QBMhd4Z5hts

    – – –

    Przebieg tematyczny wykładu:

    Uzasadnienie podjęcia kwestii wiary
    – powiązanie wiary ze sprawą zbawienia wiecznego
    – problem odkształcenia wiary

    Terminologia a semantyka
    – zmiana terminologii
    – zmiana znaczeń

    Elementy diagnozy współczesnej sytuacji
    – Bp Athanasius Schneider
    – o. dr hab. Benedykt Jacek Huculak

    Wiara katolicka i inne wiary
    – specyfika wiary katolickiej
    – inne wiary nie dają zbawienia

    Problem niewiary i ludzi bez wiary

    Kwestia obiektywizmu wiary

    Źródła wiary
    – Objawienie Boże: Pismo Święte i Tradycja
    – Katolickie rozumienie wiary katolickiej

    Wiara i uczynki

    Co czynić, gdy nasila się głoszenie błędu?
    – Św. Wincenty z Lerynu, Commonitorium

    Co czynić, aby wiarę zachować, wyznawać, realizować i krzewić?
    – doktryna, lex credendi – Biblioteka ’58
    – kult, lex orandi – Msza Święta w tradycyjnym rycie rzymskim i postawa klęcząca przy przyjmowaniu Komunii Świętej
    – życie, lex vivendi – stan łaski uświęcającej i dobre wypełnianie obowiązków stanu

    Wiara katolicka i ruch narodowy
    – budować na pewnej doktrynie katolickiej
    – budować na tradycyjnej Mszy Świętej
    – budować na tradycyjnej pobożności
    – budować na katolickich obyczajach

    Głos Tradycji: laudacja wiary katolickiej

    Konkluzja
    – powiązanie wiary katolickiej z Chrystusowym królowaniem
    – wezwanie do wierności

    – – –

    WYKŁAD – video:
    https://www.youtube.com/watch?v=QBMhd4Z5hts

    1. Patronka kościoła stacyjnego św. Zuzanna złożyła ślub dziewictwa. Ponieważ odrzuciła propozycję małżeństwa z synem cesarskim Galeriuszem Maksymem, poniosła śmierć męczeńską. Ze względu na podobieństwo imienia wybrano lekcję o Zuzannie, bohaterce opowieści ze Starego Testamentu. Zuzanna jest typem Kościoła prześladowanego przez pogan i heretyków. Jej wizerunek często spotykamy w katakumbach. Bóg ratuje swój Kościół z niebezpieczeństw, podobnie jak niewinną Zuzannę. W ewangelii czytamy, jak Zbawiciel uratował od śmierci grzeszną niewiastę. «Bóg nie chce śmierci grzesznika, lecz aby się nawrócił i żył».

      – – –

      Lekcja
      Dn 13:1-9, 15-17, 19-30, 33-62

      Przez Chrzest Bóg zachowuje dusze od wpływu szatana i śmierci wiecznej, podobnie jak Zuzannę zachował od pokus niegodziwych starców i od niezawinionej śmierci.

      W one dni był mąż mieszkający w Babilonie, a imię jego Joakim. I pojął żonę imieniem Zuzanna, córkę Helkiasza, bardzo piękną i bojącą się Boga; bo rodzice jej, będąc sprawiedliwymi, wyćwiczyli córkę swą według Zakonu Mojżeszowego. A Joakim był bardzo bogaty i miał sad koło domu swego, i do niego się Żydzi schodzili, gdyż był ze wszystkich najznaczniejszy. A owego roku ustanowiono z ludu sędziami dwóch starców, o których Pan powiedział: «Wyszła nieprawość z Babilonu od starszych sędziów, o których się zdawało, iż lud sądzili». Ci często bywali w domu Joakima i przychodzili do nich wszyscy, którzy mieli sądy. A gdy się lud wracał w południe, wchodziła Zuzanna i przechadzała się po sadzie męża swego. I widywali ją starcy codziennie, jak wchodziła i przechadzała się, zapłonęli ku niej pożądliwością; i znieprawili swą myśl, a odwrócili swe oczy, by nie patrzeć w niebo i nie pamiętać na sprawiedliwe sądy (Boże).
      I zdarzyło się, gdy pilnowali dnia sposobnego, weszła kiedyś stosownie do zwyczaju, z dwoma tylko dziewczętami, i chciała wykąpać się w sadzie, bo był upał. A nie było tam nikogo oprócz dwu ukrytych starców, którzy się jej przyglądali. Rzekła tedy dziewczętom: «Przynieście mi olejku i mydła, a drzwi sadu zamknijcie, abym się wykąpała». A gdy wyszły dziewczęta, powstali dwaj starcy i przybiegli do niej, i rzekli: «Oto drzwi sadu są zamknięte i nikt nas nie widzi, a my cię pożądamy, przeto przystań na nasze żądanie i oddaj się nam. A jeśli nie będziesz chciała, wydamy przeciw tobie świadectwo, że był z tobą młodzieniec i że dlatego wypuściłaś dziewczęta od siebie». Westchnęła Zuzanna i rzekła: «ściśnięta jestem zewsząd: bo jeśli to uczynię, muszę śmierć ponieść, a jeśli nie uczynię, nie ujdę rąk waszych. Ale mi lepiej bez uczynku wpaść w ręce wasze, niźli zgrzeszyć przed obliczem Pańskim». I zawołała głosem wielkim Zuzanna; zawołali też i starcy przeciwko niej. I pobiegł jeden do drzwi sadu, i otworzył. A czeladź domowa, usłyszawszy wołanie w sadzie, wpadła tyłem chcąc zobaczyć, co to jest. A gdy starcy powiedzieli, zawstydzili się słudzy bardzo, bo nigdy nie powiedziano takiego słowa o Zuzannie.
      I nadszedł drugi dzień. A gdy się lud zebrał u Joakima, męża jej, przyszli też dwaj starcy, pełni myśli złośliwej przeciwko Zuzannie, aby ją zgubić. I rzekli przed ludem: «Poślijcie po Zuzannę, córkę Helkiasza, żonę Joakima». I zaraz posłali. I przyszła z rodzicami i z synami, i ze wszystkimi krewnymi swymi. Płakali tedy przyjaciele jej i wszyscy, którzy ją znali. I powstawszy dwaj starcy wpośród ludu, włożyli ręce swe na głowę jej. A ona płacząc spojrzała w niebo, bo serce jej miało ufność w Panu. I rzekli starcy: «Gdyśmy się sami przechadzali w sadzie, weszła ta z dwiema dziewczętami i zamknęła drzwi sadu, i odesłała dziewczęta od siebie. I przyszedł do niej młodzieniec, który był ukryty, i popełnił z nią grzech. A my, gdyśmy byli w kącie sadu, widząc nieprawość, pobiegliśmy do nich i ujrzeliśmy, jak ze sobą obcowali. Jego wprawdzie nie mogliśmy pojmać, gdyż był mocniejszy niźli my i otworzywszy drzwi wyskoczył. Ale tę pojmawszy spytaliśmy ją, co by to był za młodzieniec, ale nie chciała nam oznajmić. Tej rzeczy jesteśmy świadkami». Uwierzyło im pospólstwo jako starcom i sędziom ludu, i skazali ją na śmierć.
      A Zuzanna zawołała głosem wielkim i rzekła: «Boże wieczny, który znasz skryte rzeczy, który wiesz wszystko pierwej, niźli się stanie, Ty wiesz, iż fałszywe świadectwo wydali przeciwko mnie; a oto umieram, chociaż nie uczyniłam nic z tych rzeczy, które ci na mnie złośliwie zmyślili». I wysłuchał Pan głosu jej.
      A gdy ją wiedziono na śmierć, wzbudził Pan ducha świętego w młodym człowieku, któremu było na imię Daniel; i zawołał głosem wielkim: «Czysty ja jestem od krwi tej!» I obróciwszy się wszystek lud do niego, rzekł: «Co to za słowo, któreś ty powiedział!» A on stojąc wpośród nich rzekł: «Tak to szaleni synowie Izraela, nie rozsądziwszy ani się prawdy dowiedziawszy skazaliście na śmierć córkę izraelską? Wróćcie się do sądu, bo fałszywe świadectwo mówili przeciwko niej!» Wrócił się tedy lud z pośpiechem.
      I rzekł do nich Daniel: «Rozłączcie ich daleko od siebie, a ja ich osądzę». Gdy tedy zostali od siebie rozłączeni, przywołał jednego z nich i rzekł do niego: «Od wielu dni zastarzały w złu, teraz wyszły na jaw grzechy twoje, które przedtem popełniałeś, wydając sądy niesprawiedliwe, uciskając niewinnych, a wypuszczając winnych, gdy Pan mówi: „Niewinnego i sprawiedliwego nie będziesz zabijał”. Teraz tedy, jeśli ją widziałeś, powiedz, pod jakim drzewem widziałeś ich obcujących ze sobą?» A on rzeki: «Pod mastyksowym». I rzekł Daniel: «Wybornie skłamałeś na głowę twoją; bo oto Anioł Boga, wziąwszy od Niego wyrok, rozetnie cię na poły». I oddaliwszy go kazał przyjść drugiemu i rzekł mu: «Plemię chananejskie, a nie judzkie! Piękność cię uwiodła i pożądliwość wywróciła serce twoje. Tak czyniliście córkom izraelskim, a one z bojaźni ulegały wam; ale córka judzka nie ścierpiała niecnoty waszej. Teraz tedy powiedz mi, pod jakim drzewem zastałeś ich obcujących z sobą?» A on rzekł: «Pod dębem». I rzekł mu Daniel: «I ty wybornie skłamałeś na swą głowę; bo czeka Anioł Pański, mający miecz, aby cię rozciąć na poły i zabić was». Tedy wszystko zgromadzenie zawołało głosem wielkim i błogosławili Boga, który wybawia pokładających Nim nadzieję. I powstali przeciw dwom starcom (bo im był udowodnił Daniel z ust ich, iż fałszywe świadectwo lali), i uczynili im wedle tego, jak oni sami źle uczynili przeciw bliźniemu, aby uczynić według Zakonu Mojżeszowego; i zabili ich, a krew niewinna owego dnia była wybawiona.

      Ewangelia
      J 8:1-11

      Miłosierdzie Boże winno nas pobudzać do głębszej skruchy i poprawy życia.

      Onego czasu: Jezus udał się na górę Oliwną. I o świcie wrócili znowu do świątyni, a wszystek lud przybył do Niego, a On zasiadł i nauczał ich. I przyprowadzili doktorzy i faryzeusze niewiastę, którą zastano na cudzołóstwie, postawili ją w pośrodku i rzekli Mu: «Nauczycielu, niewiastę tę zastano dopiero na cudzołóstwie. Mojżesz w Prawie rozkazał nam takie kamienować. Cóż więc ty powiesz?» A mówili to kusząc Go, aby Go mogli oskarżyć.
      A Jezus schyliwszy się na dół pisał palcem na ziemi. Gdy jednak nie przestawali Go pytać, podniósł się i rzekł im: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamieniem». I znowu schyliwszy się pisał na ziemi. A usłyszawszy to jeden za drugim wychodzili, poczynając od starszych, i został tylko sam Jezus i niewiasta w pośrodku stojąca. A podniósłszy się Jezus rzekł jej: «Niewiasto, gdzież są twoi oskarżyciele? Nikt cię nie potępił?» A ona rzekła: «Nikt, Panie». A Jezus powiedział: «I ja cię nie potępię. Idź, a nie grzesz więcej».

      – – –

      Homilia świętego Augustyna, Biskupa
      Traktat 33. na Ewangelię wg św. Jana, w 1. połowie

      Jezus udał się na górę Oliwną, na górę żyzną, na górę wonnego olejku, na górę namaszczenia. Gdzie bowiem było stosowne, aby Chrystusa nauczał, jeśli nie na górze Oliwnej? Imię Chrystusa od „chrisma” pochodzi; greckie „chrisma” oznacza ‘namaszczenie’. Dlatego nas namaścił, że uczynił nas bojownikami przeciw szatanowi. I o świcie wrócił znowu do świątyni, a wszystek lud przybył do Niego, a On zasiadł i nauczał ich. I nie schwytano Go, bo jeszcze cierpieć nie raczył. Teraz już zważcie, jak łagodność Pana nieprzyjaciele wystawili na próbę.
      Przyprowadzili doktorzy i faryzeusze niewiastę, którą zastano na cudzołóstwie, postawili ją w pośrodku i rzekli Mu: „Nauczycielu, niewiastę tę zastano dopiero na cudzołóstwie. Mojżesz w Prawie rozkazał nam takie kamienować. Cóż więc Ty powiesz?” A mówili to, kusząc Go, aby Go mogli oskarżyć. O co oskarżyć? Czy Go schwytali na jakim występku, lub czy niewiasta zależała w czymś od Niego?
      Zobaczmy, bracia, jak zdumiewającą Pan okazywał łagodność. Zauważyli bowiem, iż jest niezmiernie cichy, nadmiernie łaskawy. O Nim przecież było zapowiedziane: Przypasz do biodra swój miecz, mocarzu. W śliczności twojej i piękności twojej nadciągnij, szczęśliwie postępuj i króluj dla prawdy i łagodności, i sprawiedliwości. [Ps 44, 4-5] A zatem przyniósł prawdę jako nauczyciel, łagodność jako oswobodziciel, sprawiedliwość jako sędzia. Z powodu tego natchniony Duchem Świętym Prorok przepowiedział, iż będzie królował. Gdy mówił, prawdę poznawano; że na wrogów się nie gniewał, łagodność chwalono. Gdy więc z powodu tych dwóch rzeczy, czyli prawdy i łagodności, Jego nieprzyjaciół dręczyły niechęć i zazdrość, z racji trzeciego, to znaczy co do sprawiedliwości, zgotowali Mu zasadzkę.

  46. Łacina kościelna. Jedyna strona w polskim internecie, na której znajdziemy wszystkie podstawowe modlitwy katolickie, w formie tekstowej i nagrań audio – by móc wyuczyć się doskonale poprawnej wymowy.
    Przy okazji doczytajmy, do którego wieku łacina była językiem w Polsce powszechnym.
    Katolik kształci się chętnie.
    Katolik chętnie modli się w języku Kościoła.
    https://sacerdoshyacinthus.com/lingua-latina/

    1. Teksty dzisiejszej Mszy Świętej przygotowują do odrodzenia przez Chrzest. Woda, którą Mojżesz wyprowadził ze skały, aby napoić spragniony lud, jest figurą tej wody, o której mówił Chrystus Samarytance przy studni Jakubowej. Wodą tryskającą na życie wieczne nazwał Zbawiciel życie nadprzyrodzone, które zaczyna się na Chrzcie świętym, rozwija się przez inne sakramenty i osiąga swoją pełnię w wieczności. W Wielkim Poście musimy wzmagać w sobie pragnienie „wody żywej”, której źródłem jest Chrystus, pragnienie łaski, którą Bóg hojnie daje w święto Zmartwychwstania.

      – – –

      Lekcja
      Lb 20:1, 3, 6-13

      Skała, z której wypłynęła cudowna woda, jest typem Chrystusa, od którego płynie życie nadprzyrodzone.

      W one dni zeszli się synowie Izraela przeciw Mojżeszowi i Aaronowi, a uczyniwszy rozruch mówili: «Dajcie nam wody, abyśmy pili». A Mojżesz i Aaron opuściwszy lud, weszli do przybytku przymierza i upadli twarzą na ziemię, i wołali do Pana, i rzekli: «Panie Boże, wysłuchaj wołanie tego ludu, a otwórz im skarb Twój, źródło wody żywej, aby się nasycili i aby ustało ich szemranie». I ukazała się chwała Pańska nad nimi. I rzekł Pan do Mojżesza mówiąc: «Weźmij laskę i zgromadź lud ty i Aaron, brat twój, i mówcie do skały przed nimi, a ona da wodę. A gdy wywiedziesz wodę ze skały, będzie piło zgromadzenie i bydło jego».
      I wziął Mojżesz laskę, która była przed obliczem Pańskim, jak mu rozkazał, a zgromadziwszy lud przed skałą, rzekł im: «Słuchajcie, przekorni i niewierni: Czy z tej skały będziemy mogli wywieść wam wodę?» I podniósł Mojżesz rękę i uderzył dwakroć laską w skałę, i wyszły wody bardzo obfite, tak iż pił lud i bydło. I rzekł Pan do Mojżesza i Aarona: «Ponieważ nie zawierzyliście mi, aby moc moją okazać wobec synów Izraela, nie wprowadzicie tego ludu do ziemi, którą im dam».
      To jest Woda Sprzeciwu, gdzie się spierali synowie Izraela z Panem, a On wśród nich okazał swą moc.

      Ewangelia
      J 4:5-42

      Onego czasu: Przybył Jezus do miasta samarytańskiego, zwanego Sychar, niedaleko posiadłości, którą dał Jakub Józefowi, synowi swemu. A była tam studnia Jakubowa i Jezus znużony podróżą siedział tak przy studni. Godzina była prawie szósta.
      Nadeszła niewiasta samarytańska czerpać wodę. I rzecze jej Jezus: «Daj mi pić». (Uczniowie bowiem Jego poszli do miasta, aby kupić żywności.) Rzecze Mu tedy niewiasta samarytańska: «Jakże ty, będąc żydem, możesz prosić o wodę mnie, niewiastę samarytańską?» Żydzi bowiem nie przestają z Samarytanami. A odpowiadając Jezus rzekł jej: «Gdybyś znała dar Boży i kim jest ten, kto ci mówi: Daj mi pić, zapewne prosiłabyś go, a dałby ci wody żywej». Rzecze Mu niewiasta: «Panie, nie masz nawet czym zaczerpnąć, a studnia jest głęboka, skądże tedy masz wodę żywą? Czyż jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam studnię, sam z niej pił, synowie jego i trzody?» A odpowiadając Jezus rzekł jej: «Każdy, kto pije tę wodę, znowu pragnąć będzie; kto jednak napije się wody, którą ja mu dam, nigdy nie uczuje pragnienia. Ale woda, którą ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu». Rzecze do Niego niewiasta: «Panie, daj mi tej wody, abym nie odczuwała pragnienia ani tu czerpać przychodziła».
      Rzecze jej Jezus: «Idź, zawołaj męża twego i przyjdź tutaj». Odpowiedziała niewiasta mówiąc: «Nie mam męża». Rzekł jej Jezus: «Dobrześ powiedziała: Nie mam męża, bo pięciu mężów miałaś, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem; toś prawdę powiedziała». Rzecze do Niego niewiasta: «Panie, widzę, że jesteś Prorokiem. Ojcowie nasi na tej górze oddawali cześć Bogu, a wy twierdzicie, że w Jeruzalem jest miejsce, gdzie Go czcić należy». Rzekł jej Jezus: «Niewiasto, wierz mi, że zbliża się godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie oddawali czci Ojcu. Wy czcicie, czego nie znacie, a my czcimy, co znamy, bo z żydów jest zbawienie. Ale nadchodzi godzina i już nadeszła, że prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w duchu i w prawdzie. Bo i Ojciec takich szuka czcicieli. Duchem jest Bóg, a ci, którzy Go czczą, winni Mu cześć oddawać w duchu i w prawdzie». Rzecze Mu niewiasta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem, gdy Ten przyjdzie, wszystko nam oznajmi». Rzekł jej Jezus: «Jestem nim ja, który i tobą mówię».
      A niebawem nadeszli uczniowie Jego i dziwili się, że rozmawiał z niewiastą. Żaden z nich wszakże nie rzekł: «O co pytasz — albo: o czym z nią rozmawiasz». Niewiasta zaś zostawiła dzban swój, poszła do miasta i mówiła do jego mieszkańców: «Pójdźcie i zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, com tylko uczyniła. Czy nie jest to Chrystus?» Wyszli tedy z miasta i zdążali do Niego.
      Tymczasem uczniowie prosili Go mówiąc: «Nauczycielu, jedz». A On im powiedział: «Mam ci ja pokarm do jedzenia, o którym wy nie wiecie». Mówili tedy uczniowie między sobą: «Czyżby kto przyniósł Mu jeść?» Rzekł im Jezus: «Moim pokarmem jest pełnić wolę Tego, który mię posłał, abym wykonał dzieło Jego. Czyż nie mówicie, jeszcze cztery miesiące, a będą żniwa? Otóż powiadam nam: Wznieście oczy wasze, a przypatrzcie się okolicom, jak już bieleją na żniwa. Żniwiarz otrzymuje zapłatę i zbierze plon na żywot wieczny, aby i siewca, i żniwiarz razem się weselili. Tu bowiem sprawdza się przysłowie, że jeden sieje, a kto inny zbiera. Jam was posłał żąć to, czegoście nie wypracowali: inni się trudzili, a wyście weszli w ich moje».
      A wielu Samarytan z miasta owego uwierzyło weń dla słowa niewiasty świadczącej: powiedział mi wszystko, com tylko uczyniła. Gdy tedy przyszli do Niego Samarytanie, prosili Go, aby tam pozostał. I pozostał tam dwa dni. I daleko więcej uwierzyło weń dla nauki Jego. A do niewiasty mówili: «Już nie dla twego opowiadania wierzymy, ale samiśmy słyszeli i przekonali się, że ten jest prawdziwie Zbawicielem świata».

      – – –

      Homilia świętego Augustyna, Biskupa
      Traktat 15. na Ewangelię wg św. Jana, w 1. połowie

      Już się zaczynają tajemnice. Albowiem niedaremnie Jezus jest znużony, nie na próżno jest zmęczona Moc Boga. Niedaremnie bowiem się nuży Ten, przez którego znużeni się wzmacniają. Nie na próżno nuży się Ten, w którego nieobecności słabniemy, a wzmacniamy się, gdy jest obecny. Zmęczony więc Jezus, znużony podróżą, siada koło studni; siada zmęczony o szóstej godzinie. To wszystko coś oznacza, chce nam coś wskazać; zwraca naszą uwagę i zachęca nas, abyśmy pukali. On sam, który raczył nas do tego zachęcić, mówiąc: Kołaczcie, a będzie wam otworzone, [Mt 7, 7] i nam, i wam otworzy.
      Dla ciebie Jezus zmęczył się w drodze. Znajdujemy moc Jezusa, znajdujemy i słabego Jezusa; mocnego i słabego Jezusa. Mocnego, bo na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. [J 1, 1-2] Chcesz wiedzieć jak mocny jest ten Syn Boga? Wszystko się przez Nie stało, a bez Niego nic się nie stało. [J 1, 3] A stało się to bez żadnego wysiłku Cóż więc mocniejszego od Tego, który bez najmniejszego trudu wszystko uczynił? Chcesz poznać słabego? Słowo stało się Ciałem i mieszkało między nami [J 1, 14] Moc Chrystusa cię stworzyła; słabość Chrystusa życie ci przywróciła. Moc Chrystusa sprawiła, iż stało się to, czego nie było; słabość Chrystusa dokonała, iż nie zginęło to, co istniało. Stworzył nas mocą swoją; szukał nas swoją słabością.
      Żywi więc słabych, sam będąc słabym, jak kokosz swe pisklęta; do niej się bowiem porównuje. Tak mówi do Jeruzalem: Ilekroć chciałem zgromadzić synów twoich, jako kokosz zgromadza pisklęta swe pod skrzydła, a nie chciałoś? [Mt 23, 37] Widzicie zaś, bracia, jak kokosz słabnie z troski dla swych piskląt. Przy żadnym innym ptaku nie poznaje się tak, iż jest matką. Widzimy, jak na naszych oczach wróble budują gniazda, codziennie widzimy gnieżdżące się jaskółki, bociany, gołąbki; tych, o ile ich w gniazdach nie widzimy, jako rodziców nie poznajemy. Kokosz zaś pokazuje się tak słabą przy swych pisklętach, iż choćbyś dzieci nie widział, jak za nią idą, matkę jednak poznajesz.

  47. „Wdzięk żony rozwesela jej męża,
    a mądrość jej orzeźwia jego kości.
    Dar Pana – żona spokojna
    i za osobę dobrze wychowaną nie ma odpłaty.
    Wdzięk nad wdziękami skromna kobieta
    i nie masz nic równego osobie powściągliwej.
    Jak słońce wschodzące na wysokościach Pana,
    tak piękność dobrej kobiety między ozdobami jej domu” (Syr 26, 13-16).

    „Kłamliwy wdzięk i marne jest piękno:
    chwalić należy niewiastę, co boi się Pana” (Prz 31, 30).

  48. Apostoł Narodów pisze: „Wiemy zaś, że miłującym Boga wszystko dopomaga do dobrego” (Rz 8, 28).
    W każdych okolicznościach można służyć Bogu i dobrze wykorzystać czas. Taka nauka płynie też ze świadectwa świętych duchownych, którzy – nawet wtedy, gdy ograniczano im możliwości kontaktu z wiernymi – czas wykorzystywali pięknie, po Bożemu.
    https://sacerdoshyacinthus.com/2018/03/08/dobre-wykorzystanie-czasu/

  49. I cóż myśleć o kobiecie, która pozwala i nie reaguje, gdy mężczyzna w ramach komentarzy wypisuje jej wulgaryzmy?… Zaległości w kultywowaniu obyczajów katolickich wymagają nadrobienia – w niejednej kwestii. Także w internecie.

  50. „Czas bowiem, aby sąd się rozpoczął od domu Bożego. Jeżeli zaś najpierw od nas, to jaki będzie koniec tych, którzy nie są posłuszni Ewangelii Bożej? A jeżeli sprawiedliwy z trudem dojdzie do zbawienia, gdzie znajdzie się bezbożny i grzesznik?” (1 P 4, 17-18).

    1. Stacja u świętych Kosmy i Damiana

      Kościół stacyjny poświęcony jest dwu lekarzom-męczennikom, którzy oddali swoją umiejętność na usługi współwyznawców. Teksty Mszy Świętej przypominają, że Chrystus jest lekarzem, a przykazania są prawidłami zdrowia duchowego.

      – – –

      Lekcja
      Jer 7:1-7

      Modlitwy wielkopostne nie przyniosą owocu, jeżeli nie będzie im towarzyszyło zachowanie przykazań.

      W one dni: Stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc: Stań w bramie domu Pańskiego, a powiadaj tam to słowo i mów: Słuchajcie słowa Pańskiego, wszystek Judo, którzy wchodzicie przez te bramy, aby się kłaniać Panu. To mówi Pan Zastępów, Bóg Izraelów: Dobre czyńcie drogi wasze i sprawy wasze, a będę mieszkał z wami na tym miejscu. Nie ufajcie słowom kłamliwym mówiąc: «Kościół Pański, kościół Pański, kościół to Pański jest». Bo jeśli dobrze naprostujecie drogi wasze i sprawy wasze, jeśli czynić będziecie sąd między mężem a między bliźnim jego, przychodnia i sieroty, i wdowy nie uciśniecie, ani krwi niewinnej nie rozlejecie na tym miejscu, a za cudzymi bogami na swe zło nie pójdziecie: mieszkać będę z wami na tym miejscu, w ziemi, którą dałem ojcom waszym od wieku i aż do wieku, mówi Pan wszechmogący.

      Ewangelia
      Łk 4:38-44

      Onego czasu: Wyszedłszy Jezus z synagogi, wstąpił do domu Szymona. A świekra Szymona miała wielką gorączkę, i prosili Go za nią. I stanąwszy nad nią, rozkazał gorączce, a ta ją opuściła. I natychmiast powstawszy usługiwała im.
      A gdy zaszło słońce, wszyscy, którzy mieli chorych na rozliczne niemoce, prowadzili ich do Niego. A On na każdego kładł ręce i uzdrawiał ich. Ustępowali też z wielu szatani, wołając i mówiąc: «Ty jesteś Synem Bożym». Ale On, gromiąc ich, nie dozwalał im mówić, albowiem wiedzieli, że jest Chrystusem.
      A z nastaniem dnia wyszedł i udał się na miejsce samotne. Rzesza jednak szukała Go i przyszła aż do Niego. I zatrzymywali Go, aby nie odchodził od nich. Ale On rzekł im: «Potrzeba, abym i innym miastom głosił Królestwo Boże; bo na to jestem posłany». I nauczał w synagogach Galilei.

      – – –

      Homilia świętego Ambrożego, Biskupa
      Księga 4. na Ewangelię wg św. Łukasza, rozdz. 4., blisko końca

      Patrz na łaskawość Pana, Zbawiciela. Nie unosi się oburzeniem, nie obraża się ich występkiem, nie czuje się dotknięty wyrządzoną Mu zniewagą. Nie opuszcza Judei, choć Go znieważono; nie pamięta o tym, lecz pomny na swą łaskawość, to nauczając, to uwalniając od szatanów, to uzdrawiając, łagodzi serce bardzo niewiernego ludu. Dobrze święty Łukasz uczynił, iż najpierw powiedział o uwolnieniu mężczyzny od niegodziwego ducha, a potem dodał wiadomość o uzdrowieniu niewiasty. Albowiem Pan przybył, aby obie płci uleczyć; najpierw jednak ten powinien był zdrowie ducha odzyskać, kto pierwej został stworzony. Nie była pominięta ta, która raczej niestałością ducha, niż niegodziwością zgrzeszyła.
      Pan w szabat rozpoczął swą uzdrawiającą pracę. Chciał przez to wyrazić, że nowe twórcze dzieło tam się rozpoczęło, gdzie dawne ongi ustało. Oznacza to jednocześnie, iż Syn Boga nie podlegał Zakonowi, lecz od początku był ponad Zakonem, i że nie przyszedł rozwiązywać Zakon, ale wypełnić. [Mt 5, 17] Nie przez Zakon bowiem został stworzony świat, ale przez Słowo, jak to czytamy: Przez słowo Pana powstały niebiosa. [Ps 32, 6] Nie jest więc Zakon rozwiązany, ale wypełniony, aby został odnowiony człowiek, który już upadł. Toteż Apostoł mówi: Zwlekłszy z siebie starego człowieka, obleczcie się w nowego, który według Boga stworzony jest. [Kol 3, 9-10; Ef 4, 22. 24]
      I dobrze się stało, że w szabat rozpoczął, aby okazać, iż jest Stwórcą i do dzieł – dzieła dodaje, i w dalszym ciągu prowadzi dzieło, które już sam rozpoczął. Jeśli budowniczy chce dom odnowić, to nie rozpoczyna od fundamentów, lecz od szczytu zaczyna usuwać to, co się zestarzało. I tak tam najpierw rękę przykłada, gdzie poprzednio zaprzestał pracy. Następnie od mniejszych rzeczy rozpoczyna, aby przejść do większych. Uwolnić od szatanów i ludzie mogą, ale słowem Boga; rozkazać jednak zmarłym, aby zmartwychwstali, jest to tylko w mocy Bożej. Może też owa niewiasta, świekra Szymona i Andrzeja, była figurą naszego ciała, które trawione gorączką różnych występków, płonęło przeróżnymi żądzami. Powiedziałbym, iż nie jest mniejsza gorączka wywołana miłością, jak ta, która ciało trawi. Tamta rozgorączkowuje ducha, ta zaś ciało. Naszą bowiem gorączką jest chciwość; naszą gorączką jest żądza zmysłowa; naszą gorączką jest rozpusta; naszą gorączką jest żądza sławy; naszą gorączką jest skłonność do gniewu.

  51. Anna Raźny

    Po upadku komunizmu i wejściu Polski do NATO oraz UE tożsamości Polaków zaczęły zagrażać nowe niebezpieczeństwa – ideologie i trendy kulturowe nowej cywilizacji, kształtowanej w ramach firmowanego przez USA zachodniego globalizmu, któremu podporządkowane zostały zarówno Sojusz Północnoatlantycki, jaki i Unia Europejska.

    WIĘCEJ: http://wsercupolska.org/wsp1/index.php/warto-przeczyta/8231-8231

  52. Bardzo uważajmy, aby przez ekran komputera czy telewizora diabeł nie wleciał do naszych domów. Przeciwnik to groźny i może całą rodzinę powalić w grzech żałośnie. Jeśli nie czuwamy, może zakorzenić się w mieszkaniu na długo.
    Pierwszy prawowity papież pisał z troską: „Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu!” (1 P 5, 8-9).

    1. Podczas słówka wieczornego na początku marca 1864 roku ks. Bosko powiedział do chłopców:
      „Pragnę, abyście wszyscy oddali się pod opiekę św. Józefa. Jeśli prosić go będziecie serdecznie, wyjedna wam wszystkie potrzebne łaski tak w zakresie duchowym jak i materialnym. Miesiąc marzec, w którym przypada jego święto, najlepiej nadaje się do tego, abyście szukali pomocy u Wielkiego Patriarchy, Oblubieńca Maryi i Ojca przybranego Jezusa Chrystusa. Wzywajcie wstawiennictwa św. Józefa w nauce z ufnością i mówcie: Św. Józefie dopomóż mi wykorzystać dobrze czas przeznaczony na naukę”.

    1. Lekcja
      Wj 20:12-24

      To mówi Pan Bóg: Czcij ojca twego i matkę twoją, aby dni twoje były przedłużone w ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie. Nie będziesz zabijał. Nie będziesz cudzołożył. Nie będziesz kradł. Nie odpowiesz przeciw bliźniemu twemu fałszywym świadectwem. Nie będziesz pożądał domu bliźniego; nie będziesz pożądał żony bliźniego twego ani sługi jego, ani służebnicy jego, ani wołu jego, ani osła jego i wszystkiego, co do niego należy.
      Cały naród widział grzmoty i błyskawice, tudzież głos Boży (słyszał); widział też naród górę w dymie, a drżąc stali z daleka. I rzekli do Mojżesza: «Ty mów do nas i będziemy słuchali; lecz niechaj Bóg do nas nie mówi, byśmy nie pomarli». Mojżesz odpowiedział ludowi: «Nie bójcie się, albowiem, aby was doświadczyć, przyszedł Bóg, i aby bojaźń Jego była przed wami obecna, i żebyście nie zgrzeszyli». Lud stał z daleka, lecz Mojżesz przystąpił do mgły, gdzie Bóg był. Rzekł Bóg do Mojżesza: «Tak rzeczesz do synów Izraela: Widzieliście, jakom z nieba do was przemawiał. Nie będziecie czynić obok mnie bogów ze srebra, ani nie uczynicie sobie bogów ze złota. Wzniesiesz mi ołtarz z ziemi, i złożysz mi twe ofiary całopalne i zapokojne z owiec twoich i wołów twoich, na każdym miejscu, na którym będzie wspomniane imię moje».

      Ewangelia
      Mt 15:1-20

      Onego czasu: Przystąpili do Jezusa uczeni w Piśmie i faryzeusze z Jerozolimy, mówiąc: «Czemu uczniowie twoi wykraczają przeciw podaniu starszych? Nie obmywają bowiem rąk, gdy chleb spożywają». On zaś odpowiadając im, rzekł: «Czemu i wy wykraczacie przeciw ustawie Bożej dla podania waszego? Albowiem Bóg rzekł: „Czcij ojca twego i matkę” oraz „Kto by złorzeczył ojcu lub matce, śmiercią niech będzie ukarany”. Wy zaś powiadacie: Ktobykolwiek rzekł ojcu albo matce: Ofiarą jest, cokolwiek ode mnie tobie się przynależy, nie uczci ojca swego albo matki swojej. I przekreśliliście przykazanie Boże dla podania waszego. Obłudnicy, dobrze o was prorokował Izajasz, mówiąc: Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie, lecz na próżno cześć mi oddają, gdy głoszą nauki i ustawy ludzkie».
      I wezwawszy do siebie rzesze, rzekł im: «Słuchajcie i rozumiejcie: Nie to plami człowieka, co wchodzi do ust, ale to plami człowieka, co z ust wychodzi». Wtedy przystąpiwszy uczniowie Jego rzekli Mu: «Wiesz, że faryzeusze posłyszawszy to słowo zgorszyli się». A On odpowiadając rzekł: «Wszelki szczep, którego nie szczepił Ojciec mój niebieski, wykorzeniony będzie. Zaniechajcie ich, bo ślepi są i przewodnicy ślepych. A jeśliby ślepy ślepego wiódł, obydwaj w dół wpadają». A Piotr odpowiadając rzekł Mu: «Wyłóż nam tę przypowieść». A On rzekł: «Jeszcze i wy także nie macie zrozumienia? Nie rozumiecie, że wszystko, co do ust wchodzi, idzie do żołądka i wydala się na zewnątrz. Ale to, co z ust wychodzi, pochodzi z serca, i to plami człowieka: z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, nieczystości, kradzieże, fałszywe świadectwa, bluźnierstwa. To jest, co plami człowieka. Ale jeść nieobmytymi rękoma człowieka nie plami».

      – – –

      Homilia świętego Hieronima, Kapłana
      Księga 2. Komentarza, do rozdz. 15. Ewangelii wg św. Mateusza

      Zdumiewająca głupota faryzeuszy i uczonych w Piśmie. Syna Bożego oskarżają, że nie zachowuje ludzkich tradycji i przykazań. Nie obmywają bowiem rąk, gdy chleb spożywają. Należy obmywać ręce, to jest uczynki, nie ciała, lecz duszy, aby się w nich spełniało Słowo Boże. On zaś, odpowiadając im, rzekł: „Czemu i wy wykraczacie przeciw ustawie Bożej dla podania waszego?” Plugawe oszczerstwo zbija słuszną odpowiedzią. Powiada: Gdy wy dla ludzkiej tradycji gardzicie przykazaniem Pańskim, dlaczego uważacie za właściwe oskarżać mych uczniów, że niewiele sobie ważą nakazy starszych, aby strzec postanowień Bożych?
      Albowiem Bóg rzekł: „Czcij ojca twego i matkę” oraz: „Kto by złorzeczył ojcu lub matce, śmiercią niech będzie ukarany”. Wy zaś powiadacie: „Ktobykolwiek rzekł ojcu albo matce: »Ofiarą jest, cokolwiek ode mnie tobie się przynależy«”, nie uczci ojca swego albo matki swojej. Cześć w Pismach nie tyle polega na pozdrowieniach i okazywaniu uprzejmości, ile raczej na ofiarowywaniu jałmużny i darów. Apostoł mówi: Miej we czci wdowy, które prawdziwie są wdowami. [1 Tm 5, 3] Tutaj cześć rozumiemy jako dar. A w innym miejscu: Kapłani na podwójną cześć zasługują, zwłaszcza ci, którzy pracują w słowie i nauczaniu Bożym. [1 Tm 5, 17] A przez to polecenie każą nam nie zawiązywać pyska wołowi młócącemu [1 Tm 5, 18; 1 Kor 9, 9; Pwt 25, 4] i by robotnik godzien był zapłaty swojej. [1 Tm 5, 18; Łk 10, 7]
      Pan dał przykazanie, biorąc pod uwagę bądź słabość, bądź wiek, bądź ubóstwo rodziców, aby synowie czcili swych rodziców poprzez udzielanie im tego, co niezbędne do życia. To niezwykle opiekuńcze prawo Boże faryzeusze i uczeni w Piśmie chcąc przekreślić, by wprowadzić bezbożność pod płaszczykiem pobożności, pouczali najgorszych synów, aby jeśli kto zechce przyobiecać Bogu, który jest prawdziwym Ojcem, to, co winno być ofiarowane rodzicom, dar dla Pana był stawiany wyżej, ponad podarunki dla rodziców. Albo pewnie sami rodzice widzieli dary poświęcone Bogu, więc aby nie narazić się na zbrodnię świętokradztwa, ustępowali i cierpieli niedostatek i działo się tak, że ofiara dzieci pod pozorem potrzeb Świątyni i Boga, stawała się źródłem dochodu kapłanów.

  53. Popularne stwierdzenie – Z kim przestajesz, takim się stajesz – w wielu przypadkach jest prawdą. I w wielu przypadkach jest prawdą powiedzenie: Z czym przestajesz, takim się stajesz. Umysł ludzki jest stworzony dla prawdy.
    Z punktu widzenia wiary sprawa jest poważna. Poddawanie intelektu fałszywym doktrynom grozi wiecznym potępieniem. Z pełną aktualnością wraca nam postulat kompletowania Biblioteki ’58!
    https://verbumcatholicum.com/2018/03/06/dobroczynna-moc-prawdy/

    1. Lekcja
      2 Krl 4:1-7

      W one dni: Niewiasta jedna wołała do Elizeusza mówiąc: «Sługa twój, mąż mój, umarł, a ty wiesz, iż sługa twój był bojący się Pana. A oto przyszedł wierzyciel, aby wziąć dwu synów moich za niewolników sobie». Rzekł jej Elizeusz: «Cóż chcesz, żebym ci uczynił? Powiedz mi, co masz w domu swoim?» A ona odpowiedziała: «Nie mam, służebnica twoja, nic w domu moim, jeno trochę oliwy, którą bym się namaściła». Rzekł jej: «Idź, napożyczaj u wszystkich sąsiadów twoich naczynia próżnego niemało, a wnijdź i zamknij drzwi swoje, gdy będziesz wewnątrz, ty i synowie twoi, i nalej stamtąd we wszystkie te naczynia, a gdy pełne będą, weźmiesz».
      A tak poszła niewiasta i zamknęła drzwi za sobą i za synami swymi; oni podawali naczynia, a ona nalewała. A gdy już pełne były naczynia, rzekła do syna swego: «Przynieś mi jeszcze naczynie». A on odpowiedział: «Nie mam». I stanęła oliwa. I przyszła ona, i powiedziała mężowi Bożemu. A on: «Idź, rzecze, sprzedaj oliwę i oddaj wierzycielowi twemu; a ty i synowie twoi żyjcie z reszty».

      Ewangelia
      Mt 18:15-22

      Do uczynków miłosierdzia zaliczamy również upominanie grzesznych. Chrystus uczy, jak należy postępować wobec grzeszących.

      Onego czasu: Rzekł Jezus uczniom swoim: «Jeśliby grzeszył przeciwko tobie brat twój, idź, a upomnij go w cztery oczy. I gdyby cię usłuchał, pozyskasz brata twego. Ale jeśli ciebie nie usłucha, weźmij z sobą jeszcze jednego albo dwóch, aby na zeznaniu dwóch albo trzech świadków opierała się wszelka sprawa. A jeżeliby ich nie posłuchał, powiedz Kościołowi. A jeżeliby i Kościoła nie słuchał, niech ci będzie jako poganin i celnik.
      Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek zwiążecie na ziemi będzie związane i w niebiesiech, a cokolwiek rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane i w niebiesiech. I znowu powiadam wam, jeśliby dwaj z was na ziemi zgodzili się prosząc o rzecz jakąkolwiek, otrzymają ją od Ojca mego, który jest w niebiesiech. Gdzie bowiem dwaj albo trzej są zgromadzeni w imię moje, tam ja jestem pośród nich».
      Wtedy Piotr przystąpiwszy do Niego rzekł: «Panie, a ile razy mam mu odpuścić, gdy brat mój przeciwko mnie zgrzeszy? Czyż aż do siedmiukroć?» Mówi mu Jezus: «Nie powiadam ci aż do siedmiukroć, ale aż do siedemdziesięciu siedmiukroć».

      – – –

      Homilia świętego Augustyna, Biskupa
      Kazanie 16. o Słowach Pana, część 10., w 1. połowie

      Dlaczego upominasz brata swego? Ponieważ ty cierpisz, że zgrzeszył przeciwko tobie? Niech tak nie będzie! Jeśli to czynisz z własnej miłości, nic nie czynisz; jeśli z miłości ku niemu czynisz, czynisz doskonale. I w końcu zwróć uwagę na słowa, z jakiej miłości masz to czynić: miłości własnej czy też jego. Gdyby cię usłuchał – mówi Pan – pozyskasz brata twego. Czyń więc tak względem niego, abyś go mógł pozyskać. Jeśli to uczynisz, pozyskasz go; gdybyś jednak nie uczynił – zginie. Dlaczego więc tak się dzieje, że wielu ludzi lekceważy takie grzechy, mówiąc: „Cóż wielkiego uczyniłem? Zgrzeszyłem przeciw człowiekowi”. Nie lekceważ! Zgrzeszyłeś przeciw człowiekowi!
      Czy chcesz wiedzieć, że zgubiłeś się, grzesząc przeciw człowiekowi? Jeśli ten, przeciw któremu zgrzeszyłeś, upomni cię w cztery oczy, a wysłuchasz go, zyskał ciebie. Co oznacza, że zyskał ciebie, jak nie to, że zginąłbyś, gdyby cię nie zyskał? Albowiem gdybyś nie miał zginąć, jakże by cię pozyskał? Niech więc nikt nie lekceważy grzechu przeciw bratu. Mówi bowiem gdzieś Apostoł: A tak grzesząc przeciw braciom i raniąc słabe ich sumienie, grzeszycie przeciw Chrystusowi, [1 Kor 8, 12] bo wszyscy jesteśmy członkami Chrystusa. Jakże możesz nie grzeszyć przeciwko Chrystusowi, jeśli grzeszysz przeciwko członkom Chrystusa?
      Niechaj więc nikt nie mówi: „Nie zgrzeszyłem przeciwko Bogu, tylko przeciwko bratu; zgrzeszyłem przeciwko człowiekowi, to tylko grzech lekki albo nawet nie jest to grzech”. Może dlatego mówisz: „To nic wielkiego, bo szybko się wyleczy”. Zgrzeszyłeś przeciw bratu: uczyń zadość, a będziesz uzdrowiony. Szybko popełniłeś grzech śmiertelny, szybko jednak znalazłeś lekarstwo. Któż z nas, bracia moi, miałby nadzieję na Królestwo Niebieskie, skoro Ewangelia mówi: Kto by rzekł bratu swemu „głupcze”, będzie winien ognia piekielnego? [Mt 5, 22] Budzi to wielką grozę, ale zobacz, jaki jest na to środek zaradczy. Jeśli tedy poniesiesz dar twój do ołtarza, a tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostawże tam dar twój przed ołtarzem. [Mt 5, 23-24] Nie pogniewa się Bóg, że odwleczesz złożenie swego daru: bardziej od twego daru pragnie Bóg ciebie samego.

  54. Aniołowie i Święci są gotowi nam pomagać. Mogą nam pomagać z własnej inicjatywy. Pomagają nam, kiedy ich prosimy. Niektórych łask nie otrzymujemy, bo o nie nie prosimy. Pan Jezus mówi: „Proście, a będzie wam dane” (Mt 7, 7). To mamy do zrobienia, a Niebo odpowie, choć nie zawsze dokładnie tak, jak sobie życzymy. W tym sensie można mówić o dynamice Nieba zależnej od naszej aktywności na ziemi. Prośmy!

  55. Apoklipsa św. Jana: Rozdział 22, werset 11

    Kto krzywdzi, niech jeszcze krzywdę wyrządzi, i plugawy niech się jeszcze splugawi, a sprawiedliwy niech jeszcze wypełni sprawiedliwość, a święty niechaj się jeszcze uświęci

  56. O człowieka, który zasiada na Watykanie zrodziło się bardzo wiele pytań w różnych częściach świata. Pytania są uzasadnione, bo mamy do czynienia z herezją i odkształceniami katolickiej wiary, kultu i moralności.
    Ostatnio w Polsce – w mediach tzw. „katolickich” i niektórych wielkich sanktuariach – można zauważyć, być może inspirowany i koordynowany, nurt ocieplania wizerunku medialnego, tak jak by się nic nie stało. Nurt z punktu widzenia wiary katolickiej niebezpieczny, a dla dusz szkodliwy. Odkształcenia katolickiej wiary, kultu i moralności należy ponazywać po imieniu i je zdecydowanie odrzucić – od kogokolwiek by nie pochodziły.

  57. Św. Jan Bosko pisał o cnocie czystości:
    „Cnotą najbardziej potrzebną, cnotą wielką, cnotą anielską, cnotą, której towarzyszy orszak wszystkich innych cnót, jest cnota czystości. Kto posiada tę cnotę, może zastosować do siebie słowa Ducha Świętego: A przyszły mi wraz z nią wszystkie dobra (Mdr 7, 11). Zbawiciel zapewnia nas, że ci, którzy posiadają ten skarb nieoceniony, już w tym śmiertelnym życiu są podobni do aniołów Bożych (Mt 22, 30)”.

    1. Lekcja
      2 Krl 5:1-15

      Oczyszczenie Naamana z trądu w wodach Jordanu to obraz oczyszczenia duszy w wodzie Chrztu świętego.

      W one dni: Naaman, hetman króla syryjskiego, był mężem wielkim u pana swego i wysoko cenionym; przezeń bowiem dał Pan wybawienie Syrii; a był to mąż mężny i bogaty, ale trędowaty. A z Syrii wyszli byli łotrzyki i pojmali z ziemi izraelskiej dzieweczkę malutką; była ona na posłudze u żony Naamanowej, i rzekła do pani swojej: «Oby to pan mój był u proroka, który jest w Samarii! Pewnie by by go uzdrowił od trądu, który ma». Wszedł tedy Naaman do pana swego i powiedział mu mówiąc: «Tak a tak mówiła dzieweczka z ziemi izraelskiej». I rzekł mu król syryjski: «Jedźże, a poślę list do króla izraelskiego».
      A gdy pojechał i wziął z sobą dziesięć talentów srebra i sześć tysięcy złotych, i dziesięć szat na zmianę, przyniósł list do króla izraelskiego w te słowa: «Gdy otrzymasz ten list, wiedz, iżem posłał do ciebie Naamana, sługę mego, abyś go uzdrowił od trądu jego». A gdy król izraelski list przeczytał, rozdarł szaty swe i rzekł: «Czym to ja jest Bóg, żebym mógł zabić i ożywić, iż ten posłał do mnie, abym uzdrowił człowieka od trądu jego? Przypatrzcie się a obaczcie, że zaczepki szuka przeciw mnie».
      Gdy to usłyszał Elizeusz, mąż Boży, że król izraelski rozdarł szaty swoje, posłał do niego mówiąc: «Czemużeś rozdarł szaty swe? Niech przyjdzie do mnie, a niech wie, że jest prorok w Izraelu». Przyjechał tedy Naaman z końmi i wozami i stanął u drzwi domu Elizeuszowego. I wysłał do niego Elizeusz posłańca mówiąc: «Idź i obmyj się siedemkroć w Jordanie, a wróci się zdrowie ciału twemu i będziesz oczyszczony». Naaman rozgniewany odchodził mówiąc: «Mniemałem, że wynijdzie do mnie i stojąc wzywać będzie imienia Pana, Boga swego, i dotknie ręką swą miejsca trądu, i uzdrowi mię. Czyż nie lepsze są Amana i Farfar, rzeki Damaszku, niźli wszystkie wody izraelskie, żebym się w nich obmył i był oczyszczony?» Gdy tedy się obrócił i odjeżdżał gniewny, przystąpili do niego słudzy jego i rzekli mu: «Ojcze, chociażby był wielką rzecz Prorok powiedział, zaiste musiałbyś uczynić; jako daleko więcej, że teraz rzekł: Obmyj się, a będziesz oczyszczony?» Poszedł i obmył się w Jordanie siedemkroć według mowy męża Bożego, i naprawiło się ciało jego jak ciało dziecięcia malutkiego, i był oczyszczony. A wróciwszy się do męża Bożego ze wszystkim swym pocztem, przyszedł i stanął przed nim, i rzekł: «Prawdziwiem poznał, że nie masz innego Boga na wszystkiej ziemi, jeno tylko w Izraelu».

      Ewangelia
      Łk 4:23-30

      Onego czasu rzekł Jezus do faryzeuszów: «Pewnie mi powiecie ową przypowieść: „Lekarzu, ulecz samego siebie”. Jako wielkie rzeczy, słyszeliśmy, żeś czynił w Kafamaum, uczyńże też i tu, w ojczyźnie swojej».
      I rzekł: «Zaprawdę powiadam wam, że żaden prorok nie jest mile przyjęty w ojczyźnie swojej. Prawdziwie powiadam wam, że choć wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, gdy niebo się zamknęło na lat trzy i sześć miesięcy, i był głód wielki na całej ziemi, do żadnej z nich nie był posłany Eliasz, jeno do owdowiałej niewiasty w Sarepcie sydońskiej. I wielu było trędowatych w Izraelu za Elizeusza proroka, ale żaden z nich nie był oczyszczony, jeno Naaman Syryjczyk».
      A słysząc to, wszyscy w synagodze zapałali gniewem. I powstali, i wyrzucili Go poza miasto, i wywiedli Go na sczyt góry, na której miasto ich było wzniesione, aby Go strącić. A On przeszedłszy pośród nich, oddalił się.

      – – –

      Homilia świętego Ambrożego, Biskupa
      Księga 4. na rozdz. 4. Ewangelii wg św. Łukasza, w 2. połowie

      Niemała objawia się tu zazdrość, która zapominając o należnej współobywatelom miłości, obraca ją w srogą nienawiść. Zarazem z postępowania i słów Pana widać, iż daremnie oczekujesz pomocy Boskiego miłosierdzia, jeśli zazdrościsz komu owoców jego cnoty. Pan bowiem gardzi zazdrosnym i od tych, którzy dobrodziejstwa Boże w innych prześladują, odwraca cuda swej potęgi. W postępowaniu Pana jako człowieka objawia się Jego Bóstwo, a to, co w Nim jest dla nas niewidzialne, przez to, co widzialne, się ukazuje. [por. Rz 1, 20]
      Nie na darmo więc Zbawiciel usprawiedliwia się, iż żadnych cudów nie czynił w swej ojczyźnie, aby przypadkiem ktoś z nas nie myślał, że swą ojczyznę mało winien kochać. Nie mógł bowiem Ten nie kochać swych współobywateli, który kochał wszystkich, lecz właśnie oni przez swą zazdrość wyzbyli się miłości swej ojczyzny. Prawdziwie powiadam wam, że wiele wdów było za dni Eliasza. Nie żeby to były dni Eliasza, lecz iż Eliasz w nich działał albo że sprawiał dzień tym, którzy w jego dziełach widzieli światło łaski duchowej i nawracali się do Pana. Toteż otwierało się niebo dla tych, którzy widzieli wieczne i Boże tajemnice; zamykało się zaś w czasie głodu, gdy nie było pełnej znajomości Boga. Lecz o tym obszerniej mówiłem, pisząc o wdowach.
      I wielu było trędowatych w Izraelu za Elizeusza Proroka, ale żaden z nich nie był oczyszczony, jeno Naaman Syryjczyk. Jasne, iż te zbawienne słowa Pana są dla nas nauką i zachętą do gorliwego oddawania czci Bogu i że nikt zdrowia nie odzyska i choroby trądu ze swego ciała się nie pozbędzie, jeśli o to z pobożną gorliwością się nie stara. Albowiem nie śpiącym dobrodziejstwa Boże są udzielane, ale tym, którzy czuwają. Powiedzieliśmy w innej księdze, iż owa wdowa, do której Eliasz był skierowany, uprzednio była podana jako figura Kościoła. Lud żydowski dał początek Kościołowi, aby złączył się z nim ów lud z obcych zebrany. Lud ten przedtem trędowaty, lud poprzednio splamiony (zanim otrzymał chrzest mistyczny w rzece), po przyjęciu chrztu, obmyty z plam ciała i ducha, już nie był trędowatym, lecz stał się nieskalaną dziewicą, bez zmarszczki. [Ef 5, 27]

  58. Dominica III in Quadragesima – INTROITUS
    https://www.youtube.com/watch?v=VtnhtE_Uezo#action=share
    Ps 24:15-16
    Oczy moje zawsze ku Panu, gdyż On sam oswobodzi z sideł moje nogi. Wejrzyj na mnie i zmiłuj się nade mną, bo samotny jestem i biedny.
    Ps 24:1-2
    Ku Tobie wznoszę duszę moją, Panie, Boże mój, Tobie ja ufam, niech nie doznam wstydu.
    V. Chwała Ojcu, i Synowi i Duchowi Świętemu.
    R. Jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
    Oczy moje zawsze ku Panu, gdyż On sam oswobodzi z sideł moje nogi. Wejrzyj na mnie i zmiłuj się nade mną, bo samotny jestem i biedny.

  59. pośród liryk lozańskich Adama Mickiewicza znaleźć można taki krótki wiersz:

    Polały się łzy…

    Polały się łzy me czyste, rzęsiste
    Na me dzieciństwo sielskie, anielskie,
    Na moją młodość górną i durną,
    Na mój wiek męski, wiek klęski:
    Polały się łzy me czyste, rzęsiste…

    1. Lekcja
      Ef 5:1-9

      Bracia: Bądźcież naśladowcami Bożymi jako synowie najmilsi i postępujcie w miłości, jako i Chrystus umiłował nas i wydał samego siebie za nas na dar i na ofiarę, na wonność wdzięczności. A rozpusta i wszelka nieczystość albo chciwość niech nie będą nawet wspominane między wami, jak przystoi świętym. Podobnie też i bezwstyd albo głupie mowy lub nieprzystojne żarty, nie należące do rzeczy, ale raczej składanie dziękczynienia. Bo o tym powinniście być przekonani, że żaden rozpustnik albo nieczysty lub chciwiec (co jest bałwochwalstwem) nie ma dziedzictwa w Królestwie Chrystusowym i Bożym. Niechże was nikt nie zwodzi próżnymi słowy, bo za to nadciąga gniew Boży na synów niedowiarstwa. Nie wchodźcie więc z nimi w uczestnictwo. Niegdyś bowiem byliście ciemnością, ale teraz staliście się światłością w Panu. Postępujcie jako synowie światłości. Bo owoc światłości polega na wszelkiej dobroci, sprawiedliwości i prawdzie.

      Ewangelia
      Łk 11:14-28

      Onego czasu: Wyrzucał Jezus czarta, a ten był niemy. A gdy wyrzucił czarta, przemówił niemy i zdumiały się rzesze. I mówili niektórzy z nich: «Przez Belzebuba, księcia czartowskiego, wyrzuca czarty». A inni, kusząc, domagali się od Niego znaku z nieba. Ale On, znając ich myśli, rzekł im: «Wszelkie królestwo rozdzierane niezgodą będzie spustoszone, a dom na dom upadnie. A jeśliby i szatan rozdzierany był niezgodą, jakże ostoi się królestwo jego, skoro powiadacie, że ja przez Belzebuba wyrzucam czarty? A jeśli ja przez Belzebuba wyrzucam czarty, synowie wasi przez kogo wyrzucają? Dlatego oni będą sędziami waszymi. Lecz jeśli ja mocą Bożą wyrzucam czarty, tedy przyszło do Was Królestwo Boże.
      Gdy zbrojny mocarz strzeże domu swego, bezpieczne jest to, co ma. Ale jeżeli mocniejszy od niego nadejdzie i zwycięży go, zabierze wszystką jego broń, w której ufał, a łupy jego rozda. Kto nie jest ze mną, przeciwko mnie jest, a kto nie zgromadza ze mną, rozprasza.
      Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając odpocznienia, a nie znajdując mówi: Wrócę się do domu mego, skąd wyszedłem. I wróciwszy znajduje go umiecionym i przyozdobionym. Wówczas idzie i bierze ze sobą siedmiu innych duchów, gorszych od siebie, i wszedłszy mieszkają tam. I stają się późniejsze rzeczy człowieka owego gorsze niźli pierwsze».
      I stało się, gdy to mówił, że pewna niewiasta z tłumu donośnym głosem rzekła do Niego: «Błogosławione łono, które cię nosiło i piersi, któreś ssał». A On rzekł: «Raczej ci są błogosławieni, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go».

      – – –

      Homilia świętego Bedy Czcigodnego, Kapłana
      Księga 4., rozdz. 48. (do rozdz. 11. Ewangelii wg św. Łukasza)

      Ewangelista Mateusz opowiada o tym opętanym, że był nie tylko niemy, ale i ślepy. Wspomina też, że został on uzdrowiony przez Pana, tak że mówił i widział. [Mt 12, 22] A zatem w tym jednym człowieku naraz dokonały się trzy cudowne znaki: ślepy widzi, niemy mówi, opętany zostaje uwolniony od szatana. Wówczas stało się to wprawdzie zgodnie z porządkiem cielesnym, ale spełnia się codziennie, gdy nawracają się wierzący. Najpierw, dzięki wygnaniu szatana, mogą ujrzeć światło wiary, a następnie milczące dotąd usta otwierają się ku wychwalaniu Boga. I mówili niektórzy z nich: „Przez Belzebuba, księcia czartowskiego, wyrzuca czarty”. Nie mówili tych oszczerstw niektórzy z tłumu, ale faryzeusze i uczeni w Piśmie, jak o tym świadczą inni Ewangeliści.

  60. Matko Najświętsza, Królowo nasza
    Strażniczko lechickiego grodu
    Ty, coś przez wieki nas ochraniała
    uwolnij Polskę, od zdrajców narodu.

  61. Kim w rzeczywistości są ludzie piastujący wysokie kościelne urzędy, którzy zamiast iść za głosem Jezusa Chrystusa, który powiedział do Apostołów: ” Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” (Mt 28, 19) – ostatnimi czasy organizują w Kościele dni judaizmu, islamu, różne imprezy duchowo-rozrywkowe na nutę całkowicie obcą katolickiej wierze ? albo kiedy bezbożna lewacka Europa za wszelką cenę próbuje „ubogacić” kulturowo Polskę, łączą się z nią w intencji tegoż ubogacenia, albo kiedy wzmaga się zmasowana żydowska nagonka na Polskę, zamiast bronić naszej Ojczyzny stają po drugiej stronie ? Wiecie może kim oni są ?

    1. Przypuszczam że wiem ;

      To ślepi prowadzący ślepych :

      „Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną.”
      – Mateusz 15:14

      To lud o twardym karku ;

      15 Bo stwardniało serce tego ludu,
      ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli,
      żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli,
      ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił.
      – Mateusz 13 :15

      To liberalno modernistyczni protestanci udający katolików ;

      15 „Przeto, bracia, trwajcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji, o których zostaliście pouczeni bądź żywym słowem, bądź za pośrednictwem naszego listu. ”
      – 2Tes, 2, 15

      Zamiast duszpasterze to ciałopasterze – Faryzeusze ;

      11 „Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. 12 Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; 13 dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. 14 Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają .”

      – Jan 10 :11-14
      Zwodzi-ciele prowadzący do zwiedzenia ludu ;

      29 «Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi – odpowiedział Piotr, a także Apostołowie.
      Dz, 5, 29

  62. Jeżdżą, wyjeżdżają, przyjeżdżają, w tych i tamtych gremiach i na ekranach się pokazują, tu i tam głos przekonująco zabierają. A najmniejsi – dzieci nienarodzone – jak były zabijane, tak są nadal. Będzie Sąd Boży.

    1. Lekcja
      Wj 27:6-40

      Utrata pierworodztwa przez Ezawa to zapowiedź utraty przywilejów przez naród wybrany na rzecz narodów pogańskich.

      W one dni rzekła Rebeka do Jakuba, (umiłowanego) swego syna: «Słyszałam, jak ojciec rozmawiał z twym bratem Ezawem i dał mu takie polecenie: Przynieś dla mnie coś z polowania i przyrządź smaczną potrawę, abym zjadł i pobłogosławił cię w imieniu Pana przed śmiercią; teraz Więc, synu mój, posłuchaj mego polecenia, które ci dam. Idź, weź z trzody dwa dorodne koźlątka, (przynieś) mi, ja zaś przyrządzę z nich wyborną potrawę dla twego ojca, taką jaką lubi. Potem mu zaniesiesz, on zje i w zamian za to udzieli ci przed śmiercią błogosławieństwa». Ale Jakub rzekł do matki swojej: «Przecież mój brat, Ezaw, jest owłosiony, ja zaś nie; jeśli się mnie dotknie mój ojciec, będzie wyglądało tak, jak gdybym z niego żartował, i wtedy mogę ściągnąć na siebie przekleństwo zamiast błogosławieństwa». Rzekła mu matka: «Na mnie (spadnie to) przekleństwo, mój synu! Tylko posłuchaj mnie, idź i przynieś mi». Poszedł więc Jakub i przyniósł (koźlęta) swej matce; ona zaś przyrządziła z nich smaczną potrawę, taką jaką lubił jego ojciec. A potem wzięła szaty Ezawa, swego starszego syna, najlepsze jakie miała u siebie, ubrała (w nie) Jakuba, młodszego swego syna, i skórkami koźląt owinęła mu ręce i nieowłosioną szyję. Po czym dała Jakubowi ową smaczną potrawę, którą przygotowała, i chleb.
      Jakub, wszedłszy do swego ojca, rzekł: «Ojcze mój». A (Izaak): «Słyszę; któryś ty (jest), synu mój?» Odpowiedział Jakub ojcu: «Jestem Ezaw, twój syn pierworodny. Uczyniłem, jak mi poleciłeś. Podnieś się, siądź i zjedz potrawę z upolowanej przeze mnie zwierzyny i pobłogosław mi». Izaak rzekł do syna: «Jakże tak szybko mogłeś (coś) upolować, synu mój?» A (Jakub) na to: «Jahwe, Bóg twój, sprawił, że tak mi się właśnie zdarzyło». Wtedy Izaak rzekł do Jakuba: «Zbliż się, abym dotknąwszy ciebie (mógł się upewnić), czy to mój syn Ezaw, czy nie». Jakub przybliżył się do Izaaka i ten, dotykając go, rzekł: «Głos jest głosem Jakuba, ale ręce — rękami Ezawa!»
      Nie rozpoznał jednak (Jakuba), gdyż ręce były owłosione jak ręce Ezawa. A mając udzielić mu błogosławieństwa, zapytał go (jeszcze): «Ty jesteś syn mój Ezaw?» (Jakub) odpowiedział: «Ja jestem». Rzekł więc: «Podaj mi, abym zjadł to, co upolowałeś, synu mój, i abym ci potem pobłogosławił». (Jakub) podał mu i on jadł; przyniósł mu też i wina i pił. A potem Izaak rzekł do niego: «Zbliż się i pocałuj mnie, synu mój». (Jakub) zbliżył się i pocałował go. Gdy (Izaak) poczuł woń jego szat, dając mu błogosławieństwo, mówił: «Oto woń mego syna jako woń pola, które pobłogosławił Jahwe! Niechaj i tobie Bóg użyczy rosy z niebios i żyzności ziemi, obfitości zboża i moszczu winnego. Niechaj ci służą ludy i niech ci pokłon oddają narody; bądź panem braci twoich i niech ci się kłaniają synowie twej matki! Każdy, kto będzie ci złorzeczył, niech będzie przeklęty; każdy, kto będzie cię błogosławił, niech będzie błogosławiony!»
      Gdy Izaak wypowiedział swe błogosławieństwo nad Jakubem i gdy (Jakub) tylko co odszedł od niego, wrócił z łowów brat Jakuba, Ezaw. I on także przyrządził ulubioną potrawę ojca, zaniósł mu ją i rzekł do niego: «Podnieś się, ojcze mój, i jedz to, co upolował syn twój, abyś mi udzielił błogosławieństwa!» Izaak go zapytał: «Kto ty jesteś?» A on odpowiedział: «Jam syn twój pierworodny, Ezaw!» Izaak bardzo się zatrwożył i rzekł: «Kim więc był ten, który upolował zwierzynę i przyniósł mi, a ja jadłem z niej (potrawę), zanim ty wróciłeś, i pobłogosławiłem mu? Przecież to on otrzymał błogosławieństwo!» Gdy Ezaw usłyszał te słowa swego ojca, podniósł głośny, pełen Goryczy lament i rzekł do ojca: «Daj i mnie błogosławieństwo, ojcze mój!» (Izaak) powiedział: «Przyszedł podstępnie brat twój i zabrał twe błogosławieństwo!» A wtedy (Ezaw): «Nie na darmo dano mu imię Jakub! Dwukrotnie mnie już podszedł: pozbawił mnie mego przywileju pierworodztwa, a teraz odebrał za mnie błogosławieństwo!» Potem zaś zapytał: «Czy nie masz już dla mnie błogosławieństwa?» Izaak na te słowa odrzekł Ezawowi: «Skoro uczyniłem go twoim panem, wszystkich zaś jego krewnych — jego sługami i zapewniłem mu (obfitość) zboża oraz moszczu, to cóż mogę dla ciebie uczynić, mój synu?» Lecz Ezaw rzekł do ojca: «Czyż miałbyś tylko jedno błogosławieństwo, mój ojcze? Pobłogosław także i mnie, ojcze mój!» I Ezaw rozpłakał się w głos. Na to Izaak taką dał mu odpowiedź: «Nie będzie żyzny kraj, w którym zamieszkasz, bo nie będzie (padać tam) rosa z nieba. Z miecza żyć będziesz, i będziesz sługą brata twego!»

      Ewangelia
      Łk 15:11-32

      Onego czasu powiedział Jezus do faryzeuszów i uczonych tę przypowieść: Pewien człowiek miał dwóch synów. I rzekł młodszy z nich ojcu: «Ojcze, daj mi część majętności, która na mnie przypada». I rozdzielił im majętność. A niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w daleką krainę i roztrwonił tam majętność swoją żyjąc rozpustnie. A gdy stracił wszystko, stał się głód wielki w owej krainie i sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł więc i przyjął służbę u jednego z obywateli onej krainy. I posłał go do wsi swojej, aby pasł wieprze. A rad by był napełnić żołądek swój omłotem, który jadały wieprze, ale nikt mu nie dawał.
      Zastanowiwszy się tedy rzekł: «Iluż to najemników w domu ojca mego ma dosyć chleba, gdy ja tu głodem przymieram. Wstanę i pójdę do ojca mego, a powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw niebu i przeciw tobie. Już nie jestem godzien zwać się synem twoim, uczyń mię jakby jednym z najemników twoich». I powstawszy poszedł do ojca swego.
      A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go ojciec jego i użalił się. I przybiegł, i rzucił się mu na szyję, a ucałował go. I rzekł mu syn: «Ojcze, zgrzeszyłem przeciw niebu i przeciw tobie, już nie jestem godzien zwać się synem twoim». Ojciec wszakże rzekł do sług swoich: «Rychło przynieście najlepszą szatę, a przyodziejcie go, dajcie też pierścień na rękę jego, a sandały na jego nogi. I przywiedźcie cielca tuczonego, i zabijcie, a jedzmy i weselmy się: albowiem ten syn mój umarł był, a ożył, zaginął był, a odnalazł się». I poczęli się weselić.
      A starszy syn jego był na polu. I gdy wracał, i zbliżył się do domu, posłyszał muzykę i taniec. Przywołał tedy jednego ze sług i spytał, co by to było. A ten mu rzekł: «Brat twój przybył, a ojciec twój zabił cielca tuczonego, że go zdrowym odzyskał». Oburzył się tedy i nie chciał wejść. Ale ojciec jego wyszedłszy począł go prosić. Lecz on odpowiadając rzekł ojcu swemu: «Oto przez tyle lat służę tobie i nigdym nie przestąpił rozkazu twego, a nigdyś mi nie dał koźlęcia, abym ucztował z przyjaciółmi mymi. Skoro jednak przyszedł ten syn twój, który roztrwonił z nierządnicami majętność swoją, zabiłeś mu tuczonego cielca». Ale on mu rzekł: «Synu, tyś zawsze ze mną i wszystko, to moje, twoje jest. Należało wszakże weselić się i ucztować, gdyż to jest brat twój, który umarł był, a ożył, zaginął był, a odnalazł się».

      – – –

      Homilia świętego Ambrożego, Biskupa
      Księga 8. Komentarza, do rozdz. 15. Ewangelii wg św. Łukasza, w 1. połowie

      Widzisz, iż Boże dziedzictwo jest dawane tym, którzy o nie proszą; nie miej za złe ojcu, iż je dał młodszemu synowi. Żaden wiek dla Królestwa Bożego nie jest zbyt młody, ani wiary liczbą lat się nie ocenia. Ten, kto prosił, uważał, iż ma do tego prawo. Oby się był od ojca nie oddalił, nie zaznałby trudności swego wieku. Skoro się jednak udał na obczyznę, opuściwszy dom ojcowski, zaczął cierpieć niedostatek. Kto więc odstąpił od Kościoła, słusznie traci swe dziedzictwo.
      Odjechał w daleką krainę. Co jeszcze bardziej oddala, jak odejść od siebie samego; jak odłączyć się nie przestrzenią, lecz postępowaniem; nie odległością ziem, lecz zapatrywań i, jakby otoczywszy się napływem fal światowej rozwiązłości, oddzielić się od Świętych. Albowiem kto od Chrystusa się odłącza, jest wygnańcem z ojczyzny, a obywatelem świata. My jednak nie jesteśmy przychodniami i obcymi, ale współobywatelami Świętych i domownikami Boga. [Ef 2, 19] Byliśmy bowiem dalekimi, staliśmy się bliskimi we krwi Chrystusowej. [Ef 2, 13] Nie bądźmy zawistni względem tych, którzy powracają z dalekiej krainy, bo i my byliśmy w krainie odległej, jak o tym Izajasz poucza: Światłość wzeszła siedzącym w krainie cienia śmierci. [Mt 4, 16; Iz 9, 2] A więc ową daleką krainą jest cień śmierci.
      My zaś, dla których oblicza tchnieniem jest Chrystus Pan, żyjemy w cieniu Chrystusa. [por. Lm 4, 20] Toteż Kościół mówi (słowami Pieśni nad pieśniami): W Jego cieniu pragnęłam i siedziałam. [Pnp 2, 3] A więc ten, którzy żył rozwiąźle, zmarnował wszystkie ozdoby swej natury. Toteż ty, który otrzymałeś obraz Boga i jesteś podobny do Niego, strzeż się, abyś nierozumną brzydotą go nie zniszczył. Jesteś dziełem Boga i nie mów do drzewa: „Ty jesteś moim ojcem”, [Jr 2, 27] abyś się nie upodobnił do drzewa, napisane jest bowiem: Do bożków z drzewa będą podobni ci, którzy je robią. [Ps 113 B, 8]

  63. Przecież nie jestem autoryzowany, aby w tej kwestii nakazywać. Jednak daję roztropną radę na czas zamętu powszechnego. Spośród głosów na dzisiejszej agorze wyszukujmy i multiplikujmy głosy duchownych katolickich, tych duchownych, którzy odprawiają wyłącznie tradycyjną Mszę Świętą i głoszą ortodoksyjną – w każdym detalu – katolicką doktrynę, bez domieszki herezji i niezweryfikowanych produkcji objawieniowych. Być może dobroczynność zastosowania tej rady ujawni się nam po latach. To jest rada na czasy zamętu powszechnego. Odstępstwo będzie się nasilać.

  64. Panowanie nad sobą jest wymogiem wiary katolickiej. Kultywowanie cnoty czystości w myślach, słowach i uczynkach nadaje katolikowi szlachetny rys arystokratyczny. Dobrodziejstwa zachowania cnoty czystości są rozliczne, a wśród nich jest trzeźwość myślenia i wytrwała gorliwość w służbie Prawdy.

    1. Lekcja
      Wj 37:6-22

      Dzieje Józefa to jeden z najbardziej wyrazistych typów biblijnych męki i zmartwychwstania Chrystusa. Józef został sprzedany przez swych braci poganom. Po trzech latach pobytu w więzieniu egipskim został uwolniony, wyniesiony do wysokiej godności i nazwany zbawicielem świata. Uratował od głodu Egipt, a także swych braci. Podobnie Jezus został sprzedany przez Judasza i wydany poganom. Trzeciego dnia po śmierci zmartwychwstał, wstąpił do nieba i zasiadł po prawicy Ojca niebieskiego jako Zbawiciel pogan i żydów.

      W one dni rzeki Józef do braci swoich: «Posłuchajcie, jaki miałem sen. Śniło mi się, że wiązaliśmy snopy na polu i wtedy snop mój podniósł się i stanął, a snopy wasze otoczyły go kołem i oddały mu pokłon». Rzekli mu bracia jego: «Czyż miałbyś jako król panować nad nami i rządzić nami jak władca?» I jeszcze więcej go nienawidzili z powodu snu, który im opowiedział. A potem (Józef) miał jeszcze inny sen i opowiedział go braciom swym tak: «Śniniło mi się jeszcze, że słońce, księżyc i jedenaście gwiazd oddają mi pokłon». A gdy to powiedział ojcu i braciom, ojciec skarcił go mówiąc: «Co miałby znaczyć ów sen? Czyż ja, matka twoja i twoi bracia mielibyśmy (kiedyś) przyjść do ciebie i nisko ci się kłaniać?» Podczas gdy bracia zazdrościli Józefowi, ojciec jego zapamiętał sobie ów sen.
      Kiedy bracia Józefa poszli paść trzody do Sychem, Izrael rzekł do niego: «Wiesz, że bracia twoi pasą trzody w Sychem. Chcę cię więc posłać do nich». Odpowiedział mu Józef: «Jestem gotów (iść)». Wtedy rzekł do niego: «Idź i zobacz, czy bracia twoi są zdrowi i czy trzodom nic się nie stało, a potem (przyjdziesz) i powiesz mi». Po czym wyprawił go z doliny Hebronu, a on poszedł do Sychem. I (tam) spotkał go pewien człowiek błąkającego się po polu i zapytał go: «Kogo szukasz?» Odpowiedział: «Szukam braci moich. Powiedz mi z łaski swojej, gdzie oni pasą (trzody)». A na to ów człowiek: «Odeszli stąd, ale słyszałem, jak mówili: Chodźmy do Dotain».
      Józef udał się więc za swymi braćmi i znalazł ich w Dotain. Oni ujrzeli go z daleka i zanim się do nich zbliżył, postanowili podstępnie go zgładzić, mówiąc między sobą: «Oto nadchodzi ten, który miewa sny! Teraz zabijmy go i wrzućmy do którejkolwiek studni, a potem powiemy: Dziki zwierz go pożarł. Zobaczymy, jakie będzie miał sny!» Gdy to usłyszał Ruben, postanowił oswobodzić go od ich przemocy; rzekł więc: «Nie zabijajmy go!» I (dalej) Ruben mówił do nich: «Nie doprowadzajcie do rozlewu krwi. Wrzućcie go do studni, która jest tu na pustkowiu, ale ręki nie podnoście na niego». Chciał bowiem (Ruben) uratować go od ich przemocy, a potem zaprowadzić go do ojca.

      Ewangelia
      Mt 21:33-46

      Onego czasu powiedział Jezus do rzesz żydowskich i do przedniejszych kapłanów tę przypowieść: «Był człowiek gospodarz, który założył winnicę, płotem ją ogrodził, wykopał w niej prasę, zbudował wieżę i wynajął ją rolnikom, a sam odjechał w dalekie strony. A gdy się przybliżył czas owoców, posłał sługi swoje do rolników, aby odebrali owoce jego. A rolnicy, pojmawszy sługi jego, jednego obili, drugiego zamordowali, a innego ukamienowali. Znowu posłał inne sługi, więcej niż przedtem, i uczynili im podobnie. W końcu więc posłał do nich syna swego, mówiąc: Uszanują syna mego. Rolnicy zaś widząc syna mówili między sobą: Ten jest dziedzicem, pójdźcie, zabijmy go, a zawładniemy jego dziedzictwem. I pochwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Gdy tedy przybędzie Pan winnicy, cóż uczyni owym rolnikom?» Mówią mu: «Złoczyńców srodze wygubi, a winnicę swą wynajmie innym rolnikom, którzy oddawać mu będą owoc w oznaczonym czasie».
      Rzekł im Jezus: «Czyż nigdy nie czytaliście w Pismach: Kamień, który budujący odrzucili, stał się głowicą węgła. Od Pana się to stało i dziwnym jest w oczach naszych. Przeto powiadam wam, że odjęte będzie od was Królestwo Boże, a dane narodowi czyniącemu owoce jego. I kto by upadł na ten kamień, będzie rozbity, a na kogo by upadł, zmiażdży go». I usłyszawszy przypowieści Jego przedniejsi kapłani i faryzeusze poznali, że o nich mówił. A usiłując Go pojmać, obawiali się rzesz, ponieważ miały Go za Proroka.

      – – –

      Homilia świętego Ambrożego, Biskupa
      Księga 9. na rozdz. 20. Ewangelii wg św. Łukasza

      Wielu różnie pojmuje tę nazwę winnicy, lecz Izajasz jasno wyraził, iż winnicą Pana Zastępów jest dom Izraela. [Iz 5, 7] Kto tę winnicę, jeśli nie Bóg założył? On ją więc wynajął rolnikom i udał się daleko. Nie tak, iż Pan z jednego miejsca podążył na drugie, jest bowiem zawsze obecny na każdym miejscu, lecz jest bardziej obecny przy tych, którzy Go miłują, a nie towarzyszy tym, którzy o Niego nie dbają. Przez czas zaś długi Go nie było, aby wymaganie rachunków nie zdawało się zbyt wczesne. O ile bowiem łaskawszą jest szczodrobliwość, o tyle bardziej zawziętości nie da się usprawiedliwić.
      Toteż słusznie masz u Mateusza, iż płotem ją ogrodził, to jest, że otoczył ją opieką Bożą, aby nie mogły jej łatwo napaść bestie duchowe. I wykopał w niej prasę. Jak zrozumiemy, co oznacza prasa, czyli tłocznia? Chyba tak, iż niektóre psalmy mają w tytule „dla tłoczni”, [Ps 8; 80; 83] to jest, iż w nich tajemnice Męki Pańskiej, jak moszcz winny, z większą siłą wrzały pod działaniem Ducha Świętego? Wreszcie za pijanych tych uważano, których napełnił Duch Święty. [Dz 2, 13] A więc Pan i tu wykopał tłocznię, w której z duchową obfitością miał płynąć plon wewnętrznego życia wyciśnięty z rozumnego grona, czyli duszy.
      Zbudował wieżę. Wzniósł mianowicie wierzchołek Zakonu i tak w tej winnicy umocnionej, przygotowanej, ozdobionej umieścił Żydów. A w czasie owoców wysłał swe sługi. Słusznie powiedział: czas owoców, a nie ich zbiorów, Żydzi bowiem żadnego owocu nie wydali, żadnego z tej winnicy nie było zbioru. Tak Pan o niej powiedział: Spodziewałem się, że wyda winogrona, lecz ona zrodziła ciernie. [Iz 5, 2] Toteż nie winem radości, [por. Ps 103, 15] nie duchowym moszczem winnym, lecz tłocznie opływały w nadmiarze krwią Proroków.

  65. modernizacja Kościoła i rozkład katolickiej wiary trwa od lat pięćdziesięciu. Budzą się wierni i uwalniają się z oparów błędu, budzą się Kapłani i uwalniają się z oparów błędu. Jedni już dostąpili Łaski takowego uwolnienia, drudzy są w stanie wybudzania, a jeszcze inni na tę Łaskę oczekują. Cieszmy się z każdej uwolnionej z oparów błędu duszy i módlmy się za bliźnich pogrążonych w „letargu” – Kapłanów i wiernych. Amen.

  66. https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1840353056261811&set=gm.2038153256202609&type=3&theater&ifg=1

    Marzec – miesiąc ku czci św. Józefa

    Duszo moja, niech pieśń twoja głosi Józefowi cześć!
    On wybrany, niezrównany, więc mu hołdy trzeba nieść.
    Z nami chwałę niebo całe niech u Bożych złoży nóg,
    Że bez miary Swoje dary na Józefa rozlał Bóg.
    On w świętości i w czystości po Maryi pierwszym był,
    Przy Panience On w stajence Pierwszy Boże Dziecię czcił.
    Na Swym łonie, jak na tronie Króla niebios Józef niósł.
    W Nazarecie Boskie Dziecię, słodki Jezus przy nim rósł.
    Z Jego ręki, wznosząc dzięki nasz Zbawiciel pokarm brał,
    I piastuna, opiekuna, Bóg wcielony ojcem zwał.
    Cóż dziwnego, że od Niego takiej chwały bije blask?
    Że na tronie, tam w Syjonie, On szafarzem Bożych łask.
    O, wzywajmy i błagajmy, by opieką świecił nam,
    By z ziemskiego życia tego do niebieskich powiódł bram.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *